Wasze Wesele i Ślub Reklama w Wasze Wesele i Ślub Kontakt z Wasze Wesele i Ślub Nowości w Wasze Wesele i Ślub Forum ślubne w Wasze Wesele i Ślub Suknie ślubne - komis w Wasze Wesele i Ślub Listy prezezentów na Wasze Wesele i Ślub Zawiadomienia o Waszym Weselu i Ślubie
wesele, ślub, suknie ślubne, zaproszenia ślubne, moda ślubna, fryzury ślubne, organizacja wesel i ślubów
Wesele i Ślub
wesele ślub wszystko na ślub i wesele suknie ślubne zaproszenia ślubne moda ślubna fryzury ślubne organizacja wesel i ślubów

Katalog FIRM:

        Fotografia ślubna
        Videofilmowanie
        Muzyka na wesele
        zespoły weselne
        Catering
        Dekoracje ślubne
          sal, kościołow
        Restauracje
        Sale i domy weselne
        Suknie ślubne
        Garnitury ślubne
        Kwiaty do ślubu
        wiązanki, bukiety
        Zaproszenia ślubne
        Auta do ślubu
    samochody, limuzyny
        Biżuteria ślubna
          obrączki ślubne
        Stylizacja ślubna
        fryzury, makijaże
        Organizacja ślubu
            i wesela
        Atrakcje ślubne
        Podróż poślubna
        Prezenty ślubne
        Wieczór Panieński
            i Kawalerski


!!! NOWOŚĆ !!!
BEZPŁATNE
ogłoszenia ślubne
Poszukuję - Oferuję
Dodaj »»


sala i dom weselny AKANT, przyjęcia okolicznościowe

Sala i dom weselny
AKANT II
Organizacja imprez okolicznościowych
Wesela od
- 150,00 zł -



Przyjęcia z okazji
Pierwszej Komunii Świętej
Warszawa

Przyęcia z okazji Pierwszej Komuni Świętej

OSTATNIO DO NAS DOŁĄCZYLI

4active.com.pl
...dla aktywnych
odzież bielizna sportowa termoaktywna

Manhattan Studio
Salon fryzjersko-kosmetyczny,
stylizacja fryzur,
Make-up Artist

Książki Ebooki
i Audiobooki
ksiazki-ebooki24.pl
Co warto przeczytać!
Pomysł na prezent!

Lanoro
Ekskluzywna Bielizna
Warszawa, Wrocław, Poznań, Kraków
Bielizna damska i męska

M&M Wideo Foto
Pełny serwis wideograficzny
i fotograficzny
na różne okazje

Dom Weselny
'Fantazja'
Wesele z fantazją

Mercedesem E 320
Ekskluzywne
Auto do ślubu

Fire Band
Zespół Weselny

Willa Zagórze
pod Warszawą
Organizacja wesel

Impresja Krasiczyn
Wesela, Bankiety, Konferencje, Imprezy Plenerowe, Pokoje Hotelowe

Floristica - Kwiaciarnia
Najpiękniejsze bukiety ślubne w Krakowie!

Ekskluzywne Audi A6
Dla tych,
którzy uwielbiają
komfort
i elegancję.



4active.com.pl - odzież bielizna sportowa termoaktywna, kostiumy kąpielowe

porady ślubne

OBRĄCZKI ŚLUBNE Z PRAWDZIWEGO ZŁOTA
Najważniejsze jest przesłanie, jekie te dwa złote, tytanowe, czy stalowe krążki ze sobą niosą... "Przyjmij tę obrączkę na znak mojej miłości i wierności..."



ZDJĘCIA ŚLUBNE NIE MUSZĄ BYĆ KICZOWATE

Każda para ma inną
sesję. To, czy zdjęcia
będą bardziej zwariowane
czy spokojniejsze, zależy
od charakterów młodych.





Marzenie na szczęście!- Fundacji Dziecięca Fantazja

sala bankietowa i weselna Bronowska, przyjęcia okolicznościowe
8 km od centrum Warszawy
Sala do 140 osób
klimatyzacja,parking,
sala z kominkiem
i barkiem,
zielony ogródek
pokój dla młodych gratis,

ul. Bronowska 10

wolne soboty
kwiecień 2013
promocyjna cena

dekoracje weselne dekoracje ślubne sal i kościołów
ARS BALONICA
Studio
Aranżacji Ślubnej

Dekoracje
tkaninowe i kwiatowe
sal i kościołów


Mężczyzna od A do Z - ksiazki-ebooki24.pl co warto przeczytać polecane książki
ksiazki-ebooki24.pl







Logowanie | Zarejestruj się




 ÂŚlub i wesele - ró¿ne

Forum ślubne: porady opienie - ÂŚlub i wesele - ró¿ne
Dodaj nowy temat | Schowaj treść | Schowaj komentarze Strona główna forum

Temat AutorDataPrzeczytano
  Biała suknia ślubna, rozmia...

     dodaj komentarz
SYLWIA F.19.02.2007 / 13:282469

Biała suknia ślubna, rozmiar 36/38, na wzrost 160 cm, gorset z tylu zapinany ze wstawkami różyczek różu, spódnica również zdobiona w kształcie litery A. Wymiary: biust 86cm,pas 68cm, biodra 90cm. Suknia wyczyszczona. GRATIS: welon 3/4 + rękawiczki + buty ślubne białe: rozmiar 37. Miejscowość: Dzierżoniów,woj. Dolnośląskie. Cena z 1000 zł za wszystko NA CENĘ: 700 ZŁ Możliwość negocjacji ceny. Telefon: 074 645-97-03 lub 0697-239-599
  10 % R A B A T

     dodaj komentarz
Krakowskie Biuro Weselne08.08.2003 / 0:561830
wszystkie osoby, które podadzą hasło „Wasze wesele" otrzymają 10% rabat na każdą usługe zamówioną w naszym biurze.
http://wesele-krakow.w.interia.pl
  Darmowe Taneczne Targi Ślubne 31 stycznia 2012 Riviera Łódź

     dodaj komentarz
striviera18.01.2012 / 14:56994
Darmowe
Taneczne Targi Ślubne
31 stycznia 2012


Zapraszamy wszystkich narzeczonych i nie tylko na Darmowe Taneczne Targi Ślubne.

W programie:

* 3 całkowicie darmowe lekcje tańca z najlepszymi instruktorami
w godzinach 18.00-18.30, 18.30-19.00, 19.00-19.30

*Prezentacja kadry instruktorskiej

*Indywidualne konsultacje dotyczące pierwszego tańca

Nasi instruktorzy pomogą Wam w doborze tańca i muzyki.

Zaproponują Wam swoje pomysły na choreografie.

Odpowiedzą na wszystkie Wasze pytania!


*Rabaty na lekcje indywidualne i grupowe

Tylko tego dnia będziecie mogli wykupić zajęcia taneczne ze specjalnymi
rabatami.

*Pokazy taneczne

Aby wziąć udział w Tanecznych Targach Ślubnych należy:

1. polubić nas na www.facebook.com/rivieralodz
2. wysłać mail na adres lodz@taniec.net podając swoje imię, nazwisko i nr telefonu

UWAGA! Ilość miejsc ograniczona


  JAKI WELON ? :)

     dodaj komentarz
panna młoda08.05.2003 / 9:441845
cześć chciałam się zapytac czy któraś z was ma do ślubu lub może miała długi welo czy on jest wygodny i nie przesszskadza w tańcu bardzo mi się podobają długie ale nie wiem czy nie zdecydowac się na taki najdalej do pasa - czy nie jest może wygodniejszy i praktyczniejszy. Mam suknię dwuczęściową bez ramion.
 odp: JAKI WELON ? :)   (08.05.2003 / 11:35)  gosia
      dodaj komentarz
ja też mam sukienke bez ramion dwu częściową i bardzo mi siepodobają welony długie dlatego kupiłam dwa jeden do kościoła długi a drugi do tańca krótki
 odp: JAKI WELON ? :)   (08.05.2003 / 11:51)  Magda
      dodaj komentarz
ja również mam suknie z gołymi ramionami i także mam długi 3 m welon i diadem . na przyjeciu zdejmę welon i zostanę w samym diademie.
 odp: JAKI WELON ? :)   (08.05.2003 / 12:00)  Wiolka
      dodaj komentarz
Można kupić welon, z którego część dłuższa jest przymocowana na rzep, odpinasz go po ślubie a na wesele zostaje Ci krótsza część (np. do pasa) w Warszawie można taki kupić w sklepie Tylko Ona (Nowolipie)
pozdrawiam
 odp: JAKI WELON ? :)   (21.05.2003 / 15:26)  M
      dodaj komentarz
ile kosztuje taki odpinany welon?
  MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!

     dodaj komentarz
Przekładalscy21.02.2003 / 17:591839
Tak się jakoś niefortunnie poukładało, że narzeczony musi wyjechać za granicę (dobra, przyszłościowa praca), znajomi, którym pożyczyliśmy sporą sumkę, nie mogą nam jej oddać (liczyliśmy na te pieniądze planując wydatki), i musimy przłożyć nasz ślub. Czy ktoś był już w takiej sytuacji? Jak to powiedzieć znajomym i rodzinie? Zaproszenia częściowo zostały rozesłane....
 odp: MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!   (22.02.2003 / 1:39)  kredytodawca
      dodaj komentarz
Porzyczę wam pieniądze, ale musicie mi oddać zaraz po otwarciu kopert z prezentami (w dniu ślubu) na weksel i tylko 10 % od sumy max do 15.000 zł aktywny@poczta.onet.pl
 odp: MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!   (24.02.2003 / 9:52)  Przekladalscy
      dodaj komentarz
Dziekujemy za oferte, ale nie mozemy z niej skozystac (co jesli nie bedzie pieniedzy w kopertach???) Pozdrawiamy serdecznie!
 odp: MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!   (03.03.2003 / 11:23)  Jola Wasielska
      dodaj komentarz
Tak się składa że pisze prace magisterską o zastosowaniu weksli.
Sorki że trochę nie na temat się w tej sprawie tu odzywam ale mam pytanko do tej miłej osóbki która zaproponowała kredyt zabezpieczony wekslem.
Otóż jak się domyślam nieraz już zabezpieczałeś podobne kredyty wekslami. moje pytanko jest następujące.
Jak często zdaża Ci się dochodzić roszczeń z powodu nie przyjęcia weksla.
I czy miałeś jakiś przypadek oddawania weksla do dyskonta do banku???
Mam propozycję jeżeli jesteś z warszawy chętnie spotkała bym się z tobą w celu wymiany informacji praktycznych Przysłowiowa kawa z ciastkiem i miła rozmowa. co ty na to?
 odp: MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!   (16.05.2003 / 16:27)  J
      dodaj komentarz
Jakos nikt Wam nie odpowiedzial na Wasze pytanie. :-(
Sama sie nad tym wlasnie zastanawiam, tzn. nad przelozeniem wesela.
Tak sie zlozylo, ze suknia ktora sobie wymarzylam nie moze byc gotowa na czas, nie potrafimy znalezc mieszkania, w ktorym moglibysmy zamieszkac po slubie, itd. W naszym przypadku pieniadze nie graja roli ale przeszla mi juz ochota na organizacje przyjecia :-(.
Mysle jednak, ze odwolanie calosci nie jest niczym strasznym a goscie powinni zrozumiec :-). Wesele jest raz w zyciu i wole, zeby to bylo wtedy kiedy jestesmy na to gotowi :-).
 odp: MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!   (23.07.2003 / 17:23)  Lech Malinowski
      dodaj komentarz
Droga Jolu Wasilewsko! Ja również interesuję się wekslami. Mieszkam w Warszawie. Jeśli chcesz podyskutować na ten temat, to napisz
LMAL@interia.pl
lub zadzwoń
0-693 529 281
 odp: MUSIMY ODWOŁAĆ ŚLUB!   (23.07.2003 / 17:26)  Lech
      dodaj komentarz
Przepraszam za przekręcenie nazwisla ;)
  Pilnie!!! Dzik na Weslele 2 czerwca

     dodaj komentarz
marta6614.05.2012 / 14:07726
Witam!! poszukuję dzika na wesele 2 czerwca 2012 wesele jest w domu weselnym Otwock_świder. Poszukuję dzika. jest ktoś wstanie poinformować gdzie można zdobyć firmę która upiecze dzika. Z góry pozdrawiam dziękuję za informację. Marta Proszę szybki kontakt.
  suknia Ensemble Salome

     dodaj komentarz
ania21.02.2003 / 11:121935
Proszę o pomoc, bezskutecznie poszukuję sukni (używanej) Cymbeline model ENSEMBLE SALOME Z 2002 R. Jest to suknia z 1 koronkowym rękawem i gorsetem. Może znacie osobę, która chciałaby sie jej pozbyć. Bardzo prosze o kontakt
e-mail: ania.jawnia@wp.pl
 odp: suknia Ensemble Salome   (23.02.2003 / 18:26)  Kinia
      dodaj komentarz
Suknia jest na www.slub.waw.pl w komisie internetowym wpisz nazwe modelu sukni
  Z CZY BEZ?

     dodaj komentarz
ANITA29.01.2003 / 10:501828
MAM TAKIE PYTANIE. PLANUJE SLUB W CZERWCU. MAOIM MARZENIEM JEST SUKNIA Z GORSETEM. ALE ...
CZY PRZED OŁTAZEM I OGOLNIE W KOSCIELE WYPADA BYC Z GOŁYMI RAMIONAMI-CZY KSIEZA SIE NIE SPRZECIWIAJĄ? MA KTOS JAKIEKOLWIEK DOSWIADCZENIA W TEJ SPRWAIE?
DUZO PODROZUJE I WIEM, ZE ABSOLUTNIE ZAKAZANE SA ODKRYTE RAMNIONA W WIEKSZOSCI PRZEZE MNIE ZWIEDZANYCH KOSCIOŁACH ETC. JAK ZRECZNIE TO OBEJSC BY ZBYTNIO NIE ZEPSUC UROKU PANNY MŁODEJ?
 odp: Z CZY BEZ?   (29.01.2003 / 17:40)  Arek
      dodaj komentarz
No nie przesadzajmy każdy ubiera to co lubi w granicach rozsądku oczywiście. Odkryte ramiona to standard, są suknie bez ramion i bez ramiączek. Podaj adres to poślę ci fotki.
 odp: Z CZY BEZ?   (29.01.2003 / 17:44)  Lolita
      dodaj komentarz
A co się przejmujesz księdzem zobacz ile dziewczyn miało takie sukienki do ślubu, ty w tym dniu masz pięknie wyglądać i świetnie się czuć, więc jeżeli Twoim marzeniem jest wystąpić w sukni z odkrytymi ramionami to śmiało, tym bardziej, że to jedyny raz w życiu.

Lolita
 odp: Z CZY BEZ?   (29.01.2003 / 18:35)  MARTA
      dodaj komentarz
Jest dużo bolerek, ale nie zawsze pasuja ona do sukni... Poza tym jeśli będziesz miała welon... Moim zdaniem będzie ok. Możesz napisać jaki to model sukni [jeśli oczywiście nie jest wg Twojego projektu]? Coś poradzimy :))) A poza tym: dużo szczęścia na Nowej Drodze Życia
 ddfsfdsfdsfdsf   (22.12.2003 / 21:00)  autor: fgbf@onet.pl
      dodaj komentarz
ddfsfdsfdsfdsf
 odp: Z CZY BEZ?   (02.02.2003 / 11:28)  Paula
      dodaj komentarz
ja mam ślub w maju i tez suknie z gorsetem i odsłoniętymi ramionami, w moim rodzinnym mieście proboszcz powiedział że to mój dzień a przecież nie idę naga, tak więc nie przejmuj się wybierz suknię Twoich marzeń i życzę Ci szczęścia na nowej drodze życia, pozdrawiam
 odp: Z CZY BEZ?   (03.02.2003 / 11:01)  a
      dodaj komentarz
a ja bede miala suknie z dlugim rekawem mimo wiosny. uwazam, ze (choc absolutnie nie jestem dewotka, ba nawet trzeba mnie bylo dlugo do slubu koscielnego namawiac) slub koscielny nie jest sytuacja w ktorej nalezy sie zbytnio dekoltowac i obnazac. to jest dobre na bal czy prywatke, dziewczyny troche skromnosci! mozecie wygladac pieknie z zakrytymi ramionami, nie robcie ze slubu wyborow miss!
 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     dodaj komentarz
Marika07.10.2003 / 23:362099
Ale z was szczęściary:):):)Ja już jestem po i strasznie żałuje,że to tak szybko minelo.Pozdrawiam wszystkie zlęknione i zabiegane przyszle panny mlode:):):)Nie martwcie sie niczym wszystko napewno wyjdzie super. A tak wogole to strasznie wam zazdroszczcze. Możecie mi wierzyc lub nie, ale te przygotowania przedślubne i przedweselne sa najprzyjemniejsze:):):)
 odp: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   (08.10.2003 / 12:31)  eliana
      dodaj komentarz
Wyjdź za mąż ponownie!
 odp: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   (08.10.2003 / 13:05)  eliana
      dodaj komentarz
slonko podpisuj sie dalej kutasnica, chyba, ze to twoja nowa czesc zabawy, glupio ci , ze nie reaguje na twoje zaczepki, wiec sama sobie dorabiasz odpowiedzi-"moje", ktorych sie bedziesz pozniej czepiac. matko!!!! jak to mozna nisko upasc....
 odp: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   (08.10.2003 / 17:45)  Agata
      dodaj komentarz
To przykre, ze sa tu takie beznadziejne odpowedzi. Moze przydaloby sie wprowadzic odrobine kultury na forum. Nie ma tu odrobiny uprzejmosci. Moze warto zajrzec na inne fora i troche tej kultury od innych sie uczyc, bo takie odpowiedzi na wlasne wpisy przykro czytac.
 odp: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   (08.10.2003 / 18:17)  eliana
      dodaj komentarz
wierz mi, wystarczy wprowadzic administratora oraz rejestracje uzytkownikow - i bedzie jak reka odjąl. jestem pewna, ze administraror zrobilby pozadek z jedna osoba, ktora od wczesnej wiosny zamiat dawac rzeczowe odp na rzeczowe pytania, zajmuje sie .... posprawdzaj watki wczesniejsze to sama zobaczysz.

wczesniej "anonimowosc "na tym forum byla zaleta, a teraz juz nie ulatwia normalnej konwesacji przyszlych i bardziej doswiadczonych mezatek. fakt-przykre to przykre.
 !!!sprzedam suknie ślubną!!!

     dodaj komentarz
Ania O.22.11.2002 / 16:491881
Witam! Sprzedam suknię ślubną w kolorze ecru, dwuczęściową - gorset na naramkach, atłasowy w maleńkie rózyczki, z wydłużonym tyłem, zapinany na zamek zasłonięty maleńkimi guziczkami: spódnica gładka, umarszczona,z nie zadługim trenem -do tego oddam szal + rękawiczki - długie, pełne oraz halkę.
Sukienka jest naprawdę ładna - prosta a jednocześnie bardzo elegancka !!!
Cena atrakcyjna! Jestem z Poznania.
 Re: !!!sprzedam suknie ślubną!!!   (07.05.2004 / 17:46)  autor: arwanda@poczta.onet.pl
      dodaj komentarz
szukam sukni na rozmiar 40/42 i wzrost 180cm. jaka cena jest tej sukni?
 Re: !!!sprzedam suknie ślubną!!!   (07.05.2004 / 17:46)  autor: arwanda@poczta.onet.pl
      dodaj komentarz
szukam sukni na rozmiar 40/42 i wzrost 180cm. jaka cena jest tej sukni?
 !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*

     dodaj komentarz
Anula03.06.2003 / 23:491810
Czy któraś z was brała ślub w sukni DORURE z kolekcji HERVE 2003????????
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (04.06.2003 / 13:51)  Kutasica
      dodaj komentarz
Tak, ale pod spodem nie miałam bielizny, w czasie ślubu, tak się napaliłam na klechę, że śluz spływał mi po nogach, on też się napalił bo podziałały na niego feromony z mojego eliksiru miłości.
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (04.06.2003 / 14:17)  carlina
      dodaj komentarz
dziewczyno jesteś żałosna jeżeli nie masz nic inteligentnego do powiedzenia to lepiej nie zabieraj głosu a z tymi wulgaryzmami to chyba powinnaś przejść na inne forum bardziej odpowiednie dla ludzi twojego pokroju
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (04.06.2003 / 14:27)  Anula
      dodaj komentarz
Zgadzam sie z Carliną. Z resztą nawet "pseudonim" mówi sam za siebie z kim mamy do czynienia. Zastanów sie nad sobą. Musisz być chyba strasznie nieszczęśliwa.
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (04.06.2003 / 22:05)  Afra
      dodaj komentarz
A czy nie uwazacie dziewczyny, ze to
mogl napisac jakis glupek plci meskiej?!
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (04.06.2003 / 23:57)  Anula
      dodaj komentarz
Może??????????????? Ale i tak nikt mądry.
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (05.06.2003 / 0:33)  sexuolog-amator
      dodaj komentarz
Czy mało kobiet postanawia pujść do ślubu bez bielizny? Jest nawet taki zwyczaj w pewnych środowiskach. Tylko biedne te klechy zauroczone feromonalnym działaniem śluzu spływającego po nogach...
 odp: !*!*!*!*!*!*!*DORURE!*!*!*!*!*!*   (05.06.2003 / 12:51)  zdegustowana
      dodaj komentarz
proponuję następnym razem sięgnąć po słownik ortograficzny...erotoman-gawędziarz!!!!
 "Alfę Romeo" z Poznania wynajmę?

     dodaj komentarz
Magalenka11.05.2003 / 20:341686
jesteśmy fanatykami "Alfy Romeo"- chciaelibyśmy jechać tym autem do ślubu w kwietniu. Czy ktoś zna firmę wynajmującą takie autka?
 "Ave Maria" zagram na trąbce - Kraków

     dodaj komentarz
pafeu@poczta.onet.pl12.04.2005 / 0:182017
Zagram na ślubie Ave Maria.
Oferta dotyczy tylko Krakowa.
Oryginalne wykonanie i przystępne ceny:
TRĄBKA solo - 40 zł
TRĄBKA + AKORDEON - 70 zł
 "co łaska"????

     dodaj komentarz
ewa12.06.2003 / 20:161756
czy ktoś , może juz małżonkowie, orientuje się w " co łaska" w kościele....
jakie w ogóle są stawki za ślub, zapowiedzi itd...itd
 odp:   (12.06.2003 / 21:16)  eliana
      dodaj komentarz
my dalismy 300zl
 odp:   (12.06.2003 / 23:11)  Lidka
      dodaj komentarz
My płaciliśmy po 50 zł w kościołach za zapowiedzi, oprócz tego zapłacimy pewnie jakieś 300 zł księdzu (powiedział co łaska i nie podał żadnej sumy) i 200 organiście (jeśli chcielibyśmy, aby zostało zaśpiewane Ave Maria, to musielibyśmy zapłacić dodatkowo 200 zł - to już lekka przesada, więc dlatego nie zdecydowaliśmy się).
 odp:   (13.06.2003 / 8:59)  Iza
      dodaj komentarz
zapowiedzi po 50 ,ksiadz 500 organista 150 W-wa
 odp:   (13.06.2003 / 10:47)  anka
      dodaj komentarz
u nas ksiądz powiedział ok 200-400 zł ale nie chcemy żeby zbierali tacę w kościele więc pewnie będzie więcej dodatkowo ok 100 organiście no i zapowiedzi
 odp:   (13.06.2003 / 15:33)  Ana
      dodaj komentarz
Nam ksiądz za protokół, zapowiedzi i licencję podał cenę 400 zł. Wydało mi się to przegięciem, tym bardziej , że w innym kościele bierzemy ślub i tam bedziemy jeszcze płacić za ślub?
 odp:   (13.06.2003 / 15:33)  Ana
      dodaj komentarz
Nam ksiądz za protokół, zapowiedzi i licencję podał cenę 400 zł. Wydało mi się to przegięciem, tym bardziej , że w innym kościele bierzemy ślub i tam bedziemy jeszcze płacić za ślub?
 odp:   (13.06.2003 / 15:34)  Ana
      dodaj komentarz
Nam ksiądz za protokół, zapowiedzi i licencję podał cenę 400 zł. Wydało mi się to przegięciem, tym bardziej , że w innym kościele bierzemy ślub i tam bedziemy jeszcze płacić za ślub?
 odp:   (13.06.2003 / 17:47)  B
      dodaj komentarz
Jak to? To trzeba placic i w swoim Kosciele i w tym gdzie bierzesz slub? A protokol spisuje w takim razie inny ksiadz niz ten co udziela slubu?
 "GALAXY"-proszę o odpowiedź!!!

     dodaj komentarz
Lucy05.08.2003 / 9:481856
Proszę osoby u których filmował wesele Pan inż.Waldemar Markowski z firmy Galaxy,aby podali mi mniej więcej ile kosztuje filmowanie wesela i ile godzin jest nakręcanych na DVD,i czy te złe opinie o tej firmie są prawdziwe??!Z góry dziękuję.
 odp:   (08.08.2003 / 0:52)  admin
      dodaj komentarz
pan Markowski nie wykonuje samodzielnie realizacji filmowej, choć bardzo głośno podkreśla, że pracował w TV. Najczęściej zleca prace innym firmom a klient płaci o 50-100% więcej niż faktycznie kosztowała dana usługa
 odp:   (08.08.2003 / 3:06)  Beata i Krzysztof (czerwcowi noworzeńcy)
      dodaj komentarz
Film ze ślubu i wesela powinien trwać max 90 minut. Nasz film zrealizowany przez Galaxy trwa prawie 120 minut, ale wcale nie jest nudny i bez konieczności przeskakiwania po indexach, można go z zainteresowaniem obejrzeć. Jest doskonale wykonany pod każdym względem. Nagraliśmy nawet randkę a całość po zmontowaniu kosztowała 1750 zł (wraz z podatkiem Vat) Żadna inna firma w Krakowie nie była w stanie wystawić nam faktury za wykonane zlecenie. Studio Galaxy było nam polecone przez dwie niezależne pary, które korzystały z ich usług w latach ubiegłych i byli również zadowoleni, chociaż za zapis DVD płacili wtedy ponad 2000 zł gdyż była to nowość.
My też poleciliśmy usługi p. Markowskiego naszym znajomym, którzy biorą ślub w październiku, będziemy tam gośćmi i mamy obiecaną płytę z imprezy.
 odp:   (08.08.2003 / 4:39)  Agnieszka
      dodaj komentarz
To jest bardzo dziwne zjawisko... Przygotowujemy się do ślubu w święta Bożego Narodzenia. Wybraliśmy firmę pana Markowskiego, gdyż jest ona mocno polecana przez wielu naszych znajomych, którzy już korzystali z jego usług foto-video (kompleksowo), wszyscy wyrażają ogromne zadowolenie i pokazują tego dowody w postaci filmów i zdjęć ślubnych. Jednak konkurencyjne firmy słysząc nazwę GALAXY, bardzo nam odradzają korzystania z tej instytucji poprzez znacznie odbiegającą od rzeczywistości motywację. Prawdopodobnie właściciel firmy GALAXY odniósł tak wielki sukces w swojej działalności, że wzbudził zazdrość wśród właścicieli innych firm. Być może przejmuje większość klientów odbierając pracę swojej konkurencji, która czuje się zagrożona i odreagowuje głosząc antyreklamę. Moja decyzja jest niepodważalna i z całą pewnością umowy na wykonanie zdjęć oraz nagranie video, nie wycofam.
 odp:   (08.08.2003 / 12:17)  sylwia
      dodaj komentarz
galaxy z całą pewnością jest dobrą firmą, byliśmy tam z narzeczonym zamówić zdjęcia ślubne bo na video już nie mieli wolnych terminów, widzieliśmy klientów jak odbierają swój film, byli tak zadowoleni, że aż nam się żal zrobiło, poza tym mają tam ogromny ruch bo drzwi się nie zamykają i chwilami brakuje wolnych stolików i krzeseł a to chyba o czymś świadczy
 odp:   (08.08.2003 / 14:42)  polonistka
      dodaj komentarz
Lucy !
Przed literką "i" nie dajemy przecinka gdyż samo "i" zastępuje przecinek.
Podciągnij się z gramatyki.
 odp:   (08.08.2003 / 14:53)  klientka
      dodaj komentarz
Żadna inna firma tego typu w Polsce nie robi takich promocji jak "galaxy" Nikt inny nie zaproponował za darmo sukni ślubnej jako premia przy zamówieniu kompleksowym (foto+video+orkiestra+limuzyna+zaproszenia+ozdoby). Oczywiście ponad 5000 zł trzeba zostawić, ale za sukienkę się już nie płaci. Dlatego w salonach sukien ślubnych nie usłyszycie nic dobrego o panu inż. Markowskim
 odp:   (08.08.2003 / 14:58)  Madzia
      dodaj komentarz
Napisz jakie to suknie, czy są ekri ?
 odp:   (08.08.2003 / 23:41)  Baśka
      dodaj komentarz
Mają wszystkie rodzaje, tylko to jest kolekcja ubiegłoroczna, prawdopodobnie kupili je na wyprzedaży, ale jeszcze się nadają do wykorzystania, zwłaszcza, że są gratis.
 odp:   (09.08.2003 / 12:25)  VIDEO-ROGER
      dodaj komentarz
Jestem videofilmowcem w małej miejscowości, jeszcze nie nagrywam na DVD bo tu prawie nikt nie posiada zestawu kina domowego, ale z czasem trwania filmu jest tak, że wieśniacy z pobliskich wiosek zamawiają długie nudne nagrania nawet powyżej E-180, natomiast ludzie z miasteczka bardziej cywilizowani domagają się nagrań skróconych i dynamicznych co jest owiele trudniejsze do zrobienia.
 odp:   (14.08.2003 / 2:12)  Daniel
      dodaj komentarz
GALAXY - jest najlepszym studiem fotograficzno-filmowym na terenie Małopolski, pracował tam (na stanowisku operatora I kat.) mój kuzyn, który ukończył Wyższą Szkołę Filmową w Łodzi. Pan Markowski wybiera do pracy tylko najlepszych i odpowiedzialnych ludzi z terenu całej Polski. 4. października, będę tam miał wraz z przyszłą małżonką wykonaną ślubną sesję fotograficzną, video - robi mi kuzyn w prezęcie ślubnym.
 odp: galaxy??dziekuje bardzo!!!   (16.08.2003 / 15:54)  Danuta z Krakowa
      dodaj komentarz
moja siostra, juz szczesliwa mezatka, miala slub 28 czerwca. Zdecydowali sie z narzeczonym na skorzystanie z uslug firmy Galaxy. Slub mial sie odbyc na Wawelu wiec poszli 2 tyg. wczesniej na Wawel ogladnac slub innych nowozencow. Przypadkiem spotkali tam P. Waldemara wspanialego fachowca, ktory akurat filmowal uroczystosc. Wtedy dowiedzieli sie, calkiem przypadkiem chyba, ze p. Fachowiec nie przyjdzie na ich wesele, poniewaz ma w tym czasie wyjazd na inne wesele i "postara sie"!!!!!!! przyslac kogos innego na uroczystosc, ale juz bez kamery cyfrowej. Zaznaczam ze zaliczka w wysokosci 500 zl byla wplacona. To jest wlasnie profesjonalizm zwijacza kabli telewizyjnych. Dziekujemy bardzo!!!
 "pensjonat na Uboczu" Wilanów

     dodaj komentarz
Baśka28.09.2003 / 12:591956
czy ktoś był tam na weselu? baaaardzo zależy mi na opinii, w przyszłym roku robie tam wesele.
 "Stawisko Klaudyn" - czy ktoś tam miał wesele

     dodaj komentarz
r.szrajner@wp.pl04.10.2004 / 15:532358
"Stawisko Klaudyn" - czy ktoś tam miał wesele. Barzdo proszę o kontakt. Mam wpłacić a tydzień zaliczkę a nie jestem do końca przekonana.
 Re: stawisko Klaudyn polecam   (24.08.2005 / 23:36)  Piotr
      dodaj komentarz
jeżeli chodi o tą salę z kawałkiem ogrodu i zadaszonym tarasem troszkę w stylu rustykalnym to mieliśmy tam wesele w czerwcu tego roku było naprawdę fajnie bo taras i ogród dały możliwośc schłodzenia jedzenie było smaczne ii nie zabrakło, goście byli zadowoleni przynajmniejk takie dotarły do nas słuchy więc ja polecam
 "Vendetta" na Bielanach

     dodaj komentarz
Zebra08.07.2003 / 14:172042
Czy ktos ma juz doswiadczenie z organizacji przyjcia weselnego w restauracji "Vendetta", ktora znajduje sie w Warszawie na Bielanach?
Czy sprawdziliscie juz to?
 odp:   (17.07.2003 / 16:53)  Kasia
      dodaj komentarz
Pod tym adresem mieści się forum ślubne tytuł Ślub Naturelli dziewczyna opisuje swój ślub właśnie w tej resteuracji który się już odbył ona na pewno podzieli sie swoimi wrazeniami.

Pozdrawiam

http://www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f= 10678
 "Zajazd Pod Kasztanami"-LUBLIN!!!

     dodaj komentarz
Kasia12.08.2002 / 1:332085
Bardzo proszę o informacje na temat tego lokalu.Mam tam wesele i chcialabym wiedziec czego sie spodziewać.Pozdrawiam!

Kasia

kasik12@interia.pl
 odp: POD KASZTANAMI   (16.08.2002 / 11:09)  Artur z Lublina
      dodaj komentarz
o kurcze a kiedy idziesz na to wesele ?
Przepraszam ze sie pytam , ale ja wybieram sie tam 17.08 :) Pozdrawiam
 ,

     dodaj komentarz
.09.10.2003 / 15:101745
m
 -----> ku przestrodze <------

     dodaj komentarz
Kasia09.06.2003 / 19:051793
Napewno odwiedzają tę stronę osoby które wesele mają juz za sobą, i mogły by dać kilka rad tym co dopiero o tym myślą prosze o jakieś " przestrogi"
Osobiście planuje swoje wesele na przyszły rok wrześeń pażdziernik.
 odp: -----> ku przestrodze <------   (09.06.2003 / 20:22)  gk
      dodaj komentarz
Ja już miałam swój dzien ale przestróg żadnych nic sie nie wydażyło takiego co mogło by zepsuc nam ten dzien wszystko przebiegało wporządku nie możesz tak o tym myślec że cos sie stanie bo jest wesele i slub a nie bo soć sie stanie bądz dobrwej mysli trzeba sie cieszc w ten bardzo wyjatkowy dzień

pozdrawiam
 odp: -----> ku przestrodze <------   (10.06.2003 / 8:39)  M.
      dodaj komentarz
Hej Kasiu,
Po wielu weselach zdecydowanie nie wyobrazam sobie juz wesela bez wizytowek gosc na stolach (tzw. winietek). Dzieki nim unikniesz bowiem zamieszania na sali, gonitwy za najlepszymi miejscami, a co najwazniejsze ewentualnego przesadzania gosci. Podam Ci 2 przyklady oplakanych skutkow niezastosowania winietek. 1: bylismy 10-osobową grupa znajomcyh (mlodzi ze strony pana mlodego) i z uwagi na fakt, ze inni goscie wczesniej weszli na sale i pozajmowali miejsca, nam pozostaly juz tylko miejsca porozrzucane po sali. I siedzielismy 3 pary, 1para 1 para. Te biedne pojedyncze pary trafily do tego w miejsca, gdzie siedzialy dzieci, ktore (jak to dzieci) strasznie rozrabialy. I kolezance wyladowal na sukience sok.. I to nie jest tak, ze latwo mozna sie zintegrowac z innymi goscmi. 2: osobiscie tego nie widzialam, ale u mojej kolezanki na weselu doszlo do zgrzytu, bo z tego samego powodu (z braku innych wolnych miejsc) zmuszeni byli usiasc razem ludzie, ktorzy od lat byli skloceni i byli w raczej niemilych stosunkach. Jedni przelkneli te zabe, ale drudzy nie chcieli zajac miejsc i zazadali innych. Strasznie glupia sytuacja, bo nikt nie chcial sie przesiasc i w koncu przesiadali sie rodzice mlodej. I ponoc byl duuuzy niesmak.
Pisze o tym, bo choc winietki osobiscie wydaja mi sie czyms oczywistym, to znow ostatnio bylam na weselu, gdzie mlodzi stwierdzili, ze nie beda "robic wiochy" (cytat) i narzucac gosciom miejsca. Czy powinnam dodac, ze siedzialam naprzeciwko dzieci....?
 odp: -----> ku przestrodze <------   (10.06.2003 / 11:59)  e.w.
      dodaj komentarz
Tylko nie szyjcie sukni u Sofii Larso, bo się nie doczekacie
 odp: -----> ku przestrodze <------   (10.06.2003 / 12:03)  J&K
      dodaj komentarz
i upewnijcie się czy wybrany zespół jest naprawdę dobry nie ma nic gorszego jak flegmatycznie przygrywający grajek brrrr...
 odp: -----> ku przestrodze <------   (10.06.2003 / 12:48)  Kasik
      dodaj komentarz
Ja jestem juz po (7 czerwiec) i :jeśli chodzi o winiety na stołach , to niestety nie można do końca uniknąć zamieszania przy siadaniu.My mieliśmy winiety, ale goście z mojej strony (nad czym strasznie ubolewam) w ogole nie chcieli sie dostosowac do tej sytuacji i postanowili siadać gdzie im sie podobało, a winiety najchętniej chcieli wyrzucić.W efekcie ponad 20 osób pakowało się do stołu gdzie mogło usiąść tylko 18. Jeśli ktoś chce stawiać winiety, to niech najpierw wyczuje czy goście będę się stosować do tego a jeśli nie spodoba im się ten pomysł to należy im delikatnie wytłumaczyć po co one są.Po drugie uwaga na alkohol!!!Dokładnie sprwdzajcie skąd on pochodzi bo skutki mogą być straszne!No i najważniejsze to zespół, musi bawić gości bo inaczej żadna impreza w najlepszym lokalu z super jedzeniem może się nie udać.Ja miałam wielkie szczęście, bo wybrałam zespół z polecenia ale bez sprawdzenia, na szczęście się nie zawiedliśmy.
 odp: -----> ku przestrodze <------   (10.06.2003 / 12:48)  hg
      dodaj komentarz
zstanowcie sie jakich macie rodzicow bo moze sie okazac(im blizej wesela) ze to nie wasze wesele a waszych rodzicow, jak beda np. lekcewazyc wasze uwagi i robic wszystko po swojemu, nie konsultujac niczego z Wami
 odp: -----> ku przestrodze <------   (10.06.2003 / 13:04)  M.
      dodaj komentarz
Kurcze, nie wyobrazam sobie, zeby goscie nie zastosowali sie do wymogow nalozonych na nich przez gospodarzy... Nawet o tym nie pomyslalam. Mam nadzieje, ze nasi goscie znaja jednak zasady savoir vivre.. Ale uwaga jest b. cenna i warto wczesniej zastanowic sie, co z takim fantem zrobic.
 ...dla swiadkow

     dodaj komentarz
eliana14.05.2003 / 11:271914
czy kupujecie bukiety dla swiadkowej i dla swiadka na slub?. ostatnio to bardzo popularne ale ja nie jestem przekonana. jakie jest wasze zdanie?
 odp: ...dla swiadkow   (14.05.2003 / 11:56)  Magda
      dodaj komentarz
ja mam zamówieony bukiet dla mnie z 11 kwiatow a dla swiadkowej taki sam w pomniejszeniu z 5 kwietow. Pan mlody i swiadek nie beda mieli przypinek bo nie chca chodzic z kwitkiem w klapie.
 odp: ...dla swiadkow   (14.05.2003 / 12:29)  Stella
      dodaj komentarz
Ja kupowałam bukiecik dla świadkowej. W zasadzie to nie ja ale świadek kupił.

Pozdrawiam wszystkie przyszłe Panny Młode!
 odp: ...dla swiadkow   (14.05.2003 / 21:11)  Agnieszka
      dodaj komentarz
Absolutnie NIE ja mam zamówiony bukier dla siebie i kwiatki w klapę dla "męża" a o bukiet dla świadkowej niech się marwti świadek my panny młode i tak mamy dużo na głowie żeby się jeszcze zajmować bukietami innych a z tego co wiem to świadkowa będzie mieć kwiaty z tej samej kwiaciarni ( łatwiej jest wszystkie odebrać z jednego miejsca) ... oby tylko skromniejszy :)
 odp: ...dla swiadkow   (15.05.2003 / 10:56)  a.
      dodaj komentarz
Moja swiadkowa powiedziala ze nie chce bukiecika, bo bedzie miala torebke. No wiec moze warto swiadkowej zapytac czy chce.
 odp: ...dla swiadkow   (15.05.2003 / 14:46)  eliana
      dodaj komentarz
no tez prawda- sluszna uwaga. nie wiem jak wy panny mlode, ale ja torebki w swojej "wyprawie" nie potzebuje. a gdzie schowac chusteczki... nie ma to jak swiadkowa!
 odp: ...dla swiadkow   (15.05.2003 / 19:41)  gk
      dodaj komentarz
ja kupowałam swiadkowej bukiet taki jak sobie wybrała pod kolor sukienki swiadek w klapie nie chciał przypinki tylko młody miał ja miałam duzy bukit a swiadkowa mniejszy

pozdrawiam wszystkie panny młode
 odp: ...dla swiadkow   (15.05.2003 / 19:42)  gk
      dodaj komentarz
bukiet miałyśmy z takich samych kwiatów tylko inny kolor
 odp: ...dla swiadkow   (19.05.2003 / 11:39)  Kama
      dodaj komentarz
ja z moja świadkową utaliłyśmy razem, że nie będzie miała bukietu, będzie i tak miała pełne ręce roboty, bo będzie musiała porawiać mi sukienkę, odbierać kwiaty przy życzeniach, więc nie za bradzo jej sie uśmiechało trzymać jeszcze coś w rękach...
 ...już po ....

     dodaj komentarz
kama11.06.2003 / 10:201723
Witam serdecznie,
chciałam się pożegnać, już właśnie jestem po ślubie... serdecznie dziękuję wszystkim za rady, które tu znalazłam, bardzo mi pomogły. Strasznie żałuję, że mam to wszystko juz za soba, powiem Wam tylko, że jest to najpiękniejszy i najszczęśliwszy dzień w zyciu...
Życzę Wam wszystkim takich samych emocji i taiego szczęścia jakie ja przeżyłam w dniu naszego slubu i nie denerwujcie sie, jest naprawdę cudownie!
Pozdrawiam Was izyczę szczęścia na nowej drodze życia
 odp: ...już po ....   (11.06.2003 / 12:30)  eliana
      dodaj komentarz
bardzo serdecznie gratuluje!! hmmm milo,ze bedziesz miala co opwiadac wnukom! hehehe jak znajdziesz kawalek czasu i ochoty to wyslij mi prosze zdjecia z tego cudonego dnia! a1981@op.pl ja mam jedze 10 dni oczekiwania przed soba...
 odp: ...już po ....   (11.06.2003 / 13:04)  Bianka
      dodaj komentarz
Moze bys chciala opisac ten dzien? Jak wygladal po kolei, czy masz jakies rady, czy wydarzylo sie cos szczegolnego itd?
 odp: ...już po ....   (11.06.2003 / 13:33)  Lidka
      dodaj komentarz
Ja tak samo jak Eliana mam tylko 10 dni do tego wspaniałego dnia. Chętnie przeczytałabym jakieś wskazuwki, którymi mogłabyś się podzielić co robić w tym dniu, aby się nie rozkleić. Muszę przyznać, że do tej pory nie miałam okazji się denerwować, ponieważ miałam bardzo duży projekt do zrealizowania w pracy. Jednak się skończył wczoraj i dzisiaj już czuję ten niepokój przed ślubem. Opowiedz nam jak było.
 odp: ...już po ....   (11.06.2003 / 13:54)  g
      dodaj komentarz
a ja mam 4 dni do swego slubu (juz w niedzile!) juz czuje stresa:))
 odp: ...już po ....   (11.06.2003 / 18:19)  gk
      dodaj komentarz
mam pytanie do G dlaczego bierzesz ślub w niedziele (jak możesz to odpisz)

pozdrawiam
 odp: ...już po ....   (11.06.2003 / 23:48)  anka
      dodaj komentarz
Gratulacje gratulacje!! ja jeszcze muszę się obronić (25 czerwca)i dopiero wtedy zacznę myśleć o ślubie (26 lipca)!! ale cieszę się, że już jesteś po i że było tak dobrze!! życzę szcześcia i żeby każdy dzień był dla was taki sam jak dzień ślubu- pełen miłości i niespodzianek!!papa
 odp: ...już po ....   (12.06.2003 / 15:31)  Kama
      dodaj komentarz
Dziękuję wam serdecznie za życzenia i gratulacje.
Jeżeli chodzi o jakieś wskazówki, to nie wiem czy moge Wam ich udzielać, ja sie strasznie denerwowałam przez 3 dni przed slubem, nawet brałam kalms ;), poza tym jestem straszna beksa i szybko sie wzruszam, nawet gdy ogladam ślub obcych ludzi, natomiast jak wstałam rano w sobotę, chyba z nerwów, dostałam głupawki z moim obecnym mężem ;))). Później pojechałam do rodziców, tam przyszła fryzjerka i wizazystka i wtedy już jakoś w ogóle mnie nerwy odpuściły. zaczęłam sie troche denerwować przed przyjazdem mojego nażeczonego i jak wchodził do domu to miałam łzy w oczach...
Najbardziej nas rozluźniły zdjęcia w studiu, które mielismy przed ślubem, to była fajna zabawa i do kościoła juz pojechaliśmy na totalnym luzie. Jedyne miejsce gdzie zaczęłam sie trząść to były drzwi kościoła, ale jak juz podszedł ksiądz było ok. Od księdza też wiele zalezy, nam udzielał ślubu bardzo młody i cały czas z nami rozmawiał i rozśmieszął, więc na dobrą sprawę cały czas się śmialiśmy. Przy przysiędze i podczas zakładania obrączek miałam strasznie mokre ręce ale juz sie nie denerwowałam. Jedynymi momentami wzruszenia na samym slubie był czas kiedy grały organy i facet na trąbce (trąbkę zamówilismy sobie sami), to było niesamowite wrażenie usłyszec Ave Maria grane na trabce, wtedy mnie dopadało, ale poza tym byłam całkiem spokojna, a przynajmniej tak mi sie wydawałao ;) bo dopiero na weselu mnie odpuszczało i też miałam moment kulminacyjny kiedy cała piosenkę The power of love, przeryczałam w klapę marynarki Przemka.
Mówię Wam to jest niezapomniany dzień, najszęśliwczy w życiu. Nie martwcie się, że będziecie sie denerwować na slubie bo podczas całej ceremoni wszystko odchodzi. Strasznie wam zazdroszczę, że możecie to doiero przeżywać. Tego wszystkiego co się czuje nie da się opisać, to trzeba przezyć...
Zyczę wam wszystkim powodzenia i szczęścia i takich emocji jakie ja przezłam 7 czerwca
ps. Najlepsze jest to, że mimo, że z moim mężem jesteśmy ze sobą 3 lata, teraz po slubie czujemy się tak jakbyśmy sie dopiero poznali i zakochali, życzę wam tego samego...
 odp: ...już po ....   (12.06.2003 / 17:53)  eliana
      dodaj komentarz
i o to wlasnie chodzi!!
 odp: ...już po ....   (13.06.2003 / 17:57)  B
      dodaj komentarz
Super! Wyobrazam sobie to wzruszenie. Ja tez sie boje, ze sie porycze i to wtedy, kiedy nie trzeba.
 odp: ...już po ....   (17.06.2003 / 1:26)  ola
      dodaj komentarz
eliana gratuluje mam nadzieje ze uda ci sie pogoda .Ja tez biore wtedy slub!!!!
 odp: ...już po ....   (17.06.2003 / 1:30)  ola
      dodaj komentarz
mam prozbe. czy moglabys mi dac przyklady jakis fajnych zabaw na oczepiny???
 11 PaŹDZIERNIK 2003

     dodaj komentarz
Ewka26.02.2003 / 21:044191
Czy to dobra data na slub.?
 odp: 11 PaŹDZIERNIK 2003   (26.02.2003 / 21:10)  RAFAŁ
      dodaj komentarz
bardzo dobry z r
 odp: 11 PaŹDZIERNIK 2003   (27.02.2003 / 20:17)  Pozdrawiam- Marzena
      dodaj komentarz
Myślę ,że tak.Ta data niczym nie różni się od innych...co innego było by gdyby to był 11 listopad.


Ps.Tylko nie zapomnij kupić sobie ciepłego bolerka...
 odp: 11 PaŹDZIERNIK 2003   (21.04.2003 / 19:54)  gosia
      dodaj komentarz
wiesz jest wtedy zimno juz jak możesz to wybierz date w cieplejszym miesiącu jest wtedy bardzo przyjemnie i nie musisz kupować bolerka pieniądze zaoszczędzone
 13.09.2003?

     dodaj komentarz
Ola16.06.2003 / 22:531861
To nasz wielki dzień czy kogoś jeszcze?czy juz wysyłaliscie zaproszenia?
 odp: 13.09.2003?   (16.06.2003 / 23:34)  agusia
      dodaj komentarz
Nasz też; zaproszenia chcemy wyslac do 13-tego lipca - moim zdaniem 2 miesiace wystarcza
 odp: 13.09.2003?   (07.07.2003 / 23:33)  dzo
      dodaj komentarz
my też ślubujemy 13 :)) zaproszenia wysyłamy niebawem
 21 czerwca 2003

     dodaj komentarz
Agnese23.02.2003 / 10:391684
Chciałabym zchęcić wszystkich z Was dla których ta data jest wyjątkowa do podzielenia się swoimi przezyciami. Dla mnie ten dzień będzie najwazniejszym w życiu. Datę wybierałam świadomie wiedząc iż jest zarówno dniem moich urodzin. W prezencie dostanę męża- nietypowy prezent urodzinowy, prawda? Podzielcie się swoimi uwagami na tematy błahe jak i zarazem ważne dotyczące 21 czerwca. Kiedy rozpoczniecie rozsyłanie zaproszeń? Macie już może obrączki bo ja nie mam. Czekam
 odp: 21 czerwca 2003   (24.02.2003 / 9:18)  anita
      dodaj komentarz
poza tym to pierwszy dzien lata, pierwszy dzien wakacji dla dzieci, mojego taty imieniny, pierwszy dzzien znaku raka (mojego), dzien ojca. cos tam jeszcze bylo - nie pamietam. no z zaproszeniami to juz czas najwyzszy! mam nadzieje ze znajde czas w nastepny weekend i je w koncu kupie. pozdrawiam serdecznie - a z jakiego miasta jestes? ja stargard szczecinski.
 odp: 21 czerwca 2003   (24.02.2003 / 10:13)  Agnese
      dodaj komentarz
Pochodzę z niewielkiej podłódzkiej miejscowości. Nurtuje mnie obecnie pytanie czy wypada i jak zostanie odebrana na zaproszeniu formułka o prośbie potwierdzenia przybycia na przyjęcie weselne do dnia 8 czerwca. Co myślicie o tym?
 odp: 21 czerwca 2003   (26.02.2003 / 10:46)  nana
      dodaj komentarz
to raczej standart! wiadomo, że wesele jest kosztowną sprawą - zwłaszcza dla osób je wyprawiających. Raczej kazdy o tym wie i powinien sie z tym liczyc. Ale nie oczekuj, ze wszyscy zaczną jednego dnia do ciebie dzwonic. Po wyznaczonym termine sama bedziesz musiała to zrobic. Prosba o potwierdzenie nie powinna być zle odebrana - ale czy nie będzie...?
 odp: 21 czerwca 2003   (26.02.2003 / 11:36)  Ewa
      dodaj komentarz
Witam serdecznie. Dla mnie 21 czerwca 2003 to również będzie TEN dzień! Uważam, że data sama w sobie jest rewelacyjna, a dodatkowo jest to kolejna rocznica ślubu moich rodziców-podobno przynosi to szczęście jeśli się bierze ślub w dniu, w którym brali go rodzice (obojętne czy panny młodej, czy pana młodego). Ale mniejsza o przesądy. Już tyle się ich naczytałam i nasłuchałam, że można sie zakręcić! Na początku wydawało się to dla mnie zabawne i zapisywałam "ważne" informacje, ale ostatnio stało się to męczące. I wiele z tych "tradycji" zapewne pominę szykując się do ślubu. A jak wy dziewczyny? Śnieżno białe suknie i grosik w buciku...?
Jeśli chodzi o zaproszenia-właściwie już znaleźliśmy, ale teraz będzie trzeba je zamówić... mam nadzieję zmieścić się do 21 marca-to już ostateczny termin-trzeba brać pod uwagę że ludzie biorą urlopy na wakacje, planują wyjazdy, czas nagli. A obrączki-właśnie dziś odbieramy. Z tym jednak nie ma problemy. W najgorszym wypadku czeka się 2 tygodnie.
Fajnie znaleźć kogoś dla kogo 21.06.03 też jest najważniejszym dniem.
 odp: 21 czerwca 2003   (03.03.2003 / 19:19)  agnese
      dodaj komentarz
Obiecajcie mi również, że po 21 czerwca podzielimy się na forum wrażeniami, czy wszystko przebiegło tak jak sobie to wymarzyłyście. Ja aktualnie szyję suknię. Przymiarki są bardzo przyjemne. Pozdrawiam was dziewczyny.
 odp: 21 czerwca 2003   (04.03.2003 / 10:19)  Ewa
      dodaj komentarz
Moja suknia już wisi w domu. Jest prześliczna. Ze mną problemu nie było. Teraz zacznie się jazda z szanownym narzeczonym-nie możemy się zdecydować: garnitur, surdut, itp. A czasu mało!
Mam nadzieję, że po 21.06.03 jeszcze się tu spotkamy-ale liczętakże, że jeszcze przed również! Pozdrawiam!
 odp: 21 czerwca 2003   (30.05.2003 / 14:06)  Lidka
      dodaj komentarz
Ja równiż wybrałam ten dzień na zawarcie związku małżeńskiego. Dopiero teraz zauważyłam wasze wypowiedzi i cieszę się, że nie będę jedyną na tym formu, która bierze ślub tego wyjątkowego dnia.
W obecnej chwili mamy już prawie wszystko załatwione, oprócz tortu. Ciągle jednak mam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Staram się jednak zapisywać wszystko co mi się przypomni. Z biegiem czasu coraz bardziej zaczynam się denerwować i zastanawiać się jak to się wszystko ułoży i czy wszystko pójdzie tak jak zaplanowaliśmy.
Na pewno odezwę się po ślubie i dam wam znać jak poszło
 21.06.2003

     dodaj komentarz
Lidka17.06.2003 / 0:051813
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy tak jak my postanowili w tym dniu się pobrać. Trzymam kciuki za was i oczywiście za pogodę (mam nadzieję, że jednak słoneczko dla nas zaświeci).
 odp: 21.06.2003   (17.06.2003 / 10:21)  Ewa
      dodaj komentarz
Witaj-my też bierzemy ślub 21 czerwca 2003. Już nie mogę się doczekać! Ale muszę Cię zmartwić. Pracuję z ludźmi związanymi z meteorologią i niestety-będzie padało, a od około godziny 24 nawet lało!!! W środę będą znali dokładnie pogodę na sobotę, ale na dzień dzisiejszy-klapa. Cóż-to nie jest najważniejsze!!!
 odp: 21.06.2003   (17.06.2003 / 13:38)  eliana
      dodaj komentarz
ajajajajja ja juz nie s[pie od tygodnia-dziwne, bo wszystko co w naszej mocy dopiete na ostatni guzik, ale zmartwilas mnie ta pogoda ;-((( no trudno sily wyzsze. chcialabym sie pozegnac-spotakmy sie za tydzien juz jako mezatki sluzace dobra rada ;-). jade przygotowywac sie do slu bu! wszystkiego najlepszego kiski kiski
 3 razy z rzedu

     dodaj komentarz
ww28.07.2003 / 6:471841
chcesz to masz
 31 sierpnia 2002 roku

     dodaj komentarz
gk18.05.2003 / 15:381899
kto brał slub własnie tego dnia?????????
 odp: 31 sierpnia 2002 roku   (19.05.2003 / 15:27)  Aga
      dodaj komentarz
Moja koleżanka..a ja w tym roku 30 sierpnia;)
 odp: 31 sierpnia 2002 roku   (03.06.2003 / 10:01)  ArnolD
      dodaj komentarz
Ja tydzień wcześniej ;-)
 31 sierpnia 2003

     dodaj komentarz
gk28.08.2003 / 20:011832
czy któraś z was będzie własnie obchodziła rocznic slubu własnie tego dnia


pozdrawiam
 6.09.2003

     dodaj komentarz
Anula15.05.2003 / 22:461805
czy bieże ktoś ślub 6.09.2003??????
 odp: 6.09.2003   (15.05.2003 / 23:03)  carlina
      dodaj komentarz
ja ja ja tzn my my my
 odp: 6.09.2003   (15.05.2003 / 23:37)  anula
      dodaj komentarz
fajnie:))) To miłe, że jest nas więcej:)
 odp: 6.09.2003   (16.05.2003 / 11:05)  mycha
      dodaj komentarz
ja biorę 05.09 :-) jak tam szystko juz załatwione? Skąd jesteście ??
 odp: 6.09.2003   (16.05.2003 / 20:04)  carlina
      dodaj komentarz
mycha w piątek to chyba cywilny bieżesz ... ? jestem z okolic sosnowca
 odp: 6.09.2003   (18.05.2003 / 13:57)  Ania
      dodaj komentarz
My też bierzemy ślub 6.09.2003r., jestesmy z Krakowa. Jak u Was z przygotowaniami do ślubu???
 Cześć dziewczyny!   (19.05.2003 / 22:20)  Anula
      dodaj komentarz
Miło, że jest nas więcej!
Jeśli chodzi o przygotowania to właściwie już prawie wszystko jest załatwione: tzn., sala zarezerwowana, orkiestra, strojenie kościoła i samochód też, sukienka wybrana i czeka w sklepie. Teraz jestem na etapie robienia kursu przedmałżeńskiego.
W urzędzie stanu cywilnego tez wszystko załatwione (bieżemy osobno ślub kościelny, a osobno cywilny - tydzień przed kościelnym).
A jak u Was, drogie Panny Młode?????
Pozdrawiam.
 6.09.2003

     dodaj komentarz
&&&&&14.06.2003 / 21:561921
Ktoś ma wtedy ślub?
 odp: 6.09.2003   (15.06.2003 / 13:49)  JotZet
      dodaj komentarz
TAK! Ja! To znaczy MY!!! ;-)))
 odp: 6.09.2003   (16.06.2003 / 9:20)  M***
      dodaj komentarz
my też :)
 odp: 6.09.2003   (16.06.2003 / 14:37)  Ania
      dodaj komentarz
I my
 odp: 6.09.2003   (16.06.2003 / 21:34)  monia
      dodaj komentarz
my też...o 16.00 :)
 odp: 6.09.2003   (17.06.2003 / 8:41)  Patrycja
      dodaj komentarz
Ja też o 15.00! W tym dniu jest bardzo dużo ślubów, ponieważ liczba 6 jest określeniem w numerologii " spełnienie marzeń ". Niewiedziałam o tym , koleżanka mi powiedziała, że bardzo dobrze sobie wybrałam datę ślubu. Tylko mam nadzieje, że będzie ładna pogoda. Macie jakieś informację o pogodzie 06.09.2003??
 odp: 6.09.2003   (17.06.2003 / 21:08)  &&&&&
      dodaj komentarz
Patrycjo, muszę przyznać, że nie wiedziałam o tym. Datę wybraliśmy przypadkowo. Ale fajnie. A o pogodzie nic nie wiem. Mam nadzieję, że będzie ładnie ale nie za gorąco. Pozdrawiam.
 odp: 6.09.2003   (28.06.2003 / 11:07)  zona
      dodaj komentarz
tak na pocieszenie, odnośnie pogody. Ja brałam ślub 8.09 dwa lata temu - strasznie lało !!! mimo ze całe lato było bardzo słoneczne. Powodzenia - nie zapomnijcie parasola!!! :)
 odp: 6.09.2003   (12.08.2003 / 9:56)  kasia
      dodaj komentarz
My tez mamy slub 6.09.2003 o godz. 17.00. Nawet nie wiedzielismy, ze tak trafnie wybralismy. Pozdrawiam wszystkich zawierajacych zwiazek malzenski w tym dniu
 7 czerwca 2003r

     dodaj komentarz
gk19.05.2003 / 20:401987
kto się bawi na weselu 7 czerwca ?????
 odp: 7 czerwca 2003r   (20.05.2003 / 8:19)  MD
      dodaj komentarz
ja dokladnie 7 czerwca o 16 slubuje no i pozniej sie bawie.
 odp: 7 czerwca 2003r   (21.05.2003 / 14:42)  Kama
      dodaj komentarz
ja też się bedę bawić w dodatku na swoim ;))) prawdę mówiąc już mnie ściska w żoładku
Bawcie się dobrze...
 odp: 7 czerwca 2003r   (22.05.2003 / 11:37)  ania
      dodaj komentarz
A ja sie bede bawic na weselu kuzynki, mojego chlopaka, moj slub bedzie prawie za rok, bo 25 czerwca;)! Juz sie nie moge doczekac!
 8 osobowe stoly

     dodaj komentarz
P.A.S10.10.2003 / 11:202110
Czesc :)

Co sadzicie o 8 osobowych okraglych stolach na przyjeciu weselnym?
Jak usadzac gosci i czy stosowac bileciki z nazwiskami?
Pozdrawiam :)
 odp: 8 osobowe stoly   (10.10.2003 / 11:29)  KATI
      dodaj komentarz
Wydaje mi sie ze to troche marny pomysl my tez znalezlismy taka sale Dionizos ( bardzo nam sie tam podobalo) ale zrezygnowalismy wlasnie ze wzgledu na uklad stolow . pomysl zero intrgracji jednej rodziny z druga bo kazdy usiadzie rodzinami przy stoliku a znowuz jak posadzisz kogos kto sie wogole nie zna to beda sie tylko nudzic bo moze akurat wogole nie znajda tematow do rozmow . ja wybralam wariant stolow ustawionych w podkowe i wydaje mi sie ze tak jest najlepiej pozdrawiam i zycze wlasciwie podjetej decyzji.......
 odp: 8 osobowe stoly   (10.10.2003 / 13:21)  am
      dodaj komentarz
ja mialam stoly na 8 osob i w niczym to nie przeszkodzilo karteczek nie ustawialam ludzie sie sami dobrali i wszyscy sie super bawili, zreszta po obiedzie kiedy zaczely sie pierwsze tance ludzie sie poznali i towarzystwo i tak sie wymieszalo, nie przejmuj sie
 Re: 8 osobowe stoly   (01.02.2004 / 19:17)  j.ewa
      dodaj komentarz
Ja myślę, że stoły 8 osobowe są tak samo dobre jak ustawienie stołów w podkowę. W podkowę dodatkowo jest o tyle marnie, że goście siedzą plecami do siebie, przy ustawieniu stołów w wyspy właściwie jest to samo. Więc wychodzi też na to samo. Poza tym na pewno znasz swoich gości i jestes w stanie posadzić ich tak, żeby się nie nudzili
 ?????????????

     dodaj komentarz
lk14.06.2003 / 21:521842
czy rodzice dają prezenty???????
 odp: ?????????????   (15.06.2003 / 9:37)  paula
      dodaj komentarz
Jeśli wesele urządzacie na własny koszt to powinni, jeżeli to oni finansują- to raczej nie , chociaz zdarzają się przypadki, że obsypią Was jakimś drobnym upominkiem
 ????????????????????????????/

     dodaj komentarz
..............................14.09.2003 / 20:032010
to już sie robi nie do wytrzymania
 A CO DAĆ RODZICOM W PODZIĘKOWANIU

     dodaj komentarz
*****18.05.2003 / 10:242047
Zastanawiamy się z narzeczonym co można dac rodzicom w podziękowaniu za opiekę i wychowanie itp.? mamom stwierdziliśmy że damy kosz pełen kwiatów tzn. każda swój dostanie ale co z tata? chcielibyśmy coś innego niż kwiatki ? co wy dajecie swoim ?
 odp: A CO DAĆ RODZICOM W PODZIĘKOWANIU   (18.05.2003 / 11:38)  paula z.
      dodaj komentarz
Napisze Ci jak było na moim weselu, otóż: mój mąż wygłosił przepiękne przemówienie- przy którym wszyscy płakali, a jako podziękowanie rodzice, bez podziału na mama, tata dostali nasze pierwsze zdjęcie ślubne w przepięknej ramce. Zaskoczyliśmy totalnie wszystkich.Zdjęcie zrobił nam fotograf podczas sesji zdjęciowej w studiu aparatem cyfrowym, zapłaciliśmy w sumie za 2 zdjęcia i śliczne ramki 54 złote- a goście to myślałam,że się pozabijają jak zobaczyli , że są już zdjęcia- polecam tą metodę bo kwiaty zwiędną a zdjęcie zostanie, pozdrawiam i życzę powodzenia
 odp: A CO DAĆ RODZICOM W PODZIĘKOWANIU   (19.05.2003 / 11:04)  eliana
      dodaj komentarz
TOTALNIE FANTASTYCZNY POMYSŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!
 odp: A CO DAĆ RODZICOM W PODZIĘKOWANIU   (21.05.2003 / 14:46)  kama
      dodaj komentarz
pozwolisz paula, że my też zkorzystamy z twojego pomysłu, jest naprawdę świetny :)
Dzieki
 odp: A CO DAĆ RODZICOM W PODZIĘKOWANIU   (22.05.2003 / 10:18)  paula z.
      dodaj komentarz
nie ma sprawy, polecam się na przyszłość
 A CO MYŚLICIE O HOTELU PLATIUM...

     dodaj komentarz
ewadobjasz15.05.2007 / 23:422276
A CO MYŚLICIE O HOTELU PLATIUM W ŻABIEJ WOLI
 A co po weselu????

     dodaj komentarz
Albatros09.03.2003 / 21:302726
Jeżeli planujecie podróż poślubną a nie wiecie jakie biuro wybrać i za ile pojechać.
NAPISZCIE albatros.turystyka@poczta.fm
Prześlemy Ci ofertę wyjazdów wybranego przez Ciebie kraju wielu touroperatorów.
UWAGA!!!
W Rzeszowie przedstawimy Ci ofertę we własnym domu.
WIĘC NA CO CZEKASZ - NAPISZ
 A co z kopertami z pieniędzmi

     dodaj komentarz
BETI19.06.2003 / 20:321906
Czy koperty z pieniędzmi, które dostaniecie pod Kościołem zabieracie ze sobą czy odwozicie do domu? nie mam pojecia gdzie i kto powinien je odwieżć?
 odp: A co z kopertami z pieniędzmi   (19.06.2003 / 22:11)  anka
      dodaj komentarz
u nas za wszystkie prezenty- a wiec i koperty jesli sie pojawia- beda odpowiedzialni świadkowie- wydaje mi sie ze niebezpiecznie jest trzymac je przy sobie bo moga sie zagubic-nasi swiadkowie beda mieli klucz do naszego pokoju w hotelu wktorym mamy wesele i tam beda wszystko zanosic
 odp: A co z kopertami z pieniędzmi   (20.06.2003 / 8:30)  paula
      dodaj komentarz
U mnie na weselu poprosiłam moją chrzestną żeby odbierała ode mnie koperty z pieniędzmi, a w drodze do restauracji zostawiła je u siebie w domu- wcześniej włożyła je do reklamówki, dokładnie owinęła taśmą- i w takim stanie dotarły one do nas w niedzielę. Właścicielka restauracji na samym wstępie zapowiedzia ła nam że w pokoju hotelowym nie wolno trzymać "prezentów"- bo nie bierze ona za nie odpowiedzialnośći,powodzenia
 odp: A co z kopertami z pieniędzmi   (20.06.2003 / 19:17)  AJM
      dodaj komentarz
U nas koperty były wrzucane do pudła z wypisanymi życzeniami- zrobiła nam je nasz świadek (nie "świadkowa"- nie ma takiego słowa!). Pudło przechodziło z rąk do rąk, a później zajmowała się nim świadek - chyba zaniosła do samochodu.
Pan młody miał szytą na miarę kamizelkę- dziwliśmy się przy odbioorze czemu ma służyć taka wielka kieszeń. Krawiec się śmiał i powiedział, że zobaczymy- no i cóż- rzeczywiście się przydała, kieszeń była wypchana kopertami. Nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że goście wrzucają pieniądze przeważnie do koperty z okolicznościową kartką - gabarytowo takie kopert są czasem bardzo duże!
 odp: A co z kopertami z pieniędzmi   (23.06.2003 / 13:54)  Monika
      dodaj komentarz
A nie wydaje Wam sie, ze swiadek plci zenskiej to po prostu druhna? Swiadkowa to rzeczywiscie - co najwyzej - zona swiadka. A moze powinnysmy nazywac ja "swiadka"? ;-)
 odp: A co z kopertami z pieniędzmi   (23.06.2003 / 22:13)  Agusia
      dodaj komentarz
Moniko chyba nie nadążasz za tematem :) przerost formy nad treścia zastanawiac sie nad nazewnictwem . Ale widocznie lubisz
 A co z rękawiczkami???????

     dodaj komentarz
OLA30.10.2002 / 10:581833
A co zrobić z rękawiczkami podczas ślubu-kiedy zdjąć do przysięgi? A co podczas życzeń zdjąć czy zostawić?
 odp: A co z rękawiczkami???????   (04.11.2002 / 13:13)  aga
      dodaj komentarz
po co ci rekawiczki, na pierwsze 15 min mszy? a potem co z nimi zrobisz, nie szkoda pieniedzy?
 odp: A co z rękawiczkami???????   (19.11.2002 / 18:56)  V.
      dodaj komentarz
to zależy od rękawiczek:zabudowane-masz je na sobie na samym początku,do przysięgi ściągasz,potem możesz znów ubrać,ściągasz przy życzeniach
rękawiczki te na jeden palec masz cały czas na sobie
 a co ze starszymi?

     dodaj komentarz
luska09.07.2003 / 23:261824
A jak to jest ze starszymi, wiem ze musza byc stanu wolnego, ale czy starszym moze byc np moj brat, czy musze wziasc kogos obcego np kolezanka, kolega?
 odp: a co ze starszymi?   (10.07.2003 / 8:29)  M.
      dodaj komentarz
O ile "starsi" to swiadkowie (u nas nie funkcjonuje nazwa starsi), to jestes w blędzie twierdzac, ze musza byc stanu wolnego. Nigdzie nie ma takiego wymogu. My mamy naszych zonatych braci. Mozesz smialo wziac brata i wcale nie musi byc wolny.
 odp: a co ze starszymi?   (10.07.2003 / 11:12)  Jania
      dodaj komentarz
U nas starsi są swiadkami i odwrotnie. A ponieważ obydwoje jestesmy jedynakami i nie mamy nadajacej się do tych celów bliskiej rodziny, poprosilismy naszych przyjacioł, którzy są małzeństwem. I wszystko gra. Przynajmniej bedziemy mieli blisko siebie w tym dniu naprawde tych ktorych bardzo lubimy.
 odp: a co ze starszymi?   (10.07.2003 / 12:32)  J&K
      dodaj komentarz
za starszych możecie wybrać sobie dowolną osobę i nie ma wymogu czy mają to być osoby z rodziny czy stanu wolnego, ba nawet raz byłam na weselu gdy świadkami było dwóch chłopaków ( jeden to był brat młodej a drygi to przyjaciel młodego) i też było ok
więc jak chcesz to możesz sobie za swiadka wźciąść nawet i sąsiadkę. U mnie akurat idzie mój brat z siostrą mojego "męża"
 odp: a co ze starszymi?   (10.07.2003 / 13:18)  kasia
      dodaj komentarz
lepiej pomyśl o takiej światkowej która np zadba o to żeby tren ładnie sie rozkładał zanim ruszycie do ołtarza albo takich którzy umieją rozkręcać różne zabawy ja mam taką koleżankę jest niesamowita ostatnio na weselu innej kumpeli zachowywała się prawie jak wodzirej
 odp: a co ze starszymi?   (10.07.2003 / 23:06)  luska
      dodaj komentarz
No to wyprowadziliscie mnie z bledu, bylam przekonana ze starsi (swiadkowie) musza byc stanu wolnego, ale coz takie doszly mnie pogloski. Myslalam tez by jako swiadka wziasc brata a starsza - siostre "meza", ale ktos (najwyrazniej osoba niekompetentna) poinformowal mnie ze nie moze to byc rodzenstwo (na swiadkow). Dzieko za uswiadomienie mnie, teraz bede wiedziala na czym stoje.
Pozdrawiam
 odp: a co ze starszymi?   (11.07.2003 / 8:07)  kasia
      dodaj komentarz
dodam tylko że rodzeństwo może być na 200 % bo sama byłam świadkową mojej siostry

 odp: a co ze starszymi?   (11.07.2003 / 10:25)  J&K
      dodaj komentarz
ja też podtrzymuję że rodzeństwo może być na 100% a nawet i wiecej, pytali u nas na naukach i ksiądz mówił że ok- nawet mówił że bez świadków też można bo nie jest to przesłanka istnienia a tylko przesłanka formalno - porządkowa
na jakiej podstawie wniskujesz że nie może?
 odp: a co ze starszymi?   (11.07.2003 / 23:42)  luska
      dodaj komentarz
Nie chodzilam jeszcze na nauki, a informacje na ten temat czerpalam niejako z "drugiej reki", teraz wiem ze nie nalezy sluchac osob nie majacych o tym "bladego pojecia"... jednak fajna sprawa to forum.
 A CO ZROBIĆ Z CZWORONOGIEM???!!!

     dodaj komentarz
J&K09.07.2003 / 21:091958
tak się tu dużo mówi o przygotowaniach o strojach o wszystkim a moja mama wczoraj wyskoczyła ( tak apropo podczas ostatecznego ustalania menu) a co my zrobimy z Kubą? Kuba to jest nasz piesio i faktycznie tak się zastanawiam co zrobić z psem ? do rodzinki nie dam bo będzie na weselu sąsiedzi też będą a nie zostawię przecież zamkniętego na dwa dni bo by go rozerwało :)) i co teraz....? Może to głupie pytanie jak na forum weselne ale teraz mi chodzi po głowie? macie jakieś propozycje?
 odp: A CO ZROBI? Z CZWORONOGIEM???!!!   (09.07.2003 / 21:37)  Dorota
      dodaj komentarz
popros o pomoc sasiadow, chyba ze piesek jest grozny...
 odp: A CO ZROBIĆ Z CZWORONOGIEM???!!!   (09.07.2003 / 21:43)  J&K
      dodaj komentarz
piesio jest mały i nie groźny ale sąsiedzi idą na wesele tak jedni jak i drudzy( jedni to sąsiedzi a drugi sąsiad to mój brat:) )więc odpada
 odp: A CO ZROBIĆ Z CZWORONOGIEM???!!!   (10.07.2003 / 14:51)  AJM
      dodaj komentarz
My naszego psa wzięlśmy ze sobą na ślub - czekał spokojnie w samochodzie z otwartymi oknami- był ciepły, majowy wieczór. A potem balował z nami do rana- tylko że to nie było przyjęcie zasiadane i mieliśmy do dyspozycji ogród. Każdy z gości czuł się zobowiązany do dokarmienia go, więc był to najszczęśliwszy dzień w jego psim życiu.
 odp: A CO ZROBIĆ Z CZWORONOGIEM???!!!   (10.07.2003 / 14:59)  Margot
      dodaj komentarz
Najlepiej wyznaczyć osobę zaznajomioną z psem by na ochotnika co kilka godzin jeżdziła do domku i pieska wypuszczała na spacerek. Zawsze jest kilku kierowców którzy nie piją. :-)
 odp: A CO ZROBIĆ Z CZWORONOGIEM???!!!   (11.07.2003 / 10:38)  M.
      dodaj komentarz
Mozesz tez skorzystac z hotelu dla zwierzat. Niektore maja ponoc b. dobre warunki. Ale mysle, ze to psiaka zbyt duzy stres, wiec osobiscie optowlabym za propozycją Margot.
 A czy jest tu ktos z Poznania?

     dodaj komentarz
H.11.09.2003 / 16:332017
Pytam, bo chetnie bym porozmawiala na slubne tematy.Ja jestem juz po!!!
 odp: A czy jest tu ktos z Poznania?   (22.09.2003 / 17:35)  gosiaczek
      dodaj komentarz
jestem z poznania i slubuję we wrześniu 2004.Za lokal obrałam sobie BIAŁĄ DAMĘ w Kórniku, fotografa i kamerzystę też mam upatrzonego ale z okriestrą troche kiepsko. esli masz troszke wskazówek to bardzo chętnie z nich skorzystam.pozdrawiam.
 odp: A czy jest tu ktos z Poznania?   (06.10.2003 / 14:37)  arabka
      dodaj komentarz
ja też jestem zPoznania i mam wielki problem nie wiem jaka sala macie jakies pomysły?
może hoteli restauracja delicjusz w rosnówku albo pałac jankowice
 odp: A czy jest tu ktos z Poznania?   (06.10.2003 / 14:37)  arabka
      dodaj komentarz
ja też jestem zPoznania i mam wielki problem nie wiem jaka sala macie jakies pomysły?
może hotel restauracja delicjusz w rosnówku albo pałac jankowice
 odp: A czy jest tu ktos z Poznania?   (08.10.2003 / 1:31)  Hania
      dodaj komentarz
Hey dziewczyny! O Delicjuszu słyszałam dużo dobrego! Byłam tam nawet na weselu i muszę wam powiedzieć, że jakość jedzenia mają b.dobrą! Kelnerzy podają b.szybko i sprawnie a w dodatku - w rękawiczkach! Wygląda to super i mnie osobiście wszystko b.się podobało. A i najważniejsze - nie oszukują na jedzeniu, to znaczy-wszystko "wyjeżdża", a takich knajp jest w Poznaniu niestety coraz mniej. W Jankowicach też byłam, ale nie podobało mi się tam, zapamiętałam jedynie skrzypiącą podłogę-nic ciekawego, jedzenie też. Co do Białej amy"-wrażenia takie sobie. Jedzenie nie jest tu rewelacyjne. Uwieżcie mi, bo mam trochę rozeznania w P-niu. Znam też fajne zespoły czy Dj-a i fajnego kamerzystę! Uważam też, że najlepsze i zawodowe zdjęcia w plenerze robi 2 fotografów w P-niu. Ja miałam małe przyjęcie weselne, bo tylko na 30 osób, ale uważam, że było super!!! Wyprawiałam je w Green Hotelu i potem poleciłam go jeszcze mojej koleżance, która wychodziła za Holendra i była z niego barrrrdzo zadowolona, tak, jak ja i jeszcze mi dziękowała. Jakość była super! Przede wszystkim potrawy były bardzo gorące, co jest rzadkością no i zabawa super do białego rana! Pozdrawiam wszystkie przyszłe Panny Młode z P-nia!
 a ile soków i wody mineralnej na łepka?

     dodaj komentarz
Asia21.08.2003 / 15:202051
ile kupujecie napojów na łepka. Ja słyszałam o 3,5 litra (łącznie soków i wody), ale nie wiem co tym sądzić.
 odp: a ile soków i wody mineralnej na łepka?   (21.08.2003 / 15:34)  M.
      dodaj komentarz
Nam powiedzieli w restauracji, ze 1 litr na lebka trzeba liczyc. My bierzemy troszke wiecej.
 odp: a ile soków i wody mineralnej na łepka?   (21.08.2003 / 18:55)  beata
      dodaj komentarz
my będziemy mieli 2 litry na głowę podobno to jest wystarczające

 a jak to jest u was?

     dodaj komentarz
eliana03.07.2003 / 21:141821
W noc poslubna mlode malzenstwo rozbiera sie przed pojsciem spac. Nagle
mezczyzna podaje zonie swoje spodnie, mowiac: "Zaloz je, kochanie." Zona
przymierza spodnie, ale oczywiscie w pasie weszlyby dwie takie jak ona, wiec
zrezygnowana mowi do meza: "Nie moge nosic twoich spodni!".
Maz na to: "Dokladnie rybko- w tym domu to ja nosze spodnie i jestem
mezczyzna, wiec bede o wszystkim decydowal. Jasne?"
W tym momencie zona sciaga swoje skape stringi i podaje je mezowi mowiac: "A
teraz Ty kochanie...przymierz prosze...". Maz wciaga stringi, ale idzie mu
to opornie i stringi zatrzymuja sie w polowie ud. "Och skarbie" - mowi -
"Nie wejde do Twoich majtek."
"Coz" - zona na to - "i niech tak zostanie, dopoki nie zmienisz zdania co do
spodni..."
 odp: a jak to jest u was?   (04.07.2003 / 0:03)  anka
      dodaj komentarz
mój narzeczony (26 lipca ślub) dzisiaj bardzo się zaczął nad sobą zastanawiać- przychodzi rano i mówi " co to będzie? jeszcze nie jesteśmy małżeństwem a ja z własnej woli zrobiłem ostatnio dwa razy śniadanie!!" oczywiście ze śmiechem!! ale śniadanie dostałam do łóżka :-) i mam nadzieję, że po ś;ubie będzie jeszcze lepiej!!
 odp: a jak to jest u was?   (04.07.2003 / 9:23)  eliana
      dodaj komentarz
MUSI!!
 a jak...

     dodaj komentarz
eliana12.06.2003 / 19:371885
wasi wybranczy przygotowywuja sie do slubu+wesela? zdaja sie na wasz gust czy aktywnie uczestnicza w kazdym przygotowywanym szczególe?
 odp: a jak...   (13.06.2003 / 9:25)  Lidka
      dodaj komentarz
Mój aktywnie uczestniczy we wszystkim co robimy. Zajmuje się całą organizacyjną stroną. Jest naprawdę super, ponieważ mogę na nim polegać i wiem, że wszystko będzie załatwione na czas. W końcu zostało nam tylko 8 dni.
 odp: a jak...   (13.06.2003 / 10:51)  anka
      dodaj komentarz
mój został zmuszony się zaangazować :-) ale tak naprawdę chce to robić i co najważniejsze zgadza się na wszystkie nasze (moje i mojej mamy) pomysły :-) będzie z niego dobry mąż! trzeba go tylko trochę pilnować żeby zrobił to co ma zrobić ale ze mną jest tak samo więc dobraliśmy się jak w korcu maku
 odp: a jak...   (13.06.2003 / 17:49)  B
      dodaj komentarz
Moj kochany robi wszystko ze mna, ogolnie my sami organizujemy wesele, bez pomocy rodzicow, wiec to chyba normalne, ze wszystko robimy i planujemy razem. Jedyne, czego nie zrobimy razem, to kupno sukni.
 a jesli mamy tylko Mamy?

     dodaj komentarz
A & K31.01.2003 / 14:591939
Jak myślicie, czy wypada napisać w zaproszeniach na slub, ze zapraszają narzeczeni i mamy, an ie jak jest przyjęte- rodzice? Nasi ojcowie "wypieli sie" na nas w okresie niemowlęcym, a ostatnio, mimo prob czynionych z naszej strony, by się poznać, srogo się obydwoje rozczarowaliśmy. Nie mamy więc ochoty zapraszać nikogo na ślub w imieniu ojców (a więc rodziców)... A może nie robić akcji i napisać jak wszyscy????
 odp: a jesli mamy tylko Mamy?   (31.01.2003 / 15:51)  MARTA
      dodaj komentarz
Jezeli zapraszacie osoby, które mniej wiecęj znają waszą sytuację, napiszcie jak najbardziej "Narzeczeni i ich Mamy". Nagle wspominanie o rodzicach [nasuwa się model rodziny mama+tato] mogłoby być nawet nieco szokujące...
 a kiedy się płaci księdzu

     dodaj komentarz
Sylwia17.04.2003 / 12:002060
kiedy??? przy spisywaniu "cyrografu przedślubnego" i zapowiedzi, czy przy spisywaniu aktu ślubu na tydzień przed ślubem (tu myslę że najlepiej), czy w diu ceremonii jak przyjde z obrączkami i kartką ze spowiedzi???
 odp: a kiedy się płaci księdzu   (17.04.2003 / 17:13)  paula
      dodaj komentarz
Ja zapłaciłam właśnie dzisiaj podczas drugiego spotkania przedślubnego z księdzem.Ślub mam za dwa tygodnie.
 odp: a kiedy się płaci księdzu   (17.04.2003 / 21:24)  magda
      dodaj komentarz
w momencie kiedy zamawiasz slub
 odp: a kiedy się płaci księdzu   (21.04.2003 / 15:45)  Gosia
      dodaj komentarz
Ja płaciłam księdzu misiąc przed ślubem
przy podpisywaniu wszystkich dokumentów
 a miało być wszystko po kolei

     dodaj komentarz
Wiola03.10.2003 / 11:302021
Jestem 3 tygodnie po operacji i wczoraj byłam u lekarza na kontroli, a on mi na to żebym poprosiła do gabinetu narzeczonego . Biedny Skarbek zbladł jak ściana bo myslał , że coś jest nie tak i są jakieś komplikacje pooperacyjne, a tu doktor miała dla niegoi nowinę .... " Pańska narzeczona powinna w najbliższym czasie zajść w ciążę bo póżniej mogą być z tym poważne problemy ..." .No i co tu robić ? Planowaliśmy ślub na przyszły rok ( sierpień -wrzesień ) i teraz nie wiemy co najpierw. Bo nie mamy raczej wyboru i za wszelką cene chcemy mieć bobaska , nawet jeżeli ciut szybciej niż planowaliśmy. Więc chyba będziemy musieli zrobić na odwrót : najpierw bobasek , apóźniej ślub. Cieszymy się na myśl o dziecku , ale to wszystko miało być po kolei , tu życie spłatało nam niespodziwanego i nie do końca radośnego figla. Najgorsze jest to , że średnio u nas z finansami , ale mamy nadzieję , że poradzimy sobie . Ciekawe tylko czy to będzie chłopczyk , czy dziewczynka ? :)Pozdrawiam
 odp: a miało być wszystko po kolei   (03.10.2003 / 12:24)  babeczka
      dodaj komentarz
Słusznie - to Wy musicie wiedzieć, co jest dla Was najwazniejsze. My tez planowaliśmy ślub na wrzesień, ale okazało się, że may sznase na mieszkanie, tylko od stycznia musimy sie tam wprowadzić i od stycznia będę miała w jego mieście pracę, dltego dla formalności bierzemy ślub cywilny w świeta a kościelny - tak jak planowaliśmy. powodzenia i duzo zdrowia życzę Wam i dzieciątku przyszłemu
 Re: a miało być wszystko po kolei   (27.11.2003 / 13:03)  wiola
      dodaj komentarz
Wiecie co sie stałao ???!!! Wszystko zaczyna sie układać !!! Jesteśmy już w pełni świadomie zdecydowani na dzieckio, ale żeby się wszystko odbyło w miare normalnie to 31.grudnia br. wychodzę za mąż ( ślub cywilny ) , a kościelny w momencie kiedy będzie na to trochę więcej odłożonej kasy . Być może nie będzie to nawet w 2004 roku tak jak wcześniej planowaliśmy , ale to nic . TERAZ NAJWAZNIEJSZE JEST DLA NAS TO ŻEBY BÓG DAŁ NAM ZDROWE DZIECKO !!!
TEGOROCZNY SYLWESTER BĘDZIE DLA NAJCUDOWNIEJSZYM SLWESTREM W CAŁYM NASZYM ŻYCIU !!! :) WRESZCIE JESTESMY SZCZĘŚLIWI !!!
 a moze peugeotem do ślubu

     dodaj komentarz
bwilczynska@yahoo.com29.03.2005 / 21:412156
Czy przyszli mażonkiwie uważaja, że peugeot 607 w cenie 850 PLN za noc (bordowy mtalik), to jest odpowiedni smaochód do ślubu?
 A może sprubujecie wesele z Prezenterem?

     dodaj komentarz
Disco13.09.2005 / 14:261843
Ponoć doświadczony Prezenter potrafi więcej od zespołu. Nie wiem, ale tak kiedyś usłyszałem po jednym weselu. Jeżeli chcecie coś więcej to zajżyjcie na stronkę www.weselnik.xt.pl lub www.weselnik.er.pl
 A my nie musimy robić nauk!!!

     dodaj komentarz
Asia z mazowieckiego19.01.2003 / 20:041827
Oboje studiujemy za granicą i proboszcz z naszej parafii zwolnił nas z tego obowiązku. Stwierdził że jesteśmy wykształceni i i tak będziemy wiedzieli o co chodzi w małżeństwie
Pozdrowienia
 odp: A my nie musimy robić nauk!!!   (01.02.2003 / 12:56)  aga
      dodaj komentarz
U mnie również pojawiła się taka sytuacja, ksiądz zwolnił nas z nauk uznając za ich zaliczenie ocenę na świadectwie dojrzałości, poza tym myślę, że to dlatego iż mieszkam w małej miejscowości gdzie wszyscy się znają.
 A propos świadków

     dodaj komentarz
Gaska15.10.2003 / 17:182087
Chciałabym się podzielić z Wami swoimi spostrzeżeniami dot. świadków ślubu.
Muszę przyznać, że zanim wyszłam za mąż kilkukrotnie byłam proszona na świadkową, ale dopiero na swoim ślubie uświadomiłam sobie, co czuje Panna Młoda i co powinnam była wymagać od moich świadków.
1. Młoda Para jest głównym bohaterem ślubu, świadkowie mają być tylko tłem (nie próbować zabłysnąć samemu).
2. Ma to być ładne tło, czyli musza być elegancko ubrani (bez przesady, bo patrz pkt.1). Dla panów standardem jest garnitur, do którego - moim zdaniem - powinien mieć koszulę z długim rękawem (niezależnie od pogody). Niestety nasz świadek założył do garnituru koszulę z krótkim rękawem. Wcześniej nie zwróciłam na to uwagi, ale na zdjęciach bardzo nieładnie wygląda jego owłosione ramię. W tym momencie dotarło do mnie dlaczego mój mąż upiera się, że koszule z krótkimi rękawami są nieeleganckie i nie chce takowych nosić do garnituru niezależnie od okazji. I przyznałam mu rację.
3. Co ważniejsze jednak muszą swoje plany w tym dniu podporządkować planom Młodej Pary – tu przestrzegam przed braniem na świadków osób, które maja w krwi spóźnialstwo, bo jest wtedy pewne, że i w tym dniu również się spóźnią i przysporzą Wam dodatkowego stresu.
4. Świadkowie mają pomagać Młodej Parze, np. poprzez przypominanie o wszystkim, co powinno być wzięte ze sobą lub zrobione przed ślubem, bo Młodzi są zazwyczaj zbyt przejęci, by pamiętać o istotnych drobiazgach
5. Przy tym wszystkim pamiętać jednak należy, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i każdemu może zdarzyć się błąd czy niedopatrzenie.
 odp: A propos świadków   (15.10.2003 / 19:28)  eliana
      dodaj komentarz
6. powinni zostac do samego konca wesela
7.obowiazkowa obecnosc na organizowanych poprawinach
8. powinni byc pierwszymi chetnymi na zabawach oczepinowych
9. podawac szampana przy pierwszym toascie
10. i talerzyki z tortem
12. dbac o dobry wyglad mlodych tj poprawic welon, pomoc przy przywiazywaniu trenu, zauwazyc rozmazany makijaz
12. wszystko jest kwestia gustu i dogrania
 odp: A propos świadków   (15.10.2003 / 21:39)  AM
      dodaj komentarz
A "najlepiej" jak wezmiesz świadków którzy stanowią parę:
1. zajmą się sobą zamiast młodą parą
2. zaszyją się w odosobnionym miejscu wtedy kiedy wszyscy ich poszukują
3. nawet nie zwróca uwagi na to, że należałoby wznieśc toast.
 odp: A propos świadków   (17.10.2003 / 23:31)  eliana
      dodaj komentarz
4. pujdą na parking do samochodu albo do pokoju hotelowego odbyć stosunek
5. po odbyciu stosunku zasną ze zmęczenia i do rana ich nie będzie
 Re: A propos świadków   (31.10.2003 / 20:56)  DaMa
      dodaj komentarz
Jezu, jaki głęboki poziom niektórych wypowiedzi... Tak głęboki, ze aż denny.
 A W CO UBRAĆ MAME ????

     dodaj komentarz
????16.05.2003 / 9:161991
dziewczyny często się rozmawia w co sie my panny młode mamy ubrać jaką suknię itp ale co z mamami , przecież one również niejako będą na świeczniku? moja ma niemalże depreche z tego powodu i cały czas myśli i myśli i nic nie może wymyślić. W czym idą waze mamy?
 odp: A W CO UBRAĆ MAME ????   (16.05.2003 / 9:40)  go
      dodaj komentarz
uwazam że mama powinna być elegancka , skromna i nie robić z siebie na siłę 18-stki , byłam na weselach gdzie mamy wyglądały ja półtorej nieszczęścia a to ze wzglę du że chciały być modne i ubierały się w suknie bez pleców albo co gorsza brzuchy pokazywały okrpone. Pozdrawiam
Moja mama idzie w sukience ale bardzo eleganckiej ,
 odp: A W CO UBRAĆ MAME ????   (16.05.2003 / 11:03)  Iza
      dodaj komentarz
moja mama do kosciola idzie w garsonce a na przyjecie przebiera sie w sukienke tzn gorset i spodnica do tego szal.
 odp: A W CO UBRAĆ MAME ????   (18.05.2003 / 14:10)  gk
      dodaj komentarz
Moja mama była ubrana w czarną suknie w swiecące na czarno kropeczki wygladała bardzo elegancko bo w świetle suknia się bardzo mieniła wydlądał bardzo ładnie

pozdrawiam mamy panien młodych
 Adresy hurtowni z dekoracjami-pilne

     dodaj komentarz
Stella02.04.2003 / 15:291974
Witam,
czy ktos może zna adresy hurtowni, bądź sklepów w Warszawie i okolicach z dekoracjami weselnymi. Mam tu na myśli:świece, stroiki do świec, balony, serwety na stół, itp. Będę wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam
 odp: Adresy hurtowni z dekoracjami-pilne   (05.04.2003 / 14:38)  AJM
      dodaj komentarz
prawie wszystko znajdziesz na gieldzie kwiatowej na Bakalarskiej (przy al Krakowskiej) ale musisz byc bardzo rano, o 10 juz sie zwijaja.
 odp: Adresy hurtowni z dekoracjami-pilne   (06.04.2003 / 16:55)  Stela
      dodaj komentarz
Dzięki za info AJM.
Pozdrawiam
 odp: Adresy hurtowni z dekoracjami-pilne   (07.04.2003 / 17:49)  AJM
      dodaj komentarz
niezamaco! pozdrawiam rowniez! :)

duzy sklep z balonami i ozdobami typowo weselnymi jest tez przy al Krakowskiej, miedzy Okeciem a Jankami (nie pamietam numeru, ani nazwy, cos jak Gaja), ale tam jest drozej.
 odp: Adresy hurtowni z dekoracjami-pilne   (08.04.2003 / 11:02)  Kasia
      dodaj komentarz
Największa i najtańsza hurtownia tego typu znajduje się na ul.Dźwigowej 43 - Go Dan. tel.-863 48 03
 Ahojki J Jestem Polką, która z...

     dodaj komentarz
joanna.rogala@gazeta.pl25.08.2005 / 19:191822
Ahojki J Jestem Polką, która zamieszkała w Pradze &#8211; przepięknym miejscu. Tutaj żyję, pracuję (uczę w szkole). Pokochałam to miasto za jego niepowtarzalny klimat. A teraz chciałabym, aby i inni mogli ten klimat dostrzec. Jeżeli ktoś z Was Kochani będzie potrzebował noclegu lub innych informacji, to śmiało pomoge. Hesky den. joanna.rogala@gazeta.pl
 akcesoria ślubne w Lodzi

     dodaj komentarz
lexia12.08.2002 / 9:352137
Witam wszystkich.
Czy orientuje sie ktos gdzie w Lodzi jest dobry sklep z akcesoriami slubnymi (z duzym wyborem)?
Chcialabym kupic specjalnego kwiatka, do ktorego wklada sie obraczki. W odpowiednim momencie naciska sie guzik, kwiatek sie rozchyla i pojawiaja sie obraczki.
Z gory dziekuje za informacje.
Pozdrawiam
 odp: akcesoria ślubne w Lodzi   (12.08.2002 / 13:03)  emka
      dodaj komentarz
Super pomysł. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego wymyślono. Jeżeli ktoś wie gdzie to można kupić w Warszawie, to bardzo proszę o namiary.
 akryle

     dodaj komentarz
xxx21.01.2003 / 19:221856
sposob nakladania?
 odp: akryle   (11.02.2003 / 17:36)  Michał
      dodaj komentarz
a co to jest?
 aksamit

     dodaj komentarz
AJM08.07.2003 / 15:451899
Dziewczyny z Warszawy może któraś z Was oddawała ubrania z aksamitu do pralni? Nikt nie chce przyjąć do prania mojej sukni! Jest problematyczna- wierzchnia warstwa aksamit ecru, a spód to ciemny, ręcznie tkany jedwab. No i mam problem...
 odp: aksamit   (08.07.2003 / 20:05)  J&K
      dodaj komentarz
no faktycznie problem ale może spróbuj uprać ręcznie... wiem że to ne to samo ale sąsiadka pierze własnie aksamitne rzeczy ( co prawda swej 6- letniej córki)w wannie kupuje Vanish i dobry płyn do prania delikatnych tkanin i powolutku delikatnie pierze w wannie ... może to więcej kłopotu ale ja bym się bała suknie oddać w cudze ręce (koleżanka oddawała suknię do specjalistycznego prania do renomowanej pralni okazało się że dół jej chemią spalili a dla nie poznaki skrócili jej sukienkę o 5 cm - o ten upalony kawałek) A ponadto w pralniach jest masówka kto się będzie interesował twoją suknią dla nich to przecież jedna z wielu... jak coś się stanie ( czego nie życzę ) to powiedzą przepraszmy tak jakoś wyszło może nawet zwrócą kasę ... tylko co z tego
choć każdy pospuje jak uważa
 akt chrztu

     dodaj komentarz
anka13.04.2003 / 18:081982
mam pytanie: siostra zakonna powiedziala nam w kancelarii ze akty chrztu potrzebne do slubu sa tylko wazne 3 miesiace. Czy tak jest wszedzie? I ktos moze mi wytlumaczyc dlaczego?
 odp: akt chrztu   (13.04.2003 / 21:30)  paula
      dodaj komentarz
niestety tak- to jest kościelna biurokracja:(
 odp: akt chrztu   (16.04.2003 / 14:33)  anita
      dodaj komentarz
wszystkie papiery do cywilnego tez sa wazne 3 miesiace...
 odp: akt chrztu   (21.04.2003 / 16:08)  Gosia
      dodaj komentarz
tak to prawda dokumenty sa wazne 3 miesiące
 albo to

     dodaj komentarz
/////////////////////14.09.2003 / 20:031971
eliano zajmij się czymś pożytecznym, najlepiej pracą, podpisujesz się pod każdym wątkiem, jakby to forum było całym twoim życiem, opamiętaj się ....
kumpelka
 odp: albo to   (16.09.2003 / 9:38)  eliana
      dodaj komentarz
widocznie kumpelko mam cos do powiedzenia, co dla NIEKTORYCH jest pozyteczne. a moj podpis czesto tu widac, bo zazwyczaj uzywam tego samego bez wzgledu na to-co mam do powiedzenia- w odroznieniu od ciebie kumpelko.
 ale co na...?

     dodaj komentarz
eliana12.05.2003 / 13:491732
ok. wesele weselem. ale w co sie ubrac na poprawiny? to bedzie-jak pogoda dopisze- czyms w rodzaju pary w ogrodzie, grill i tak dalej. pod koniec czerwca. w co sie ubrac? a wy w czym bedziecie?
 ALE KICHA!

     dodaj komentarz
och23.12.2003 / 12:312349
Kiedyś na tym forum możnabyło dowiedzieć sie czegoś interesującego, pomocnego w organizowaniu ślubu.Fakt, często też dochodziło do róznych sporów i ciężkich dyskusji na durne tematy. Teraz ty w ogóle nikt nie zagląda i jest ponuro. Ludzie, gdzie się wszyscy podziali?
 Re: ALE KICHA!   (24.12.2003 / 13:04)  magda
      dodaj komentarz
dokładnie. jak nie było admina to było FAJNIE teraz trochę się kicha wkradła !!!!
 Re: ALE KICHA!   (25.12.2003 / 17:59)  joanna
      dodaj komentarz
to fakt kiedys było wszystko bardziej przejrzyste teraz jest fatalnie ..hm.. moze ktos to przeczyta i cos z tym zrobi..oby
 Re: Re: ALE KICHA!   (29.12.2003 / 13:07)  Wiola
      dodaj komentarz
Zgadzam sie ! Teraz kompletnie nic sie nie dzieje i nikt nie odwiedza forum-no tylko sporadycznmie ! Nie ma szans żeby uzyskac jakąś rade w tym samym dniu. Ja ma za dwa dni ślub cywilny i nie ma z kim sie tym podzielić ,radować, ania komu powoiedzieć o swoich obawach . LUDZIE WROĆCIE !!!!
 CO ZA PORONIONY POMYSŁ Z TYMI ...   (30.12.2003 / 13:26)  CARLINA
      dodaj komentarz
CO ZA PORONIONY POMYSŁ Z TYMI ZMIANAMI !!!! KTO WPADŁ NA TAK DEBILNY POMYSŁ BY WPROWADZAĆ TAK DURNE ZMIANY JAKIEŚ PODZIAŁY NA CUDAŚNE DZIAŁY KTÓRE W DODATKU SĄ BEZSENSU TAK TO PRZYNAJMNIEJ WSZYSTKO BYŁO W JEDNYM MIEJSCU I TRZYMAŁO SIĘ KUPY TERAZ JEST POROSP..... NIE WIADOMO KOMU I NA CO? NIC DZIWNEGO ŻE NIKOGO TU NIE MA I NIKT NIE ZAGLĄDA NIE MOŻNA SIĘ NIC DOWIEDZIEĆ UZYSKAĆ ŻADNEJ POMOCY CZY RADY ?!!! JEŚLI CHCIELIŚCIE ZLIKWIDOWAĆ FORUM TO MOGLIŚCIE OD RAZU ZAMKNĄĆ TEN DZIAŁ CHOĆ TERAZ TEŻ JESTEŚCIE NA BARDZO DOBREJ DRODZE WPROST IDEALNEJ PEWNIE I TAK NIKT NIE ZWRÓCI UWAGI NA TO CO PISZEMY BO MODERATOR MA NAS ZWYCZAJNIE W DU... WIĘC LEPIEJ SIĘ PRZENIEŚĆ NA INNE FORUM GDZIE KTOŚ JEST FAKTYCZNIE ZAINTERESOWANY I MOŻE RZECZYWIŚCIE SŁUŻYĆ RADĄ JA PROPONUJE GIMBLE I SAMEBABY A TAKŻE WIELE WIELE INNYCH CHOĆ TO TYLKO MOJA OPINIA
A TO " PRZESKAKIWANIE , PORUSZANIE" SIĘ PO STRONIE MOŻE CZŁOWIEKA DO FURII DOPROWADZIĆ
 Re: ALE KICHA!   (12.01.2004 / 11:33)  Agnieszka
      dodaj komentarz
Nie straszcie, że jest tak źle. Ja dopiero rozpoczynam przygotowania do ślubu i nie wiem, jak to forum wyglądało wcześniej, ale mam nadzieję, że teraz też znajdzie się ktoś, kto mi pomoże, gdy będę miała pytania.
 Re: Re: ALE KICHA!   (13.01.2004 / 12:32)  Agi
      dodaj komentarz
Zgadzam się z opiniami, że forum wygląda teraz beznadziejnie i znalezienie czegoś graniczy z cudem. Nawet już nie mam ochoty tu zaglądać...na szczęście przed moim ślubem było jeszcze normalne i udało mi się wtedy uzyskać kilka potrzebnych informacji. Dodam tylko, że zmiana komisu akurat się bardziej udała...ale jak widze cos za coś;))...Pozdrawiam admina;)
 Re: ALE KICHA!   (02.02.2004 / 19:46)  zyzia
      dodaj komentarz
Popieram teraz to jest beznadzieja !!!!
 Re: Re: ALE KICHA!   (16.08.2004 / 11:35)  Wiola_17_Wiola
      dodaj komentarz
Witajcie , ja znalazłam dobre forum już się tam zadomowiłam, zapraszam, wpiszcie forum ślubne w google.pl
 ALE LIPA ZESPÓŁ FERNANDO Z OTWOCKA DO DUPY

     dodaj komentarz
WESELNICY12.03.2006 / 1:292043
ALE LIPA ZESPÓŁ FERNANDO Z OTWOCKA DO DUPY
 ALE LIPA ZESPÓŁ FERNANDO Z OTWOCKA DO DUPY

     dodaj komentarz
ALE LIPA ZESPÓŁ FERNANDO Z OTWOCKA DO DUPY12.03.2006 / 1:302736
ALE LIPA ZESPÓŁ FERNANDO Z OTWOCKA DO DUPY
 Re: ALE LIPA ZESPÓŁ FERNANDO Z OTWOCKA DO DUPY   (12.07.2006 / 15:12)  alka
      dodaj komentarz
tylko mają wszystkie terminy zajęte a ty nie
 Ale tu się porobiło!!!

     dodaj komentarz
Iza25.03.2003 / 15:301994
Patrząc na treść niektórych wypowiedzi stwierdzam, że forum zchamiało... Pełno tu kiepskich żartownisiów i analfabetów, no tak niektórzy solą byki jak po trzech klasach podstawówki. To chyba nie temu miało służyć to forum, gdzie jest administrator!!!! Długo tu zaglądam i stwierdzam, że było o wiele przyjemniej a i informacje były pożyteczne a nie jak teraz jakieś "kocopały". Liczę na to, że się wkrótce polepszy.... Pozdrowienia dla wszystkich !!!
 odp: Ale tu się porobiło!!!   (25.03.2003 / 15:41)  Natasza
      dodaj komentarz
popieram Twoja wypowiedz. Coraz wiecej tu gowniarzy ktorym sie nudzi w pracy lub domu i zaczynaja bezsensowne i nikomu nie sluzace watki.
 odp: Ale tu się porobiło!!!   (25.03.2003 / 16:07)  ??
      dodaj komentarz
kogo masz izo na mysli?
 odp: Ale tu się porobiło!!!   (26.03.2003 / 13:13)  aga
      dodaj komentarz
być może też i o tobie
 odp: Ale tu się porobiło!!!   (26.03.2003 / 13:45)  ??
      dodaj komentarz
ale to tylko byc moze.....
 odp: Ale tu się porobiło!!!   (26.03.2003 / 17:03)  milka
      dodaj komentarz
radzę nie podejmować głupich wątków
 odp: Ale tu się porobiło!!!   (28.03.2003 / 18:31)  Iza
      dodaj komentarz
chodziło mi właśnie o te głupie wątki, zbędne komentarze. Froum chyba powinno służyć szybkiej wymianie informacji, doświadczeń w końcu jak większość wie organizowanie ślubu nie jest takie proste, a zależy nam żeby wszystko wypadło jak najlepiej...
no tak fryzura intymna może być nie lada problemem...:))
 Ale zegroza! RUSZCIE SIE!!!

     dodaj komentarz
dziekuje za uwage. AN04.12.2002 / 12:111976
Nie ma takiego drugiego forum "dyskusyjnego" w calej sieci. Tu sie tylko zadaje pytania, na ktore nie dostaje sie odpowiedzi. Co z Wami? Ruszcie szacowne D. i odpowiedzcie zestresowanym nowozencom! Moze Wy tez bedziecie potrzebowac pomocy!!!
 odp: Ale zegroza! RUSZCIE SIE!!!   (04.12.2002 / 17:25)  Paula
      dodaj komentarz
z całego serca Cię popieram- sama czekałam na jaką kolwiek odpowiedź
 odp: Ale zegroza! RUSZCIE SIE!!!   (26.02.2003 / 14:53)  bruno
      dodaj komentarz
I ja czekam. Tu chyba wszyscy czekają.
 ALKOHOL

     dodaj komentarz
bezalkoholowa11.04.2003 / 22:372015
Mam do Was pytanie. Czy jest może wśród Was ktoś taki, kto nie lubi alkoholu i obawia się weselnych toastów, które chcąć nie chcąc trzeba wypić. Ja nie znosze alkoholu i martwie się jak wymigać się od picia toastów. Owszem jednego mogę, ale nie więcej! Może zrobić numer i nalać do butelki wody?? Doprawdy nie wiem. Może mi coś poradzicie?
 odp: ALKOHOL   (12.04.2003 / 16:00)  kaśa
      dodaj komentarz
Niczym się nie przejmuj.
My też nie pijemy-jesteśmy harcerzami.
Wszyscy to akceptują i nie zamierzamy nikogo oszukiwać.Myślę, że woda w kieliszku to przegięcie.
W końcu to twój ślub i będzie po twojemu!!!
 odp: ALKOHOL   (13.04.2003 / 17:40)  aa
      dodaj komentarz
możesz jednego to i drugi pójdzie a potem to już bez problemu
 odp: ALKOHOL   (14.04.2003 / 12:02)  Jebaka
      dodaj komentarz
Pij, Pij, będziesz łatwiejsza.
 odp: ALKOHOL   (21.04.2003 / 13:49)  Ella
      dodaj komentarz
W ogóle się tym nie przejmuj i jeśli nie chcesz to po prostu nie pij alkoholu a toasty wznoś sokiem albo mineralną. Po drugie wiele par stosuje metodę wody w butelce i jest tojuż prawie zwyczaj. Gdyby para młoda chciała napić się choćby pół kielkiszka z każdym toastem, to myślę że szybko odpadłaby na swoim weselu.
Ja choć nie jestem przeciwniczką alkoholu pitego w umiarze, to na własnym weselu mam zamiar wznosić toasty wodą (nalewaną, ku zadowoleniu moich gości, z takiej samejbuteli z jakiej oni napełniać będą swoje kieliszki)
 odp: ALKOHOL   (21.04.2003 / 16:14)  Gosia
      dodaj komentarz
Toast wznoś napojem a najlepiej bedzie jak do kieliszka tam gdzie powinna byc wódka wlejesz napoju sprajta bo jest bazbarwny i nikt nie bedzie widział co masz w kieliszku a każdy pomysli że masz wódke

pozdrawiam
 odp: ALKOHOL   (30.04.2003 / 13:54)  A.
      dodaj komentarz
Mozna tez zrezygnowac z wodki na weselu. U mnie nie bedzie.
 Alkohol

     dodaj komentarz
Aga21.08.2003 / 11:161919
czy ktoś wie, gdzie w okolicach Warszawy można kupić tanio alkohol.. ile trzeba kupić wina i wódki na parę...pozdrowionka
 odp: Alkohol   (21.08.2003 / 12:06)  Magda
      dodaj komentarz
przyjmuje się zazwyczaj 0,5l alkoholu na osobę (zarówno wiona jak i wódki)
 odp: Alkohol   (21.08.2003 / 12:56)  M.
      dodaj komentarz
Przy zalozeniu, ze i wino i wodka na osobe mozesz byc absolutnie pewien, ze zostawie tego baaaardzo duzo. Ja pierwsze slysze, ze przyjmuje sie tyle wina.
 odp: Alkohol   (21.08.2003 / 12:57)  M.
      dodaj komentarz
Ups... sorry, nie wiem, zcemu zalozylam, ze to pytanie chlopaka... Oczywiscie "pewna"
 odp: Alkohol   (21.08.2003 / 13:52)  Menia
      dodaj komentarz
0,5 litra wodki na osobe to za duzo. Myślę, że taka ilość mozna spokojnie przyjac na parę. Podobnie jeśli chodzi o wino. Na ogół na weselu więcej "schodzi" wódki, ale wszystko zależy od upodobań gości...
 odp: Alkohol   (21.08.2003 / 19:48)  J&K
      dodaj komentarz
my przyjęliśmy po 0,5 l na głowę i zdajemy sobie sprawę z tego że może zostać (lecz wcale nie musi)ale jako że jest to jeden z" niepsujących się produktów" i może sobie postać to wolimy buy zostało niż brakło
jeśli chodzi o wino to zależy tylko od was z tego co mi mówiono to wino nie idzie (choć to jest rzecz względna) dlatego u nas będzie bardziej do "dekoracji" tak po 2 na każdym stole (1 białe 1 czerwone) :)
 odp: Alkohol   (22.08.2003 / 16:19)  bab
      dodaj komentarz
Wódki rzeczywiście kupuje się o,5litra na osobę, zazwyczaj i tak kilka butelek zostanie, ale lepiej tak niż mialoby zabraknąć. Co do wina to my mieliśmy coś koło 10 butelek, 1 żubrówkę i jednego koniaka( na 50 osób) a i tak jeszcze nam zostało. Jeżeli chodzi o ilość, to nam pomogła kobieta od której wynajmowaliśmy salę, ona organizuje wesela od kilku lat i jest w tym temacie lepiej zorientowana.
 odp: Alkohol   (02.09.2003 / 11:48)  m
      dodaj komentarz
u nas było 120 butelek wódki 0,5l na 100 osób i ledwie starczyło
za to win itp. zostało 80 %
zależy od towarzystwa
 alkohol

     dodaj komentarz
anka21.06.2003 / 22:181915
hej!! czy ktoś z Was orientuje się czy w okolicy Gdyni, Pucka lub Wejherowa jest jakiś sprawdzony sklep z dobrą wódką na poziomie ale niezbyt drogą?
 odp: alkohol   (28.06.2003 / 0:39)  kika
      dodaj komentarz
zapraszam do zakupu ozdobnych kokard na napoje weselne-cały zysk przeznaczm na leczenie,więcej w komisie
 ANEGDOTY

     dodaj komentarz
Tomi18.08.2003 / 15:581825
Prosze o pomoc zna ktos moze strone albo ma w archiwach jakies anegdotki weselne(humorystyczne) Bylbem bardzo wdzieczny za pomoc
 animacje video

     dodaj komentarz
malin@poczta.fm29.12.2006 / 11:112677
Mam nieobrobione video ze swojego ślubu, chcę to sam obrobić, szukam jakiś animacji ślubnych, wstawek do video, takich jakie wstawiają firmy video usługowe. Jak tego szukać w necie, gdzie znalezc?
 Zrób ładny dynamiczny reportaż...   (03.01.2007 / 22:59)  Kutasica
      dodaj komentarz
Zrób ładny dynamiczny reportaż, bez żadnych animacji bo to wioską zalatuje i żadna poważna firma fideofilmowa już tak nie montuje.
 Ankieta dla przyszłych Panien Młodych

     dodaj komentarz
evcinks01.08.2008 / 15:432033
Chcę Was poprosić o wypełnienie krótkiej ankietki dotyczącej preferencji na temat korzystania z usług konsultantów ślubnych.

Wypełnienie jej zajmuje nie więcej niż 5-6 minut.

Badam rynek i czekam na szczere odpowiedzi :)

Oto link do ankiety:

http://webankieta.pl/ankiety/w1hpqu4j39bu
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
 Asia-Persavon

     dodaj komentarz
anka09.07.2003 / 12:321940
cześć Asiu!! a gdzie ty kupowałaś swój? w jakiejś specjalnej drogerii, perfumerii? bo pewnie nie warto szukać w zwykłym supermarkecie? dzięki za radę
 odp: Asia-Persavon   (09.07.2003 / 14:34)  Asia
      dodaj komentarz
Ja niestety nie kupowałam, ale upewniłam się, że wchodzi na rynek. Zobacz w marketach z serii Intermarche (trzej muszkieterowie). Oni zawsze mają produkty firm francuskich - w tym firmy Persavon! Ja też tam zobaczę, bo chcę kupić więcej - taki dobry!
 odp: Asia-Persavon   (09.07.2003 / 15:44)  Asia
      dodaj komentarz
Anka! To jeszcze raz ja. Teraz mam lepsze wiadomości. Napisałam do Persavonu - odpowiedzieli, że te dezodoranty są w marketach: Auchan, Leclerc i Geant. A jeśli w ktorymś nie ma to lada chwila będą. Aha! Zapomniałam dodać, że ten super, który ja odkryłam to antyperspirant (zielona herbata). Pozdrawiam
 odp: Asia-Persavon   (09.07.2003 / 16:32)  anka
      dodaj komentarz
dzięki serdeczne!! na szczęście u nas jest i Auchan i Geant i Intermarche!! wyruszam na poszukiwania!!
 Audi A6 2003 do ślubu Slask

     dodaj komentarz
funboss@vp.pl13.04.2006 / 20:114582
Wynajme Audi a6 do slubu i na inne okazje.. kolor czerwona wisnia pelna opcja luksus i komfort
 Audi a6 lub a8

     dodaj komentarz
Basia basia.wys@interia.pl01.05.2006 / 17:274505
Poszukujemy do wynajęcia Audi a6 lub a8(najlepiej czarne) na slub 19 sierpnia w Poznaniu.
 AUTO NA ŚLUB I NIE TYLKO!!!!!!

     dodaj komentarz
adam.szekiel@wp.pl10.01.2007 / 9:102456
AUTO NA ŚLUB I NIE TYLKO!!!!!!
880 - 588 - 434 - rejony katowice chorzów bytom zabrze gliwice oraz miasta ościenne, limuzyny samochody itp ceny od 200 złotych
 AUTO NA ŚLUB I NIE TYLKO!!!!!!

     dodaj komentarz
SLUBAUTO@WP.PL10.02.2006 / 11:292001
BEAUFORD cabrio-1928, MERCEDES ML terenowy, zafira chetnie wyporzycze ceny konkurencyjne tel.505-703-173
 autokar

     dodaj komentarz
asia19.05.2003 / 13:371742
poszukuje namiarów na firme lub osobę wynajmującą za rozsądną cenę busa lub autokar ktory zawiezie gości na impreze weselną około 20 km pod Warszawą. tylko zeby to bylo porządne autko tj. w miare nowe i eleganckie.
 autokar

     dodaj komentarz
beata21.07.2003 / 18:281874
czy ktoś orientuje się jaki jest koszt wynajęcia autokaru?
Na weselu będzie ok. 100 osób a nie wszyscy mają auta może koś ma jakiś namiar?
 odp: autokar   (22.07.2003 / 15:19)  Joanna
      dodaj komentarz
Ja wynajelam autobus MZK przegubowy za 150 zl. Gosci mialam ok 100 osob i wszyscy sie zmiescili.
 odp: autokar   (24.07.2003 / 11:51)  beata
      dodaj komentarz
masz mozejakiś numer kontaktowy
pozdrawiam
 odp: autokar   (08.08.2003 / 16:21)  abrakadabra
      dodaj komentarz
wystarczy wpisac w wyszukiwarke Miejskie Zakłady Autobusowe i tam poszukac inf. o wynajmie autobusow. Jest tam tez telefon
 Ave Maria na slubie !

     dodaj komentarz
Irulcia18.09.2002 / 14:141958
Kto zna jakas dziewczyne spiewajaca czy grajaca na skrzypkach Ave Maria w kosciele ? okolice Warszawy - Grodzisk Maz.
prosze o kontakt magdajast@wp.pl
606 887 520
 odp: Ave Maria na slubie !   (18.09.2002 / 15:12)  Wasze Wesele
      dodaj komentarz
Prosze spróbować skontaktować się z:
Anna Boniecka (skrzypce)
e-mail: annaboniecka@wp.pl
tel: 501 075 746
(22) 828 59 05
lub
Margot-Piotr@hot.pl
0 601 24-04-77, 0 601 49-80-67
fax: (022) 861-55-88
 odp: Ave Maria na slubie !   (18.09.2002 / 17:07)  Irulcia
      dodaj komentarz
dzieki :)
a tak w ogole czy komus na slubie gral czy spiewal ktos Ave Maria? jakie byly wrazenia? jak to wypadlo i czy podobalo sie goscoim?
 odp: Ave Maria na slubie !   (19.09.2002 / 8:51)  Ewa
      dodaj komentarz
Raz widziałam coś takiego, robi olbrzymie wrażenie.
 odp: Ave Maria na slubie !   (19.09.2002 / 15:03)  Irulcia
      dodaj komentarz
Wlasnie dostalam odpowiedz od jednej z tych osob. Cena szokujaca ! przynajmniej mnie zszokowala :(
Smutne jest to ze ze wzgeldow finansowych rezygnujemy z wielu "wymarzonych " rzeczy towarzyszacych podczas slubu :(
 odp: Ave Maria na slubie !   (20.09.2002 / 18:35)  Mała
      dodaj komentarz
Wziełam slub 17 sierpnia i nam organista zagrała na poczatku na organach Ave Maria , wypadło super i dobrze sie czułam idąc w tym czasie do ołtarza , za wszystko zapłacilismy 100 zł.
Myslę że Ave maria musi być
 odp: Ave Maria na slubie !   (09.10.2002 / 22:08)  Luiza
      dodaj komentarz
Hej!Mam koleżankę, która chętnie "pośpiewuje" na ślubach (nie tylko Ave Maria). Wrażenie niesamowite, głos zniewalający (solistka słynnego Mazowsza), cenna przystępna (jakby co zawsze możesz się potargować). Alicja jest z okolic Warszawy. Problem może być tylko z dograniem terminu, ale jeśli jesteś zainteresowana, odezwij się. Zobaczę, co da się zrobić. Pozdrawiam
 odp: Ave Maria na slubie !   (30.11.2002 / 13:32)  autor: odrakiewiczm@op.pl
      dodaj komentarz
A czy moze być chłopak.Mam jakieś doświadczenie.
 Bale Bankiety Zabawy Przyjecia weselne

     dodaj komentarz
605 266 041 604 540 28727.09.2003 / 11:582142
Wyksztalceni i doswiadczeni muzycy.Bogaty i róznorodny repertuar.Profesjonalna i mila obsluga.Wlasny transport.Mozliwosc prezentacji plyty zespolu.Konkurencyjne ceny.
 Re: Bale Bankiety Zabawy Przyjecia weselne   (21.12.2004 / 17:21)  Arek
      dodaj komentarz
i znowu beznadziejna proba reklamy ha ha ha ha
 Balony

     dodaj komentarz
Ola25.06.2003 / 9:221758
Mam do sprzedania balony pastelowe w kształcie serc w cenie 22 zł za 100 szt.
Nie wykorzystałam ich wszystkich poprostu na imprezie. mam 8 opakowań po 100 szt. Wolałabym nie rozrywać paczek. Czekam na chętnych z woj. kuj-pom. w hurtowniach takich nie znajdziecie!
 odp: Balony   (25.06.2003 / 12:18)  Patrycja
      dodaj komentarz
Witam, Jaestem zainteresowana twoją ofertą. Czekam na kontakt pod adresem e-mail patka23@tlen.pl. Interesuje mnie jakiego są koloru, czy są z nadrukiem,i jakiej wielkości. Pozdrawiam.
 odp: Balony   (25.06.2003 / 14:44)  carlina
      dodaj komentarz
a ja mam takie pytanie może nie na miejscu ale ile potrzeba balonów na wystój sali ? Mieliśmy mieć firmę ale tyle zaśpiewali że jednak sami będziemy się trudzić. Sala jest raczej duża ( mieści 140 osób) nie ma rzadnych filarów jest prostokątna. Jak coś byłabym zainteresowana. A czy to są jednokolorowe balony czy tzw. mix kolorów
 odp: Balony   (25.06.2003 / 14:55)  eliana
      dodaj komentarz
duzo duzo balonow no tak z 400 to na pewno. polecam napelnic je chelem i puscic pod sufit jesli nie jest zbyt wusoko.
my balony kupowalismy w hurtowni 100szt 18zl za jednokolorowe i mix z metalicznym odblaskiem , bez byly chyba po 14 zl. trzeba dobrze poszukac, ale kolezanka tez ma konkurencyjne ceny, bo w sklepie ze wszystkim na wesele to byly po 40 gr za sztyke zwykle a 60gr serca
 balony

     dodaj komentarz
rakel24.06.2007 / 21:262456
gdzie w Katowicach można napełnić kilkanaście sztuk balonów helem ?
 wpisz sobie w google: hel do b...   (23.07.2007 / 14:54)  ola2007
      dodaj komentarz
wpisz sobie w google: hel do balonów.Teraz są w butlach bezzwrotnych.1 taka butla to koszt 119 zl i piszą,że starcza na 30 balonów.
 balony

     dodaj komentarz
Gozo10.07.2003 / 13:422027
Może ktoś mi podpowie jak zrobić bramę z balonów... Dekorację sali robię sama, więc wszelkie porady miło widziane...
 odp: balony   (10.07.2003 / 14:37)  Amazonka
      dodaj komentarz
No nie jest tak łatwo, musisz mieć bardzo gruby drut i zrobić taką konstrukcję.
Dobrze jest wogule balony upinać na żyłce tylko takiej grubszej, a związywać je gumkami recepturkami wtedy nie schodzi tak powietrze i można je fajnie zawsze posplątywać np 1 gumką 3 balony, gęsto na żyłce ladnie wyglądają i szybko się to robi.
 odp: balony   (10.07.2003 / 15:50)  Gozo
      dodaj komentarz
Wieeeelkieeee dzięki, że znalazła się chociaż jedna osóbka..... Na numer z gumką bym nie wpadła...
 odp: balony   (10.07.2003 / 19:20)  Justyś
      dodaj komentarz
ja też robię sama dekorację i właśnie sobie w domu ćwiczę różne wariacje i wymyśliłam... też z drutu takiego grubszego ale robie podwójnie tj tak np. robię z drutu jedno serce większe i jedno mniejsze a to mniejsze jest o jakieś 5 cm ( niewem jak wytłumaczyć coś jak szyna) i do jednego drutu przyczepiam balony Bordowe a do mniejszego Złote i wychodzi mi dwukolorowe serce bardzo fajnie wygląda ( na jednym drucie też może być ale mi się balony przekręcały i były nie równo raz bordo 2 złoto itp a tak jest wszystko symetrycznie)
wymyśliłam że można też robić z drutu różne kształty ( mój misiek pracuje nad ukształtowaniem gołębia- albo czegoś na kształt i wtedy powiąże się do konstrukcji balony białe i siwe i będzie gołąbek a pozatym można porobić dużo różnych rzeczy z drutu np. gwiazdy i powiązać balony i zawiesić na suficie
wiem że to trochę pracochłone ale jakie przyjemne ... najgorzej to zrobić tą konstrukcję ( moj misiek 3 dzień się męczy i jakoś toto ptaszka nie przypomina ale nie daje za wygraną :))
mam jeszcze kilka pomysłów ( np szablony pod balony z kartonu ) ale nie chcę zanudzać i tak się rozpisałam

 odp: balony   (11.07.2003 / 12:20)  Gozo
      dodaj komentarz
Justysiu absolutnie nie nudzisz..... Wszelkie pomysły mile widziane.... Ja mam jeszcze troszkę czasu... ślub 23 sierpnia... ale najwyższa w sumie pora, żeby wszystko sobie poukładać... Moja dekoracja też będzie w tonacji bordowo złotej.. Poza tym będziemy siedzieli na tle okien, więc tutaj też mam duże pole do popisu... najprawdopodobniej za nami będzie wisiał jakiś materiał (tak jak zasłonka) i do niego będzie najprawdopodobniej przyczepiona dekoracja z balonów które będą przyklejone do tektury.... Idać Twoim śladem wcześniej zrobię jakąś próbę jak to będzie wyglądało i ile wytrzyma... Pozdrowionka...
 odp: balony   (11.07.2003 / 13:06)  Aga
      dodaj komentarz
Hej:) Poradzę jeszcze, żeby nadmuchane balony wiązać na supeł...a dopiero wtedy przymocowywac jakąś gumkę lub tasiemkę...powietrze wtedy nie schodzi tak prędko;) Weźcie też po uwagę czy balony które wybraliście nie są za twarde (perłowe są znacznie twardsze)...ciężko jest takie powiązać...po kilku-starta skóra:( Najlepiej wymyślić jakiś sposób wiązania..na przykład na kiju od szczotki..poważnie!..przy wiązaniu balonów na supeł zastępuje on palec wskazujący;) Powodzenia...mi się też to szykuje;)
 odp: balony   (11.07.2003 / 14:37)  justyś
      dodaj komentarz
1.jedna dziewczyna na forum pisała żeby do balonów dosypywać odrobinę mąki ziemniaczanej ... i wiecie co sprawdziłam i faktycznie balony się dłużej utrzymują i powietrze wolniej schodzi polecam
2. można też kupić fizelinę kolorową i udekorować nią ściany ( ja akurat mam/ miałam fajną salę jak zamawiałam ale jak pech to pech i coś tam im się z 1 ścianą zrobiło taż że ją całą zryli w podszukiwaniu jakieś cholernej rury i wygląda pożal się Panie Boże i nie sądzę by się wyrobili i przywrócili sali pierwotny wystrój więc muszę tą ścianę calusieńką zatawić - tymbardziej że to będzie ściana bezpośrednio za nami... więc jak by ktoś potrzebował zastawić całą ścianę to polecam fizelinkę ja będę mieć bordo i złoto)
3. byłam też raz na weselu gdzie dekoracja była zrobiona z płyt CD wyglądało bombowo zwłaszcza jak przyświeciło słoneczko... defakto takich płytak trochę potrzeba... ale może ktoś wykorzysta jako element do dekoracji ... tam akurat był cały sufit - CD poprzyczepiane na sznurku wisiały sobie przyczepione do sufitu i się huśtały mrugając i odbijając światło - istna aleja gwiazd
4. można zrobić sufit z serwetek

Mam kilka pomysłów ale teraz mi jakoś nić nie przychodzi do głowy może wieczorem dostanę jakosik wenę twórczą
a i muszę się pochwalić że mojemu połowkowi wyszła konstrukcja ptaszka ... wreszcie :)))
kurde ale frajda robić takie dekoracje i odstresowuje się ludź jakoś zapomina na chwilę o całych przygotawaniach o tym czego jeszcze nie załatwił i wogóle super sprawa
 odp: balony   (11.07.2003 / 14:43)  AKN
      dodaj komentarz
nie przynudzasz - czytam z zaciekawieniem. Wal smialo wszystkie pomysly. Mnie czeka to w przyszlym roku. Od siebie dodam, ze cudnie wygladaja takie male baloniki (niedopompowane) i trzeba je gesto przywiązywac. Przyczepione pineskami do futryny wejsia na sale wygladaj cudnie. Albo nad mlodymi z takich malutkich balonow mozna zrobic olbrzymie serce (bez drutu).
 odp: balony   (11.07.2003 / 15:46)  Gozo
      dodaj komentarz
Dzięki Dziewczyny!!! tego sie nie spodziewałam... tyle fajnych pomysłów.... Niestety nie będzie mnie do wtorku.... a we wtorek będę może już miała nowe pomysły i z chęcią się z Wami podzielę.... 3majcie się Pa
 odp: balony   (11.07.2003 / 20:02)  justyś
      dodaj komentarz
no to koniecznie nas tu odwiedź i podziel się pomysłami w końcu wszystkie na jednym wózku jedziemy ;)
 odp: balony   (15.07.2003 / 12:55)  Gozo
      dodaj komentarz
Hejka!!!
W poniedziałek widziałam swoją salę.... Strasznie tam dużo do zrobienia... Podstawowym problemem są ściany, które trzeba częściowo zasłonić.. Bardzo podoba mi się pomysł z fizeliną... Ale zastanawiamy się nad innymi pomysłami... Widziałam że ktoś przyczepił tapetę (dosłownie przyczepił od góry i dołu) po bokach naklejona była wstążka.. całkiem interesująco to wyglądało... U nas na suficie i w ścianach wbitych jest sporo haków, co wiecej mamy zgodę na wbijanie dodatkowych kołków, więc balony będą wisiały na żyłce.. Można też kupić balony w kształcie serca i połączyć je w kwiatek... Sorry musze kończyć... cdn
 odp: balony   (15.07.2003 / 13:50)  Gozo
      dodaj komentarz
To znowu ja... W przyszłym tygodniu wybieram sie do hurtowni... może coś wymyślę... Z bardziej oryginalnych pomysłów... Ktoś pisał o dekoracji z ciasta (gęsta konsystencja ciasta na makaron) Można zrobić dowolny kształt z dziurką na żyłkę.. po upieczeniu i wystygnięciu można pomalować na dowolny kolor... Inny pomysł to kawał kabla lub miękkiego drutu i tiul. Po brzegach tiulu trzeba zrobić wąski tunel tak żeby wsunąć kabel/drut. Można z tego zrobić dowolny kształt. Z tiulu trzeba zrobić drapowania... można go też podwiązać kokardkami lub kwiatkami albo przyczepić światełka na choinkę... to tyle... Dzięki za wszystkie Wasze pomysły... Na pewno wykorzystam... i na pewno znowu się odezwę... mam nadzieję że temat Was nie znudził... Pa
 balony i kurs

     dodaj komentarz
gosia21.07.2003 / 18:251707
Hej!
Raz już to pisłam zle się powtórze:
Czy wiecie czy są może jakieś kursy gdzie uczą robić takie dekoracje z balonów i tak ozdabiać stoły jak na niektórych zdjęciach?
Słyszałm że są takie kursy w stanach ale to za daleko.Może ktoś wieczy są u nas w polsce,a najlepiej bliziutko śląska:))
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź
 Balony z Helem

     dodaj komentarz
Gosia vika20@wp.pl20.02.2006 / 16:431770
Pilne!!!! Gdzie można kupić w Stargardzie Szczecińskim BALONY NAPEŁNIANE HELEM ??? Jak wiecie to piszcie vika20@wp.pl
 Balony z Helem

     dodaj komentarz
Gosia vika20@wp.pl20.02.2006 / 16:411675
Pilne!!!! Gdzie można kupić w Stargardzie Szczecińskim BALONY NAPEŁNIANE HELEM ??? Jak wiecie to piszcie vika20@wp.pl
 balsam do ciala...

     dodaj komentarz
ania z poznania06.07.2003 / 10:411901
chcialabym kupic jakis dobry balsam do ciala np. taki z drobinkami zlotaa;bo jakis rozswietlajacy. Mam suknie z gorsetem i chcialabym zeby skora ladnie wygladala. Co polececie?
 odp: balsam do ciala...   (06.07.2003 / 11:48)  mała
      dodaj komentarz
Witaj, bardzo Ci polecam balsamy z Avon , bardzo ładnie pachną , mam nawet złoty wyglada na skórze slicznie , mieni sie w świetle i nie jest to żaden brokat , wyglada bardzo naturalnie , jak masz normalna skórę to mozesz go uzyc bezposrednio , jak sucha uzyj wczesniej innego balsamu a potem tego , efekt SUPER , musiałabys się tylko dowiedziec czy są jeszcze w ofercie , anawet jak nie masz dostepu do Avon, pójdziesz do dobrej drogerii napewno cos dla Ciebie wynajdą, wszystkiego naj... na nowej drodze życia.
 odp: balsam do ciala...   (06.07.2003 / 16:54)  gk
      dodaj komentarz
Cześć jezeli chodzi o ten balsam Avonu to go nie ma w ofercie to ci moge powiedzieć ale idz do perfumerii tam maja różne rozmaitości ja własnie w takiej perfumerii kupowałam same mi doradziły

pozdrawiam
 odp: balsam do ciala...   (07.07.2003 / 9:17)  M***
      dodaj komentarz
Z wyższej półki polecam Cristobal Balenciaga - balsam perfumowany z drobinkami złota, nawet sama woda toaletowa jest z takimi drobinkami. Jedyne co może zniechęcić to dość ciężki, intensywny zapach - rzecz gustu - no i wysoka cena.
 odp: balsam do ciala...   (16.07.2003 / 11:58)  Ewa
      dodaj komentarz
polecam ci balasm rozświetlający NIVEA. Skóra ma lekko złotawy odcień, ale nie z brokatu. Daje raczej efekt lekko opalizujący. Ale po nałożeniu balsamu musisz chwile zaczekać zanim dobrze wsiąknie, bo inaczej pozostawi slady na twoim gorsecie. Powodzenia
 balsam rozświetlajacy

     dodaj komentarz
Marika26.07.2003 / 23:231780
polecam balsam Nivea,delikatnie rozświetla skóre i nadaje jej ciemniejszy odcień
 balsam rozświetlający

     dodaj komentarz
Emilka26.07.2003 / 23:181948
Cześć Dziewczyny! Już za 3 tyg. wychodzę za mąż za ukochanego mężczyznę. Liczę na piękną sierpniową pogodę i moja sukienka będzie odkrywać ramiona, dekolt i łopatki. Słyszałam, że do takiej sukni warto posmarować ciało rozświetlającym balsamem, który nadaje skórze ładny połysk. Nie widziałam jednak takiego w drogerii. Może Wy możecie mi coś polecić ? Z góry dziękuję i pozdrawiam.
 odp: balsam rozświetlający   (29.07.2003 / 20:19)  Iwonka
      dodaj komentarz
Witaj!
Polecam Ci serdecznie nowy produkt firmy Eris - rożzświetlający żel do ciała, 0% tłuszczu - naprawdę rewelacja. Ma złote drobinki i co najważniejsze nie brudzi ubrania. Do opalnonej skory rewelacja!!!
 odp: balsam rozświetlający   (29.07.2003 / 20:21)  Iwonk
      dodaj komentarz
Zapomniałam dodać, że kosztuje tylko 18 zł!!!
 Bankiet weselny

     dodaj komentarz
Kaska21.07.2003 / 12:381987
Drogie moje!
Ktora z Was planuje lub miala juz kilkugodzinne przyjecie weselne zamiast calonocnej biesiady? Slub bedziemy miec o 16 i chcemy zaprosic gosci na przyjecie z DJem i zabawami, ktore zakonczy sie o polnocy. Co o tym myslicie? Macie moze doswiadczenia z takich imprez weselnych jako goscie, gospodarze?
 odp: Bankiet weselny   (21.07.2003 / 13:51)  DJ wodzirej.
      dodaj komentarz
Szanowna Pani,
chętnie podejmę się poprowadzenia takiego bankietu. Uprzejmie proszę o kontakt: DJ-wodzirej
tel.0608 76 75 74
miodzio.expert.interia.pl
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kontakt.
 odp: Bankiet weselny   (21.07.2003 / 14:01)  Kaska
      dodaj komentarz
Dziekuje Szanowny DJwodzireju za propozycje. Niestety mamy juz zarezerwowanego DJa. A moze juz prowadziles takie przjecia i cos napiszesz nam o tym?
 Bardzo Proszę o radę!!!

     dodaj komentarz
aga06.08.2003 / 8:161929
Za rok planujemy ślub z narzeczonym,już nawet mamy datę ślubu.Ja mieszkam w Krakowie a on ok.20km odemnie.Moja mama chce żeby oprócz ślubu przyjęcie weselne było w Krakowie bo mówi że powinno być tam skąd pochodzi pani młoda,a jego mama chce u siebie.Już nawet nie my decydujemy o naszym ślubie tylko inni,w tym wszystkim gubimy się my i nie wiemy co zrobić.Przecierz to nasze wesele,ale jak to rozwiązać żeby nikt nie był pokrzywdzony?Bardzo proszę o radę
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 8:36)  Iza
      dodaj komentarz
zrobcie w polowie drogi. my bralismy slub w parafi ktora nie jest moja ani meza.
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 8:37)  Mrówka
      dodaj komentarz
Proste rozwiązania są najlepsze tj. zorganizujcie wesele pomiędzy Krakowem a miejscowością narzeczonego, każdy będzie zadowolony. W dużym mieście ceny są dużo wyższe niż w okolicznych miejscowościach. Pare groszy w kieszeni! Radzę się pospieszyć z rezerwacją lokalu, ja rezerwowałam na rok wcześniej (lokal bardzo chodliwy) i już nie miałam zbyt dużego wyboru w terminach (ślub w maju).
Powodzenia!
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 9:19)  M.
      dodaj komentarz
Mysle, ze tu nie powinno byc problemu, bo to jedynie 20 km. Rodzina mojego Narzeczonego mieszka 400 km od nas. Ja tez uwazam, ze warto zrobic gdzies w okolicach, tym bardziej, ze roznica w cenach moze Was bardzo pozytywnie zaskoczyc. Zrobcie wiec gdzies w polowie drogi, zaplacicie mniej i Mamy beda zadowolone.
Powodzenia.
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 11:40)  w
      dodaj komentarz
można to pogodzić . Slub w Parafii panny młodej a wesele w miejscowości Pana Młodego ( tym bardziej , że jest to nie duża odległośc i można wynając autokr żeby przewieźć gości na miejcse imprezy . Dobra rada - nie chajtacie się ze swoimi rodzcami tylko we dwoje - to jest wsz najszczęśliwszy dzień , więc nie we wszystkim musicie słuchać rodzinki . Wiem coś o tym.
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 12:24)  eliana
      dodaj komentarz
najlepsza rada jest sluchanie rad innych a robienie po swojemu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 15:18)  bogna
      dodaj komentarz
ja jestem z Katowic, narzeczony z okolic Sławkowa, ale robimy wszystko u niego. Głównie dlatego że jego rodzina jest liczniejsza,łatwiej mi moich gosci zabrac tam niż wszystkich jego tu, ... i to był chyba główny powód. Ale oczywiście sa setki za i przeciw.
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 15:23)  iga
      dodaj komentarz
Aga, uważaj na teściową, skoro już teraz zaczyna rządzić!!! Tradycyjnie w naszym kraju wesele robi sie u panny młodej, przeciez jeśli zrobicie nie w parafii młodej to i tak w je parafii musicie wnieść stosowaną opłate - samo to już chyba o czymś świadczy. Ale upierać sie chyba nie warto, by nie zaczynać od kłótni... Może zróbcie pod Krakowe, tam faktycznie może być taniej.
Ale swoją droga śłub w Krakowie... marzenie... Mnóstwo osób z innych rejonów kraju wioele by dało by miec śłub w tym pięknym mieście.. Szczęścia życzę!!!
... i cierpliwości do teściowej!
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 15:25)  tusia
      dodaj komentarz
jestem w podobnej sytuacji ale poradziliśmy sobie za rok ślub a rodzice zapomnieli ze to nasze święto. Dlatego zabraliśmy ich do restauracji i wyjasnilismy ze jastesmy wdzięczni za wszelkiego rodzaju pomoc jaką nam udziela ale ostatnie zdanie jast nasze. Więc niedajcie sie Jak chcesz pogadać napisz do mnie mpiotrkiewicz@op.pl Powodzenia
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (06.08.2003 / 21:45)  Marika
      dodaj komentarz
To zalezy od tego kto wyklada kase na ta impreze, bo jesli wasi rodzice to niech decyduja miedzy soba.
 odp: Bardzo Proszę o radę!!!   (07.08.2003 / 14:48)  aga
      dodaj komentarz
Bardzo dziękuję wszystkim za rady,napewno wezmę sobie je do serca i jeszcze raz wszystko przemyślę razem z narzeczonym.Pozdrawiam i życzę innym pannom młodym dużo szczęścia:)
 barszcz i wino

     dodaj komentarz
J.- PESYMISTKA02.07.2003 / 17:151848
obawiam się , że w czasie przyjęcia kelner lub ja sama obleję się barszczem lub winem i co wtedy z moja piekną suknią ? w jaki sposób doprowadzić ja do porządku, wiem,że nie powinnam o tym myśleć ale byłam kiedyś świadkiem takiej historii. przecież wszyscy będa na mnie patrzeć.
 odp: barszcz i wino   (02.07.2003 / 17:20)  Optymistka
      dodaj komentarz
to nie jedz barszczu i pij białe wino
 odp: barszcz i wino   (06.07.2003 / 12:19)  mała
      dodaj komentarz
nie martw się tym wczesniej , w dniu slubu bedziesz miała tyle w głowie , ze taki barszcz lub wino to nie problem , ale jakby sie zdazyło to są takie specjalne spraje do plam , albo saszetka Vanishu i lateksowe rekawiczki (bo Vanish niszczy naskórek)oraz szczoteczka do zebów,suszarka do włosów, swiadkowa Ci pomoze troche Vanishu na plamę szczoteczką , wypłukać, wysuszyć suszarką , powinno pomóc
 BATORY ???

     dodaj komentarz
Asik06.08.2003 / 23:032037
Pewnie ten wątek był juz poruszany ale ... Co sądzicie o wódce Batory? Moi meżczyżni długo debatowali i (testowali) i po ostatnich dysputach zostały im dwie do wyboru Batory i Premium (czerwona) Ja się tam na alkoholu nie znam a kazali mi wybrać. Po mojemu wódka jak wódka dla mnie każda ochydna... ale może wy coś poradzicie?
A może jeszcze coś innego wybrać ? (byle nie Bollsa)
 odp: BATORY ???   (07.08.2003 / 8:55)  M
      dodaj komentarz
smirnoff-w miare przystepna cena a dobra wodka. po moim weselu goscie chwalili,ze dobra wodka byla bo nie maja "kaca"
 odp: BATORY ???   (07.08.2003 / 11:54)  Mila
      dodaj komentarz
A ja jestem przerazona : tez mi wielki klopot, jaka wodke wybrac . zamiast sie bawic wszyscy sie pochleja i taki bedzie final NAjWSPANIALSZEGO DNIA W ZYCIU. zaczynam wierzyc ze wesele ocenia sie po ilosi butelek na osobe i reakcji na alkohol. BEEEE Na swoim weselu niemialam wodki, ale wszyxtko dzialo sie za granica wiec i kultura inna bylo zatem wino, kir i szampan I wszyscy sei swietnie bawili!!
 odp: BATORY ???   (07.08.2003 / 13:47)  Asik
      dodaj komentarz
ale ja jednak robię wesele w kraju gdzie kultura jest całkiem inna a to że wódka na weselu jest to jeszcze nie znaczy że się wszyscy schleją i będą pod stolikami spać ... wódkę też trzeba umieć pić a o to w mojej rodzinie się akurat nie martwię
 odp: BATORY ???   (24.08.2003 / 18:16)  Ivy
      dodaj komentarz
U mnie była Batory i Polska Wódka. U mnie też testowali (ja też). Wszyscy doszli do wniosku, że Batory jest gorszy od Polskiej. Generalnie ludzie nie zwracają uwagi na różnicę pomiędzy wódkami, ale różnice są. Pozdrawiam.
Aha co do ilości u mnie było 0,5 l na osobę zostało około 20 butelek.
 bazar rozyckiego

     dodaj komentarz
Monika03.03.2003 / 13:033605
w sobote bylam na bazarze rozyckiego maja tama naprawde piekne suknie slubne za polowe ceny z slonu i modele sa wzorowane na tych z katalogow, ja niestety juz kupilam suknie w salonie ale tym dziewczyna ktore jeszcze nie maja sukien polecam zaczecie poszukiwan od rozyckiego. Kupilam tam zato dosc tanio rekawiczki welon i przybranie na samochod tablice nowozency i balony , jest tez duzy wybor butow slubnych w cenie do 100 zl.
 odp: bazar rozyckiego   (21.04.2003 / 19:45)  gosia
      dodaj komentarz
ja skolei nie polecam bazaru różyciego na zakup sukni. Ja brałam slub w lato i nawet nie mogfłam jej dotknąć zeby zobaczyc z czego jest zrobiona a najlepiej jak bym ja kupiła bez przymiarki albo jak bym ja przymierzyła to najlepiej by było jak bym ja od razu kupiła nie ważne czy jest dobra czy nie takie tam sa panie postawią cię na stołku i nawet nie wiesz jak jest długośc sukni widziałam jak dziewczyna kupowała suknie wcisneły jej za krótką tą suknie i powiedziały że długość jest dobra bo jeszcze buty jak założy to będzie dobrze a wcale tak nie było ja brałam slub w 30 stopniowy upał a tam przymierzyc suknie to poprostu katastrofa wszystko się klei do ciała a jak ja nie daj boże ubrudzisz ta suknie to cię zakrzyczą i będą chciały żebyś ją kupiła. To prawda że sa tansze suknie bo tam byłam ale nie polecam kupna wiem sama po sobie tak człowieka zakręcą że nie bedziesz wiedziała czy jest dobrze czy zle przyklepią pogładzą i dla nich wszystko jest dobrze pojedzisz do domu i nic z tego wściec się można
pozdrawiam
 odp: bazar rozyckiego   (21.04.2003 / 19:49)  gosia
      dodaj komentarz
A poza tym nie ma miejsca żeby sie obkręcic w sukni bo nie ma miejsca nawet dokładnie sie nie obejrzysz
 Belissima / Warszawa - kto był?

     dodaj komentarz
Katarzyna06.03.2003 / 13:313341
Witam,
planuje wesele w restauracji belissima na wybrzezu heslkim w waw-ie. moze ktos z Was tam robil wesele albo byl gosciem?
 odp: Belissima / Warszawa - kto był?   (07.03.2003 / 6:53)  tomek
      dodaj komentarz
na gorze czy na dole byłem no jednej i drugiej
 odp: Belissima / Warszawa - kto był?   (07.03.2003 / 6:55)  ooo
      dodaj komentarz
chcesz więcej wiadomosci o kliknij tmichalak2@wp.pl
 odp: Belissima / Warszawa - kto był?   (14.03.2003 / 17:18)  Pzdr, Katarzyna
      dodaj komentarz
na dole poki co:)
a byles tak ze zabawa sie odbywala w obu salach? czy to przeszkadza??

no i generalnie - jak wrazenie?

 odp: Belissima / Warszawa - kto był?   (15.08.2003 / 13:33)  Sila
      dodaj komentarz
Katarzyno, czy zdecydowałaś się na wesele w Bellisimie? Jeżeli tak, to czy organizacyjnie wszystko było w porządku?
Też planuję tam wesele.
Zgóry dziękuję za info.
Pozdrawiam:-)
 Bellisima?

     dodaj komentarz
Agnieszka22.01.2004 / 14:502296
Czy ktoś zna lokal (jeżeli można to tak nazwać) Bellisima w Warszawie na Wybrzeżu Helskim? Czy był tam może ktoś na jakimś przyjęciu i może się podzielić wrażeniami? Będę wdzięczna, bo zastanawiam się nad zorganizowaniem tam wesela.
 Re: Bellisima?   (30.01.2004 / 17:15)  ona
      dodaj komentarz
W zasadzie nie byłam tam na żadnej imprezie, ale z zewnatrz Bellisima wygląda tragicznie jak speluna z poczatku lat 80 tych.
 Re: Bellisima?   (30.01.2004 / 19:53)  Agnieszka
      dodaj komentarz
To już nieaktualne. Znalazłam cudowny lokal, który w porównaniu z Bellisimą jest istnym pałacem. A w Bellisimie byłam - obskurna i śmierdzi stęchlizną.
 Re: Re: Bellisima?   (03.02.2004 / 8:45)  annie
      dodaj komentarz
a możesz się pochwalić nowo znalezionym lokalem tj. gdzie, ceny itp.
pzdr
 Re: Re: Re: Bellisima?   (03.02.2004 / 10:35)  Agnieszka
      dodaj komentarz
Pewnie, że mogę i dodam, że jest o nim dość głośno na forum. Właśnie dzięki temu forum się o nim dowiedziałam. Jest to Vendetta - lokal na zielonym Żoliborzu, a do tego bardzo blisko Kościoła, w którym mam ślub. I można tam zrobić takie przyjęcie, o jakim marzyłam - w ogrodzie, a nie w nagrzanym słońcem budynku. Do tego menu dopasują Ci do ceny, jaką chcesz zapłacić. Jedzenie - włoskie.
 BEZ MAJTEK DO ŚLUBU

     dodaj komentarz
Laura10.06.2003 / 13:132281
Zamierzam iść do ślubu bez majtek, 14 czerwca w dniu mojego ślubu, będę miała płodny dzień, jak wiecie towarzyszy temu wzmożone wydzielanie śluzu, który czasami w takich sytuacjach może spływać po nogach emanując działanie zawartych w nim feromonów. W ten sposób pragną wzbudzić większe zainteresowanie na moim partnrze, mam też nadzieję, że wyprowadzę z równowagi klechę (jeżeli nie jest pedałem).
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 13:16)  Ola
      dodaj komentarz
A co zrobisz jeżeli z nerwów dostaniesz perioda i zamiast feromonalnego śluzu, po nogach spłynie czerwona ciecz, która zabrudzi Twoją białą sukienkę ???
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 13:17)  ks. Marek (pleban)
      dodaj komentarz
Zastanów się po co tam naprawdę idziesz !
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 13:18)  Kutasica
      dodaj komentarz
Lauro, jesteś nimfomanką, chyba miałaś trudne dzieciństwo.
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 13:20)  Meteorolog
      dodaj komentarz
14. czerwca ma być ochłodzenie, oby ci nie zawiało vaginy.
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 13:23)  Agata
      dodaj komentarz
Lata w powietrzu wiele komarów, co będzie jeżeli jakiś wpadnie Ci pod kimono i użre Cię w srom albo prosto w drażniątko, które lubi się odsłaniać w płodny dzień. Będzie bolało ! Co wtedy z nocą poślubną ???
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 15:24)  sex-instruktorka
      dodaj komentarz
Lepiej zakorkuj vaginkę tamponem i nie gub onego śluzu aby zostało go na noc poślubną troszkę dla męża coby się nie zatarł albo nie wybił Ci nadżerki w pochwie.
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 15:45)  M.
      dodaj komentarz
Az trudno powstrzymac komentarz...
Glupie pytanie - glupie ( w tej sytuacji prawidlowe) odpowiedzi. Ile Ty masz lat dziewczyno i jaki system wartosci (o ile go wogole masz...)?! A nie zastanawialas sie np. zeby pognac tam nago. W sumie, to Twoja indywidualna sprawa, jak wystapisz tego dnia i gdyby nawet przyjac, ze Twoj pomysl ma jakis sens, to Twoje komentarze o ksiedzu, itp. swiadcza o Twojej bezgranicznej plytkosci. Az sie zle robi...
A jesli mialas na celu wywolanie dyskusji, to z pewnoscia Ci sie udalo. Polecam Ci jednak zastanowic sie nad tematem, ktory podejmiemy z przyjemnoscia, a nie z niesmakiem.
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (10.06.2003 / 15:59)  carlina
      dodaj komentarz
dziewczyno skąd ty sie urwałaś ?
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (11.06.2003 / 1:39)  dr Antoni Waśniowski - psyhiatra
      dodaj komentarz
To jest przykład kobiety niedowartościowanej, być może miała trudne dzieciństwo, zawsze pozostawała w cieniu i była tłumiona przez grupę. Teraz nadszedł jej dzień i chce tryumfować, być nimfą jednego dnia. Nieograniczona niemal schizofreniczna radość, chce udowodnić, że jest lepsza od innych. Może się jej to uda, a może zabraknie odwagi i przed wyjściem z domu wskoczy w majtki, a nawet założy podkładkę wchłaniającą śluz.
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (11.06.2003 / 18:26)  norbi
      dodaj komentarz
masz racje tylko nie zakładaj sukienki bedzie ciekawiej sam przyjde na ciebie popatrzec i na twój cieknący po nogach sluz lub jeszcze może coś innego na pewno bedzie ciekawie ha ha ha ha ha
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (11.06.2003 / 18:26)  gk
      dodaj komentarz
jestes bardzo głupia tylko tyle moge ci powiedziec
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (12.06.2003 / 10:49)  Ogier
      dodaj komentarz
Nie będzie luzu gdy zabraknie śluzu!
 odp: BEZ MAJTEK DO ŚLUBU   (14.07.2003 / 13:22)  ewa
      dodaj komentarz
DO WSZYSTKICH ODPOWIADAJĄCYCH Jak łatwo jest was wszystkich wyprowadzić z równowagi. W tym o co pyta ta osoba jest odrobina prawdy. Może taki pomysł przemknął jej przez głowę ale nic poza tym. A tu zaraz larum. Ktoś zrobił sobie żart moi drodzy może to nawet nie jest dziewczyna.
 Biala suknia slubna,rozmiar 36...

     dodaj komentarz
sylfilip@googlemail.com09.08.2006 / 9:573701
Biala suknia slubna,rozmiar 36/38,na wzrost 160 cm, gorset z tylu zapinany ze wstawkami rozyczek rozu,spodnica rowniez zdobiona w ksztalcie litery A. Wymiary: biust 86cm,pas 68cm, biodra 90cm. Suknia wyczyszczona. GRATIS: welon 3/4 + rekawiczki + buty slubne(rozmiar 39) Woj.Dolnoslaskie.ZAPRASZAM!!!
 biale golebie na slub

     dodaj komentarz
wolsik10.10.2007 / 21:252717
mysle o bialych golebiach na slub,wypuszczonych po mszy sl. w OKOLICACH Żywca.prosze okontakt z osobami lub firma na adres email: walerka81@tlen.pl
 Re: biale golebie na slub   (19.10.2007 / 15:51)  ewass
      dodaj komentarz
Witam. Ja tez o tym myślałam. Proszę o opinie osób, które miały gołębie na ślubie. Jak cos takiego jest odbierane? Czy zdarzyło się, żeby gołębie zrobiły psikusa?
 Bieda wśród kleru.

     dodaj komentarz
ks. Marek (pleban)28.08.2003 / 3:401883
Szanowni Nowożeńcy. Kiedy przychodzicie do nas załatwiać formalności związane z organizacją ślubu, pytacie: "ile się należy", na co my odpowiadamy: "co łaska". Ale nie można przesadzać, w obecnych czasach 200 zł to zdecydowanie zamało, czasami to nawet nie pokrywa kosztów dojazdu księdza na miejsce. W krakowie ślub w bazylice Mariackiej czy Na Skałce, oficjalnie kosztuje 1500 zł lub 2000 zł z organistą i kwiatami. Apeluję do Was, nie puszczajcie nas z torbami, bo sami przez grzeczność nie chcemy się upominać o swoje. Płaćcie przynajmniej 500 zł (chociaż to itak mało)
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 7:26)  Patrycja
      dodaj komentarz
Jesteś bezszczelny! Może zaciekawisz się jakie są koszty związane z zawarciem związku małżeńskiego. Wszędzie za wszystko trzeba płacić, a do kościoła to ja idę dla Boga a nie dla księży. I skoro i tak za darmo macie dach nad głową i jedzenie to i za msze, która trwa i tak od 30-50 min. byście nic nie brali!! Jesteście śmieszni! Pracuje w salonie samochodowym zachodniej marki i jak do tej pory to już dwóch księży kupiło sobie samochody warte ponad 200.000 zł!!! I z czego to macie! Jeszcze z młodych zdzierać! Wstyd!!!
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 8:00)  pilar
      dodaj komentarz
Patrycja wrzzuć luz, przecież to kolejna prowokacja i tyle
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 11:21)  Laura
      dodaj komentarz
Pracowałam pół roku w agencji towarzyskiej, aby zarobić na wesele, bardzo mczęsto klechy były moimi klientami, pieniędzy im nigdy nie brakowało, za swoje nietypowe wymagania jak np. ssanie wora, płacili nawet pięciokrotne stawki. Jeżeli tak narzekają to skąd mają kasę.
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 12:40)  Kaśka
      dodaj komentarz
Z takich właśnie dziwek, które płacą później grubą kasę, żeby dostać rozgrzeszenie i przyzwolenie do składania ślubów. Pieniądz w obrocie.
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 18:57)  p.Cogito
      dodaj komentarz
O tempora, o mores!
Ecce homo - ecce forum!
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 19:29)  gk
      dodaj komentarz
Plebanek ty klecho posrana jeszcze chcesz kasy na dziwki mało ci my jak poszliśmy do księdza w mojej parafi to powiedział nam że jak nie bierzemy ślubu żadne z nas w swojej parafi to musimy zapłaćic podwojnie ale niestety trafili na mnie i nic nie dostali nawet sobie zażyczyli za kawałek swistka zapłacic 200 zł nic nie dostali a ja swistek oczywiscie dostałam za darmo bo powiedziałm że mi łaski nie robi i musi mi wypisac ten papierek oczywiscie oburzony a jakze wypisał wzięłam wstałam i wyszłam nie mam zamiaru w kościele za nic płacic bo na wesele też sobie odkładaliśmy pieniądze cięzko zarobione i nikt mi nir będzie mówił ile mam zapłacic za ślub oczywscie w tym kościele gdzie bralismy slub to nawet nie wspmnieli o pieniadzach taki kościół to ja rozumiem i przez to ludzie chodza tam do kościoła jest więcej ślubów i chrzty a u mnie w parafi nie ma wyobrażcie sobie że u mnie w ciagu ROKU w parafi było tylko 10 ślubów przeciez to smieszne ale sami sobie na to zasłuzyli że młodzi nie chcą tam brac ślubu bo chcą za DUŻO PIENIĘDZY
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 21:27)  ks. Marek (pleban)
      dodaj komentarz
Wydajecie średnio 10.000 na wesele, ponad 2000 na sukienkę, 1500 na film video, 1000 na zdjęcia, 1000 na limuzynę i kilka tysięcy na inne drobiazki a nam żałujecie kilkuset zł ???
 odp: Bieda wśród kleru.   (28.08.2003 / 22:01)  gk
      dodaj komentarz
tak bo po co kłamiecie że jest co łaska a jak sie do was przyjdzie i sie powie że jest biedna rodzina i potrzebuje pomocy to wy wogóle nie reagujecie tylko piękne samochody na podwórzu stoją na mnie nie zarobicie na ślubie moim nie zarobiliście na chrzcie nie zarobicie ani na innych rzeczach z wami związanych nic poprostu nic
 odp: Bieda wśród kleru.   (29.08.2003 / 1:05)  p.Cogito
      dodaj komentarz
Z ciebie to taki ksiądz jak ze mnie baletnica ;-)) ale powiem tobie i innym, że jak brałam ślub (co prawda 13 lat temu) to ksiądz ZWRÓCIŁ nam sporą część "co łaski" (nie było tego wiele) mówiąc... że to za dużo! Ślub brałam w W-wie, w kościele św. Benona na Nowym Mieście, a sprawy kancelaryjne były załatwiane w kościele NMP u proboszcza Kwietnia (szczęść mu Boże! chociaż chyba już Go tam nie ma).I jeszcze sam zadeklarował się pomóc nam załatwić specjalne pozwolenie w Kurii, bo oboje z mężem nie byliśmy z tej parafii.
Także nie kpij ty, co się pleban podpisujesz.
 odp: Bieda wśród kleru.   (29.08.2003 / 9:44)  Wiola
      dodaj komentarz
Jestem osobą wierzącą , ale coraz rzadziej chodzę do kościoła właśnie przez obłudę księży - wiecznie albo polityka w kościele albo dosłownie ile im brakuje do nowego samochodu . To zdecydowanie odrzuca.Moja siostra brałaślub 1,5 roku temu i niestety nie w swojej parafii , tylko w sąsiedniej , bo ksiądz nie pozwolił jej na to żeby inny ksiądz prowadził mszę a nie on(ówczesny narzeczony miał w swojej rodzinie księdza i chciał żeby to on udzielał im ślubu), no bo przecież On nie dostałby " co łaska " . W konsekwencji ślub brali w innej parafii , a prowadził " rodzinny ksiądz " . Zgroza , jak Księża są zachłanni i obłudni. A tak na marginesie to w swoim życiu znałam tylko jednego księdza , który wg mnie i moich bliskich i powszechnej opinii był księdzem z powołania , ale niestety nie brał łapówek i " co łaska " a proboszczowi sie to nie podobało więc go przenieśli do innej parafii w Polsce . Tak to jest uczciwych się gnębi , a obłudnicy zawsze wychodza na swoim .Parodia.
 odp: Bieda wśród kleru.   (29.08.2003 / 11:10)  Ateistka
      dodaj komentarz
Jedyne rozsądne rozwiązanie to ślub w USC
 Biel dla dziewic

     dodaj komentarz
MARTA24.01.2003 / 15:471743
Moim skromnym zdaniem tylko panny, które zachowują cnotę na noc poślubną powinny zkładać białą suknię do ołtarza. Teraz nie problem kupić piękną kreację w kolorze ecru czy innym...

Co o tym myślicie?
 odp: Biel dla dziewic   (24.01.2003 / 17:11)  Ed
      dodaj komentarz
Czarne niech wkładają, jak im się spieszyło wcześniej :-)
 odp: Biel dla dziewic   (24.01.2003 / 17:25)  MARTA
      dodaj komentarz
Nie no, czerne to nie... ale czerwone? To takie wymowne ;)

P.S. Swoja drogą ja idę do ślubu w czerwieni, choć za damską Casanovę się nie uważam :P
 sjfhjashfjahfsafhsasfsacnzbchs   (22.12.2003 / 20:56)  autor: fgbf@onet.pl
      dodaj komentarz
sjfhjashfjahfsafhsasfsacnzbchs
 odp: Biel dla dziewic   (24.01.2003 / 18:23)  robert
      dodaj komentarz
W takim razie wydaje mi się że tych białych sukien będzie baaardzo mało !!! Pozdrawiam wszystkie dziewice(jeżeli takowe czytają to forum)
 odp: Biel dla dziewic   (24.01.2003 / 21:16)  MARTA
      dodaj komentarz
Robert, i to właśnie nazywa się prawidłowy męski punkt widzenia :) Dzięki!
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 6:17)  Damian
      dodaj komentarz
A ja powiem coś powiedzmy „intymnego”....co niektórych zaskoczy. Być dziewicą to nie znaczy, że się nie współżyło, (czyli zachowuje się czystość przed ceremonia ślubną) .... natura tak stworzyła niektóre kobiety, że będą współżyły i urodzą troje dzieci i dalej są dziewicami. I jaki kolor ma założyć taka Panna Młoda ?????
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 9:18)  MARTA
      dodaj komentarz
Wiedziałam, że temat zrobi furrorę wśród mężczyzn :)

Wg Słownika Języka Poskiego :) "dziewica" to kobieta do chwili pierwszego stosunku płciowego. To o czym piszesz, to raczej spojrzenie tylko i wyłącznie fizjologa...
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 9:24)  Damian
      dodaj komentarz
Ale to prawda, znam jedną taką kobitkę (zwierzyła mi się). Ale fakt, różnie można to odebrać w sensie utraty tzw. czystosci ..... (a dziewictwo > co tam może sobie być i być...)
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 14:48)  robert
      dodaj komentarz
Marto nie chciałem nikogo obrażać-uwielbiam kobiety,ale bądzmy szczerzy-czystość przedślubna dawno umarła.Są wyjątki jak wszędzie,ale tylko wyjątki...
Niech żyją KOBIETY...wszystkie...bez wyjątku!!!
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 15:23)  MARTA
      dodaj komentarz
Wydaje mi się, Robercie, że nikogo nie obrażasz... Ja poprostu postuluję, żeby nie iść ślepo za kanonem białej sukni, nie rozumiejąc, co oznacza jej symbol. Z drugiej strony - biel może symbolizować czystość uczuć... Ech.. sama nie wiem... Ale na pewno w białym do ołtarza nie pójdę, ot co! ;)
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 16:00)  robert
      dodaj komentarz
Co do czystości uczuć to Marto zgadzam się z Tobą w 100%-sam jestem niepoprawnym romantykiem(chociaż trochę"zwichniętym"przez życie) A co do koloru to ostatnio filmowałem(prowadze studio foto-video) ślub na którym piękna panna młoda miała suknie w złotym kolorze.Dla mnie po prostu BOMBA-SUPER ale czy innym się podobała...No wiesz są różne gusta i guściki, tak jak różni są ludzie. Pozdrawiam Cię serdecznie.
 odp: Biel dla dziewic   (25.01.2003 / 17:56)  MARTA
      dodaj komentarz
Ależ z Ciebie, Robercie miły człowiek :)

A w jakim mieście prowadzisz to studio?
 odp: Biel dla dziewic   (26.01.2003 / 11:52)  robert
      dodaj komentarz
Daleko,daleko...Wadowice-Małopolska. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Tobie Marto oraz Twojej "drugiej połowie".
 odp: Biel dla dziewic   (26.01.2003 / 12:00)  MARTA
      dodaj komentarz
Dziękujemy :)
 odp: Biel dla dziewic   (21.02.2003 / 18:49)  irek
      dodaj komentarz
to dziewictwo niektórych za bardzo podnieca coś tu chyba jest nie tak wyluzujcie się albo spusccie trochę pary
 odp: Biel dla dziewic   (28.04.2003 / 12:55)  Irek
      dodaj komentarz
Niestety, tak nudne te dyskusje, że czasami ktoś stworzy takiego paszkwila.
Ile ty masz lat, że wymyślasz takie hasła? 15 czy 72? Sprawa cnoty to osobista sprawa każdej kobiety i nie musi się nią obnosić lub wstydzić zakładając taką czy inną suknię. Czemu to ma służyć? A nie wymyśliłaś może w co faceci - prawiczki - mają się ubierać? Proponuję ci więcej wyobraźni i dystansu. Potraktuję twoje pytanie jako żart wtedy będzie przyjemniej. Pozdrawiam.
 odp: Biel dla dziewic   (07.05.2003 / 22:57)  Anula
      dodaj komentarz
Też tak myslę i zgadzam sie z Robertem. Tyle tylko, że chyba jeszcze bardziej wątpliwa jest sprawa welonu. Przeciez to on symbolizuje dziewictwo a ileż to mamy "panien" młodych z nim na głowie? No????????????????
 odp: Biel dla dziewic   (24.05.2003 / 12:12)  Marta
      dodaj komentarz
Uwazam, ze to glupi pomysl. Nie mam ochoty pokazywac calemu swiatu, ze jestem dziewica lub nie. To zbyt intymna sprawa.
 fdgdfg dfgdf df df d   (22.12.2003 / 20:53)  autor: dfdgdfgd@onet.pl
      dodaj komentarz
fdgdfg dfgdf df df d
 biel-przywilej panny młodej?

     dodaj komentarz
Joanna21.08.2003 / 15:011927
Witam serdecznie :)
Wybieram sie w tę sobotę na wesele jako osoba towarzysząca bratu pana młodego - to bedzie pierwsze wesele, na jakim będę, więc nie chciałabym strzelić gafy i w związku z tym mam pytanie:
mam bardzo ładną, białą krótką sukienkę na ramiączkach - idealna na taką okazję, tylko że słyszałam, że biel na ślubie, weselu to przywilej tylko panny młodej - czy rzeczywiście tak jest, czy panuje coś w rodzaju niepisanej towarzyskiej reguły, że tylko panna młoda może być w bieli? Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu tego dylematu! Dzięki, pozdrawiam :)
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (21.08.2003 / 15:34)  Mrówka
      dodaj komentarz
Joasiu moim zdaniem spokojnie możesz iść w białej sukience, zresztą czy wiesz na pewno że młoda będzie w białej sukni? Idąc tym torem to jeśli młoda ma zielony gorset to nikt nie może być w zielonym stroju. Dla mnie to bzdura! Rozumiem gdybyś miała sukienkę długą bardzo przypominającą suknię ślubną, wówczas ktoś mógłby mylić Cię z Panną Młodą, ale w tej sytułacji uważam że nie masz się nad czym zastanawiać. Powodzenia.
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (21.08.2003 / 15:38)  M.
      dodaj komentarz
U nas traktowane jest to, jako nietakt i b. rzadko zdarza sie, aby ktoras z pan wystepowala w bieli. Moja osobista opinia pokrywa sie z tym zwyczajem. Uwazam bowiem, ze przy takiej roznorodnosci kolorow nalezy pozostawic biel czy ecru pannie mlodej. Tym bardziej, kiedy idziesz z Bratem i moze bedziesz b. blisko siedziala. Moze byc to zle odebrane. Poza tym pomysl, czy nie chcialabys byc w swoim dniu tą jedyna w bieli...?
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (21.08.2003 / 17:06)  ania z poznania
      dodaj komentarz
zgadza sie - biel tylko dla panny mlodej inaczej gafa murowana
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (21.08.2003 / 18:09)  aga
      dodaj komentarz
rzeczywiście istnieje taka niepisana reguła, więc lepiej załóż coś innego

miłej zabawy
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (21.08.2003 / 18:15)  Joanna
      dodaj komentarz
Dzięki za rady - takie miałam intuicyjne przeczucie, że biała sukienka to byłaby towarzyska wpadka - na szczęście mam jeszcze w zapasie uroczą krwistoczerwoną suknię - mam nadzieję, że nie ma już ograniczeń co do pozostałych kolorów i moja czerwień nie wzbudzi niezdrowej sensacji :))
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (21.08.2003 / 22:57)  eliana
      dodaj komentarz
najprosciej zapytaj samej panny mlodej skoro stosunkowo tak "krotka"droga do niej prowadzi. co ona na to i jakiego koloru ma suknie.
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (22.08.2003 / 8:05)  M.
      dodaj komentarz
Mysle. ze pytanie sie Mlodej, to zly pomysl, bo moze z grzecznosci odpowiedziec, ze nie ma problemu. Poza tym, po co jej zawracac glowe, ma na niej teraz dosyc spraw. A skoro masz czerwona sukienke, to sprawa rozwiazana. Udanej zabawy.
PS. Licze, ze moje kolezanki znaja te zasade i nikt nie zechce mnie dublowac kolorystycznie.
 odp: biel-przywilej panny młodej?   (22.08.2003 / 11:31)  eliana
      dodaj komentarz
szczerosc i grzecznosc moga isc w parze, gdyby to mnie dotyczylo bylabym "wdzieczna" za takie pytanie-rozwiazaloby ow "problem". na szczescie mam to juz z glowy- a czerwien jak najbardziej pasuje na takie okazje-sama teraz wybieram sie w takiej "kreacji" na slub kolezanki. pozdrowienia dla przyszlych i obecnych panien mlodych
 BIELIZNA

     dodaj komentarz
*******19.05.2003 / 22:231865
Jaką bieliznę pod sukienkę dwuczęściową? Gorset jest z odkrytymi ramionami.
 odp: BIELIZNA   (20.05.2003 / 9:21)  Ewa
      dodaj komentarz
Najlepiej stanik bez ramiączek-naprawdę, niezależnie od rozmiaru bardzo dobrze się trzyma. Ma takie silikonowe wzmocnienie. Moja suknia też jest dwuczęściowa a gorset ma cieniutkie ramiączka-czyli tak, jakby ich nie miał. Mam właśnie stanik bez ramiączek-myślę, że się sprawdzi.
 odp: BIELIZNA   (20.05.2003 / 16:09)  a
      dodaj komentarz
Gorset lub body bez ramiaczek tez jest ok. Ja mam body Lilly z serii Donna.
 odp: BIELIZNA   (20.05.2003 / 16:33)  Beata
      dodaj komentarz
Witam, moja suknia również składa się z gorsetu oraz spódnicy ale z bielizny będę miała tylko majtki ponieważ pani od której kupowałam suknie zaproponowała mi wszycie dwóch miseczek do gorsetu zamiast zakładania biustonosza.Oczywiście skorzystałam z tej propozycji ponieważ moja przyjaciółka( brała ślub w ubiegłym roku) miała w/w miseczki i była bardzo zadowolona. Poprostu nie musiała się martwić, że biustonosz może opaść.
 bielizna

     dodaj komentarz
bipi0122.08.2002 / 14:161890
Gdzie mogę dostać stanik pod gorset zapinany np. na brzuchu, proszę o pomoc
 odp: bielizna   (02.09.2002 / 12:48)  Mala
      dodaj komentarz
w pierwszym lepszym sklepie z bielizna
 odp: bielizna   (03.09.2002 / 17:28)  mała
      dodaj komentarz
jesli chcesz stanik w kolorze białym to rzeczywiscie w wiekszosci sklepach powiiny być , są tez z silikonowymi ramiaczkami , jesli potrzebujesz ekri to jest z tym duzy problem , bo jak już są to gładkie i dość drogie ( raczej tylko w firmowych sklepach ).
 BIELSKO I OKOLICE

     dodaj komentarz
halinka28.07.2003 / 23:531950
szukam jakiejś sprawdzonej restauracji w Bielsku lub okolicach na ok 100 osób koniecznie z klimą. dajcie znac jak cos bedziecie wiedziec
 odp: BIELSKO I OKOLICE   (31.07.2003 / 0:18)  matizka
      dodaj komentarz
Ja znam coś super w Milówce. A czy Ty znasz może dobrą kosmetyczkę, fryzjera, kwiaciarnię?

Czy mogłabys mi pomóc, bo ja jestem zupełnie nie stąd i nikogo tu nie znam, a ślub juz we wrześniu.

Może byś zajrzała na http://www.gimbla.pl/forum/
nazywam się Matizka i tam łatwiej się skontaktować. A poza tym to świetne forum.

Odezwij się please
 odp: BIELSKO I OKOLICE   (31.07.2003 / 10:52)  Magda
      dodaj komentarz
Halinko a moze Szczyrk - tam właśnie szukam ja, bo oprócz lokalu potrzebuję też miejsc noclegowych dla gości. Wrzuć na wyszukiwarce Szczyrk - hotele, restauracje i sama zobaczysz. Pozdrawiam
 Bierzmowanie

     dodaj komentarz
Marghot07.08.2002 / 14:001827
Nie mam bierzmowania, jak najszybciej i bezbolesnie moge to zalatwic? Dodam, ze mieszkam w Poznaniu. Dziekuje za pomoc
 bierzmowanie

     dodaj komentarz
Paula03.12.2002 / 21:191845
Nie wiecie ile trwa cała procedura związana z ceremonią bierzmowania,co trzeba robić(jakieś egzaminy?)i ile to mniej więcej trwa? Wychodzę za mąż w maju i nie wiem czy narzeczony zdąży do tej pory wszystko załatwić
 odp: bierzmowanie   (05.12.2002 / 16:28)  aga
      dodaj komentarz
Witam, niedawno mialam taki sam problem. W roznych parafiach roznie to wyglada. Moj narzeczony mial bierzmowanie w Katedrze Poznanskiej (bierzmowania sa co 3m-ce, nastepne chyba w marcu). Wczesniej poszedl do swojego ksiedza i zdal "Katechizm Bierzmowanych" (trwalo to 40 min!), ale nie chodzil na zadne kursy. Potem dostal zaswiadczenie i mogl miec bierzmowanie. W ciagu 2 tygodni bylo po sprawie. Radze zorientowac sie kiedy sa bierzmowania w parafiach w Waszym miescie. Zycze szczescia!
 odp: bierzmowanie   (10.12.2002 / 9:57)  autor: nowyadam@wp.pl
      dodaj komentarz
W Warszawie kurs trwał miesiąc,. Bierzmowania są trzy razy w miesiącu w katedrze. Tak więc dwa miesiące powinny wystarczyć, ale najlepiej zabrać się za to jak najszybciej, bo potem na wszsytko zaczyna brakować czasu i zaczyna się nerwówka.
 Bierzmowanie - Warszawa

     dodaj komentarz
MariolaW20.08.2002 / 12:401918
Mam prosbe o rade dotyczaca mozliwosci przejscia przez ten sakrament w mozliwie bezbolesny sposob?
 odp: Bierzmowanie - Warszawa   (22.08.2002 / 15:34)  Iwona
      dodaj komentarz
Po pierwsze trzeba udać się z metryką chrztu do księdza w parfii, w której weźmiecie ślub. Księdzu trzeba powiedzieć, że nie ma się sakramentu bierzmowania, a w miarę szybko chcecie ustalić datę ślubu. Ksiądz da wtedy (albo skieruje jeszcze na nauki) specjane skierowanie. Z tym skierowaniem i po spowiedzi zjawić się trzeba ze świadkiem, który ma sakrament bierzmowania w par. św. Aleksandra w każdy piątek oprócz pierwszego piątku miesiąca o godz 18. I tam po godzinnym wyjaśnieniu co będzie się dalej działo przystąpić można do sakramentu.
 Blagam was pomozcie !

     dodaj komentarz
sulczyk@sbcglobal.net23.03.2004 / 20:062246
Blagam was pomozcie mi . Mieszkam w Chicago mam wesele 5 czerwca i potrzebuje jakis dobrych zabaw na oczepiny. Unas wesela trwaja tylko 7 godzin dlatego chcialabym zeby moie bylo jakos urozmaicone .Wiem ze to powinno byc zadanie zespolu , ale tutaj zespoly nie maja nic takiego w repertuaze, a jak juz cos to, to samo co wszystkie inne(sciaganie podwiazki). Wiem ze Polacy umia sie dobrze bawic , wiec moze cos z polskich wesel. Jezeli znacie jakas fajna zabawe prosze piszcie sulczyk@sbcglobal.net
 czesc-tez jestem z chicago-ale...   (25.03.2004 / 16:31)  paula
      dodaj komentarz
czesc-tez jestem z chicago-ale slub i wesele mialam w Polsce, na moim weselu nie bylo zabaw-goscie sie doskonale bawili i zespol uznal ze takowych nie potrzeba,ale...
bylam na kilku weselach,gdzie bardzo milym,zabawnym watkiem byly wlasnie rozne konkursy i zabawy-musisz jednak pamietac ze mentalnosc Polaka zdecydowanie rozni sie od mentalnosci"Polonusa"wiec to co robi furrore w Polsce nie zawsze przyjmie sie na innym gruncie,ale...
wracajac do zabaw-podam Ci przyklady tych, w ktorych sama bralam udzial-pochodze z malopolski(wesela calonocne,poprawiny,a zabawy byly rywalizacja o tradycyjne 0,5::)
1.Mezczyzna do szlufki od spodni ma przymocowana na sznurku butelke po napoju,stoi na przeciwko partnerki,ktora zanjduje sie w odleglosci kiku metrow, a na ziemi-kolo mezczyzny lezy zapalniczka-jego zadaniem jest tak pokierowanie butelka(zwiazane sa z tym bardzo smieszne ruchy ciala) zeby przesunac zapalniczka i zdobyc gola-bramka sa lekko rozchylone nogi partnerki
2.Mezczyzna do spodni ma wlozona butelke po szampanie-czesciowo napelniona woda, przed nim stoi szampanowka, a zadaniem biednego pana jest tak sie gimastykowac dopoki nie napelni stojacego przed nim kieliszka-druga wersja tej zabawy zaklada ze pan ma zasloniete oczy jakas chutsa, ajego partnerka musi go pokierowac tak aby kieliszek byl pelny
3.Taniec z bananem-na przeciwko siebie stoja pary-kazda dostaje obranego banana i wkladaj do ust-mezczyzna jedna koncowke, kobieta druga-ich zadanie polega na dostosowanie rytmow tanecznych do granych przez orkiestre utworow(od wolnych kawalkow zaczynajac na bardzo szybkim rock&roll`u konczac), ale jest jedno zalozenie-banana nie mozna zlamac ani gryzc, wiadomo kto zlamie -odpada
4.Krzeselka-na parkiecie ustawiane jest 10 krzesel-maja tworzyc"koleczko"do konkursu staje 11 osob, trzymaja sie za rece i tancza wokol krzeselek,co jakis czas orkiestra przestaje grac i wtedy pada haslo:prosze przyniesc np,zakretke od wodki,kto pierwszy dorwie takowy element siada na krzeselku-co runde odpada jedna osoba,bo za kazdym razem jest zmniejszana ilosc krzesel-jezeli chodzi o rzeczy do przyniesienia:zakretka od alkoholu, zdzblo trawy, krawat, jakis owoc, pomadke do ust itp(bylam na weselu gdzie orkiestra zarzadala biustonosz,ludzie byli tak rozbawieni ze i taka rzecz moana bylo zdobyc
5.Taniec w koleczku, orkiestra przygrywa, wszyscy trzymaja sie za rece, po komendzie orkiestry zaczynaja sie zmieniac sposoby trzymania, w pewnym momencie goscie tancza trzymajac sie za uszy, nosy, kostki,klatke piersiowa-w tej wersji najwiekszy ubaw maja panowie
6.Rozpoznawanie panny mlodej:pan mlody za zawiazane oczy, przed nim na krzeselkach siedzi 7 pan-w tym oczywiscie swiezo poslubiona zona,zadaniem mezczyzny jest rozpoznanie zony ,ale...dotknac tylko moze kolana, kostki-ogolnie nogi, dloni i moze powachac szyje.Dla utrudnienia wszystkie panie musza byc podobnej posturu co jego zona i wszystkie musza miec obraczki na rekach, bardzo interesujaca zabawa-szczegolnie wtedy gdy wybor pada na inna kobiete:)
7.Obowiazki malzonkow: panstwo mlodzi wychodza na srodek,kazde z nich otzrymuje igle, a przed nimi jest 10 nadmuchanych balonow(w srodku balonow sa karteczki z wypisanymi obowiazkami-jeden balon-jeden obowiazek np. ja codziennie bede myc naczynia, ja bede trzymac pieniadze,ja bede odkurzac i sprzatac itp.kazde z malzonkow przebija 5 balonow
8. Dzieci-sa trzy rundy, na srodku sali sa ustawione dwa krzesla zwrocone tylem do siebie-na nich siadaja malzonkowie,oczywiscie na wzajem sie nie widza,prowadzacy wesele-najczesciej lider orkiestry, tlumaczy zasady gry:jezeli chcecie miec pierwsza dziewczynke obroccie glowe w lewa strone, jezeli chlopczyka obroccie glowe w prawa strone, i tak do 3 razy sztuka
Na rzie wiecej mi nie przychodzi do glowy musze sobie jeszcze poprzypominac, ale pamietaj to co przyjelo sie w Polsce-nie zawsze przyjmie sie w innym srodowisku-zycze Ci powodzenia i Udanej zabawy
 Dzieki serdeczne za odpowiedz ...   (26.03.2004 / 0:13)  autor: sulczyk@sbcglobal.net
      dodaj komentarz
Dzieki serdeczne za odpowiedz na moja prosbe.Zabawy bardzo mi sie podobaja i napewno z nich skozystam . A tak przy okazji ja tez jestem z malopolski (Nowy Targ) . Jeszcze raz dzieki za to , ze poswiecilas troche czasu , zeby mi je napisac. Pozdrawiam Cie . PApa.
 nie ma za co-polecam sie na pr...   (26.03.2004 / 0:43)  paula
      dodaj komentarz
nie ma za co-polecam sie na przyszlosc
  Na krzesłach staje pięc...   (30.03.2004 / 2:51)  autor: D.J.Tadek@op.pl
      dodaj komentarz
Na krzesłach staje pięciu panów, wśród nich Pan Młody, opuszczają spodnie do kolan. Dróżka wprowadza Panią Młodą z zawiązanymi oczami i prowadząc ją do mężczyzn ułatwia poruszanie się. Pani Młoda dotykając genitaliów mężczyzn rozpoznaje po rozmiarach narządów swojego męża spośród całej piątki. Jeżeli są problemy z rozpoznaniem drużka może podpowiadać przez dotyk w chwili gdy młoda mężatka dotknie swego świeżo poślubionego. Zabawa cieszy się ogromnym zainteresowaniem i dopingiem gości weselnych. Niektórzy panowie dotykani przez Panią Młodą dostają erekcji penisa i tak napaleni zaraz opuszczają na chwilę imprezę udając się, ze swoimi już partnerkami na parking do samochodów lub do pokoi hotelowych jeżeli są w pobliżu. Organizowałem tę zabawę wielokrotnie na weselach i zawsze odnosiła duży sukces.

D.J. Wodzirej

 blogosławieństwo młodych a nie narzeczonych

     dodaj komentarz
J.27.06.2003 / 11:221756
wydaje mi sie dziny zwyczaj błogoslawienia narzeczonych przed wyjsciem do kościoła - uważam ze błogoslawieństwo powinno sie przyjmowac juz po zawarciu zwiazku małzenskiego-w koncu to blogosławieństwo na nowa droge zycia...
czy ktos z was praktykowal juz lub slyszal (w polsce) osytuacji ze mlodzi spotykaja sie dopiero przed oltarzem??j abym bardzo chciala zeby do oltarza poprowadzil mnie tata(który w koncu mnie oddaje). nie wiem dlaczego ale wydaje mi sie to rozsadniejsze...

ps oj chyba moj (nasz)slub i wesele bedzie rewolucja w rodzinie
 odp: blogosławieństwo młodych a nie narzeczonych   (27.06.2003 / 11:54)  eliana
      dodaj komentarz
droga J. : u nas wygladalo to tak: w domu na godzine przed slubem przyjelismy blogoslawienstwo od rodzicow. pojechalismy do kosciola, tam jak juz wszyscy goscie czekali wszedl jako pierwszy moj maz a za nim swiadkowie. jak wszedl ksiadz , ja razem z tata podeszlam do meza i moj tata"oddal" mnie mezowi mowiac zeby dbal o mnie. maz odslonil mi welon z twarzy i zaczela sie msza prowadzona przez 3 ksiezy. rodzice zrobili nam niespodzianke, byl nim spiewak operowy wykonujacy 2 piesni :jedna wloska i avw maria po polsku. jakm spiewal wszyscy stali jak sparalizowani a po policzkach plynely lzy wzruszenia. po mszy ksiadz podziekowal w naszym imieniu rodzicom za wychowanie w wierze katolickiej etc a my wreczylismy zdjecie slubne wykonane 2h przed slubem - i ekspresowo obrobione. tez fajna niespodzianka dla rodzicow.po mszy zyczenia przyjmowalismy w przedsionku kosciola. wychodzac obrzucono nas ryzem i drobnymi grosikami. nastepnie wypuscilismy "do nieba" pek balonow z chelem i kartka z nasza przysiega" by caly swiat sie dowiedzial, jak bardzo sie kochamy i co sobie przysiegalismy", nastepnie ja wsiadlam do naszego slubnego samochodu (mercedesa smarta) i poprowadzilam (heheheh nikt sie nie spodziewal, ze ja bede prowadzic) na sale weselna przejezdzajac przez cale miasto trabiac i halasujac puszkami.

tyle o mnie. wiesz masz calkiem oryginalny pomysl, zeby blogoslawic mlodych po slubie. mozna by to bylo zrobic jeszcze w kosciele przed wyjsciem na zewnatrz. kwestia dogadania sie z ksiedzem i rodzicami.
 odp: blogosławieństwo młodych a nie narzeczonych   (27.06.2003 / 13:18)  J.
      dodaj komentarz
oj to ślicznie miałaś...no nasza msze bedzie prowadziło 2alebo 3 księży..na organach zagra nasza przyjaciółka,a zaśpiewa inna:) na weselu zespół złożony z dobrych znajomych:)śmiejemy si eże kościół to my tylko wynajmujemy bo cała obsada bedzie goscinna:) ja chce żeby narzeczony zobaczył mnie dopiero w kościele...a co niech jemu tez łezki poleca jak mnie zobaczy:)))) hihihi
ps. a tak swoja droga to zauwazylam ze dzialasz tu dosc preznie:)) i chwala ci za to:))))

a co dopuszczania w świat to moi znajomi dostali w prezencie białe gołebie od świadków i puścili ptaszki:))))
 odp: blogosławieństwo młodych a nie narzeczonych   (27.06.2003 / 13:47)  eliana
      dodaj komentarz
tez myslelismy o golebiach-ale jakos tak strach. choc podobno jak ptaszek zrobi co swoje to na szczescie. a lezki na pewno poleca jak Cie taka najsliczniejsza na swiecie zobaczy!! zastanowcie sie powaznie nad tym blogoslawienstwem po! zrobicie niesamowite wrazenie i na dlugo zapadniecie w pamieci!
 odp: blogosławieństwo młodych a nie narzeczonych   (27.06.2003 / 23:22)  kika
      dodaj komentarz
zapraszam do zakupu ozdobnych kokard na napoje weselne-cały zysk przeznaczony na leczenie,więcej w komisie
 błogosławieństwa i przywitanie

     dodaj komentarz
agata10.06.2003 / 18:361950
Czy może mi ktoś powiedzieć co mówią rodzice błogosławiąc młodych i co mówią witając ich na weselu???Dzieki z góry
 odp: błogosławieństwa i przywitanie   (10.06.2003 / 18:42)  eliana
      dodaj komentarz
przesady przesadami-ale w zadnym wypadku nie blogoslawi sie krzyzem. najlepiej obrazkiem.
 odp: błogosławieństwa i przywitanie   (11.06.2003 / 9:36)  J&K
      dodaj komentarz
zgadzam się z elianą nie krzyżem
 odp: błogosławieństwa i przywitanie   (11.06.2003 / 14:15)  Kasia
      dodaj komentarz
Błogosławi się znakiem krzyża, natomiast krzyż się całuje
 odp: błogosławieństwa i przywitanie   (11.06.2003 / 15:16)  carlina
      dodaj komentarz
owszem Krzyż się całuje a błogosławi się mertą ale w żadnym wypadku nie znakiem krzyża. Nie lubię zabobonów ale tu wolę nie ryzykować
 błogosławieństwo

     dodaj komentarz
Zbyszek22.06.2003 / 20:021862
Czy macie jakiś zgrabny tekst na blogoslawieństwo rodziców ?
 odp: błogosławieństwo   (23.06.2003 / 10:46)  Martuśka
      dodaj komentarz
Boże dobry Nasz Ojcze pobłogosław te Nasze dzieci, które złączyłeś w miłości, Niech będą dla Świata obrazem miłości Chrystusa i Kościoła, dozwól im razem dożyć szczęśliwej starości i obdarz potomstwem, a błogosławieństwo Twoje Boże Ojcze, Synu Boży i Duchu Święty nich im towarzyszy i pozostanie z nimi na zawsze
 odp: błogosławieństwo   (24.06.2003 / 12:31)  AKN
      dodaj komentarz
mysle, ze wlasnymi slowami tez moga Was poblogoslawic. Wyuczenie sie tego tekstu bedzie sztuczne i glupie wyjdzie jakas wpadka. To jest tak podniosla i wzruszajaca chwila, ze slowa od serca bede wazniejsze. I tak sie wszyscy poplacza.
 odp: błogosławieństwo   (24.06.2003 / 14:21)  ll
      dodaj komentarz
ja tez uwazam ze cos od siebie bedzie duuzo lepsze niz te zaproponowane, zreszta sa strasznie sztuczne i wygladaja zalosnie, bez przesady mili panstwo!
 odp: błogosławieństwo   (24.06.2003 / 23:11)  anka
      dodaj komentarz
ja tez jestem za wlasnymi slowami- mozna sie zainspirowac ale to wszystko!! wydaje mi sie ze wyuczenie sie tekstu- obojetnie jakiego- na pamiec zawsze bedzie brzmialo sztucznie- chyba ze to wiersz
 odp: błogosławieństwo   (28.06.2003 / 0:33)  kika
      dodaj komentarz
zapraszam do zakupu ozdobnych kokard na napoje weselne-cały zysk przeznaczam na leczenie,więcej w komisie
 błogosławieństwo

     dodaj komentarz
KasiA07.10.2002 / 10:131828
Czy możecie mi podac scenariusz jak powinno wyglądać błogosławieństwo Państwa Młodych przez rodziców? Czy gdzieś są rozpisane teksty jakie mają wyglosić rodzice?
 odp: błogosławieństwo   (07.10.2002 / 19:31)  Sylwia
      dodaj komentarz
Każdy rodzic podchodzi do młodych i mówi : "błogosławie cię na nową drogę życia w imię ojca i syna i ducha św". w ręku trzyma krzyż i daje do pocałowania młodym.na końcu rodzice całują młodych.Pewnie wszystko poprowadzi osoba która będzie nagrywała wasz ślub.Kamerzyści znają to na pamięć tak jak u nas było.
 odp: błogosławieństwo   (28.10.2002 / 13:09)  Grażyna
      dodaj komentarz

Najpierw mówicie że prosicie rodziców o błogosławieństwo, potem klękacie.Rodzice mówią (każde po kolei) ja wam błogosławię i niech Bóg wam błogosławi i czynią znak krzyża a potem dają do pocałowania krzyż. Potem wstajecie, całujecie się z rodzicami i ewentualnie składają wam życzenia. W bardziej religihjnych domach czyta się (zazwyczaj któreś ze świadków) fragment Pisma Świętego np. Hymn o miłości Św. Pawła.
 odp: błogosławieństwo   (09.12.2002 / 22:44)  ELA
      dodaj komentarz
JA SLYSZALAM ZE NIE WOLNO BLOGOSLAWIC KRZYZEM!!TYLKO OBRAZKIEM. TAK SAMO NIGDY NIE KUPUJE SIE DZIECKU KRZYZYKA MUSI ZROBIC TO SAMODZIELNIE. KRZYZ TO "KRZYZ PANSKI".PAMIATAJCIE!
 Boję się defloracji, pomóżcie !

     dodaj komentarz
nietykana@op.pl08.01.2006 / 1:312309
Za pół roku będzie nasz ślub, mój narzeczony twierdzi, że powinniśmy to już robić aby się dopasować i sprawdzić. Bardzo boję się defloracji i ograniczam nasze kontakty jedynie do innych metod zastępczych. Jeżeli ktoś kto ma doświadczenie jest w stanie mi podpowiedzieć jak uniknąć lęku i pochamowań to proszę o pomoc. Dodam, że mam już 24 lata.
 Ja zaczynałam już w wieku 16 l...   (08.01.2006 / 17:48)  sex-instruktorka
      dodaj komentarz
Ja zaczynałam już w wieku 16 lat i nigdy żadnych problemów i pohamowań nie miałam. Poprostu zróbcie to i będzie wszystko OK. Dla rozluźnienia proponuję wypić kieliszek koniaku przed przystąpieniem do działania.
 Musisz bardzo szeroko rozchyli...   (10.01.2006 / 0:53)  Zosia
      dodaj komentarz
Musisz bardzo szeroko rozchylić uda, wtedy nic nie zaboli.
 ŚMIAĆ MI SIĘ CHCE JAK CZYTAM O...   (11.01.2006 / 15:53)  Kaśka
      dodaj komentarz
ŚMIAĆ MI SIĘ CHCE JAK CZYTAM O TAKICH PROBLEMACH, ja sobie sama przebiłam własnym palcem jak miałam 13 lat i nie pamiętam, żeby bolało ...
 Zostań dziewicą. Żyj w celibac...   (17.01.2006 / 1:32)  Stara Panna
      dodaj komentarz
Zostań dziewicą. Żyj w celibacie. Po co Ci ten sex ?
 Zrobicie to po ślubie.   (18.01.2006 / 3:49)  ks. Stanisław (proboszcz)
      dodaj komentarz
Zrobicie to po ślubie.
 Kto dzis kupuje kota w worku? ...   (05.03.2006 / 16:11)  elka
      dodaj komentarz
Kto dzis kupuje kota w worku?
co ma byc to bedzie, ale radze faktycznie sprobowac po slubie,musisz czuc przed slubem ze to jest ten facet i do tanca i do rozanca, a jak nie bedzie ci z nim dobrze seksualnie to co bedziesz sluchac ksiedza ktory gada glupoty ze slubowalas na dobre i na zle?
Mi z pierwszym chlopakiem nie podobal sie sex, jak poznalam mojego obecnego meza to dopiero poznalam co to znaczy miec rozkosz seksualna, i nie zaluje decyzji.
 mialam na mysli by zrobic to p...   (05.03.2006 / 16:12)  elka
      dodaj komentarz
mialam na mysli by zrobic to przed slubem,a napisalam odwrotnie.
 mialam na mysli by zrobic to p...   (05.03.2006 / 16:13)  elka
      dodaj komentarz
mialam na mysli by zrobic to przed slubem,a napisalam odwrotnie.
 Kto dzis kupuje kota w worku? ...   (05.03.2006 / 16:13)  elka
      dodaj komentarz
Kto dzis kupuje kota w worku?
co ma byc to bedzie, ale radze faktycznie sprobowac po slubie,musisz czuc przed slubem ze to jest ten facet i do tanca i do rozanca, a jak nie bedzie ci z nim dobrze seksualnie to co bedziesz sluchac ksiedza ktory gada glupoty ze slubowalas na dobre i na zle?
Mi z pierwszym chlopakiem nie podobal sie sex, jak poznalam mojego obecnego meza to dopiero poznalam co to znaczy miec rozkosz seksualna, i nie zaluje decyzji.
 brama

     dodaj komentarz
eliana26.05.2003 / 9:321814
moze u Was tez sa takie zwyczaje, ze np dzieci robia "bramy"dla nowozencow. stoja ze sznurkiem i nie przepuszcza bez "okupu". mam pytanie -jak to wyglada od strony mlodych:
- co dawac -cukierki?
- tak kazdemu w lapke, czy popakowac je w male paczuszki?
- ile wodki przygotowac na bramy-oczywiscie dla syarszych straznikow?
- ogolnie jak to wyglada?
dzieki za odpowiedzi
 odp: brama   (26.05.2003 / 10:15)  M
      dodaj komentarz
Ja osobiscie jeszcze tego nie przechodzilam (czeka mnie to w sierpniu), ale moj Brat nie dawal dzieciom kasy, tylko wlasnie cukierki. Mieli w aucie cala torbe i dawali dzieciaczkom do lapki. Starszyzna "bramowa" sie nie stawila, wiec wodki nie bylo.
Ja osobiscie jestem przeciwko rozdawaniu wodki, tym bardziej przed kosciolem. Poza tym, u nas nie robia fajnych bram, nie przebierają sie, itp., tylko czesto zdaza sie, ze po prostu staja przed autem jacyś wątpliwi goście i nie chca przepuscic mlodych. Bardzo mnie to drazni.
 odp: brama   (27.05.2003 / 7:59)  paula
      dodaj komentarz
Tradycja bram związana jest przedewszystkim z "niedopuszczeniem "państwa młodych aby dotarli do kościoła.U mnie bramę zrobiły dzieci - w podzięce za to moja mama rzuciła kilkanaście cukierków a dzieci zajęły się ich zbieraniem, jeżeli chodzi o dorosłych dostawali po paczuszce ciastek, które wcześniej były przygotowane i po 0,5:),Ja złużyłam 4 butelki, miałam 4 bramy
 odp: brama   (27.05.2003 / 16:02)  ***
      dodaj komentarz
To jest okropne!!!!!!!! Zawsze mnie denerwowali natarczywi ludzie którzy odstawiali takie szopki. Po prostu tego nie trawię. Jesli mnie to spotka to dostaną.........................odpowiedni komentarz. Wiejskie zwyczaje!!!!!!!!!!!
 Brama z kwiatów

     dodaj komentarz
Jola01.07.2003 / 7:301849
Słuchajcie kto wie gdzie można KUPIĆ cos takiego. Nasz ksiądz chce to mieć u siebie w kościele,żeby wystrojenie kościoła mniej kosztowało mlodych. Chodzi o zachodnią Polskę. Najlepiej Zielona Góra, Gorzów lub Poznań.
 odp: Brama z kwiatów   (01.07.2003 / 10:18)  Kasia
      dodaj komentarz
Niesamowity ten ksiądz, to chyba jakiś wymierający gatunek....a o takie rzeczy pytaj w kwiaciarniach, salonach florystycznych. Ja jestem z Małopolski więc nie potrafię podać Ci adresów, ale można ich mnóstwo znaleźć przez wyszukiwarki internetowe. Powodzenia.
 odp: Brama z kwiatów   (01.07.2003 / 13:34)  eliana
      dodaj komentarz
w szczecinie kolo pkp jest sklep ze wszystkim na sluby i wesela. maja tam katalogi ze wszystkimi ozgobami. widzialam brame - nie z kwiatow, ale z dzwonow. nie pamietam ceny.
 Bryczka Dorozka

     dodaj komentarz
Aga16.01.2006 / 22:092272
Prosze mi pomoc!!!
Gdzie na terenie Slaska a dokladnie okolice Chorzowa moge wypozyczyc bryczke lub dorozke!!
 Re: Bryczka Dorozka   (27.01.2006 / 22:25)  Ania
      dodaj komentarz
Ja tez szukam i w tych okolicach raczej nie znalazłam, może jeszce gdzieś przy stadninach z końmi trzeba poszukać.
 Budzet i harmonogram weselny - warsztaty dla Par

     dodaj komentarz
edgarp10.02.2008 / 16:172173
Macie problem ze stworzeniem budzetu weselnego, harmonogramu czynnosci do wykonania, zarzadzaniem wydatkami, zapanowaniem nad iloscia i analiza ofert oraz i ich porownaniem i wyborem. Warsztaty/konsultacje weselne dla Par Młodych lub ich "polowek".

Pomoc zarowno Parom, ktore dopiero zaczeły przygotowania, jak i tym, ktore juz zaczela przerastac ilosc informacji i ofert i nie potrafia ogarnac calosci.

Zarzadzanie budzetem i harmonogramem weselnym przy pomocy komputera.

W przypadku zainteresowania prosze o zamowienie szczegolowych informacji pod adresem: kontakt@jzurek.com
 bukiet dla świadkowej

     dodaj komentarz
Alex02.05.2006 / 21:524912
Mam problem.Myślałem,że to ja mam kupić bukiet dla świadkowej jako mlody, ale znajoma powiedziała mi,że to świadek kupuje ten bukiet.Teraz nie wiem kto ma rację , a nie chce popełnić gafy.Prosze o pomoc.
 Re: bukiet dla świadkowej   (02.05.2006 / 22:34)  autor: wideofilmlublin@wp.pl
      dodaj komentarz
Z tego co mi wiadomo, jak są zamawiane wiązanki ślubne to jedna dla młodej, druga dla świadkowej i butonierki dla młodego i starszego drużby.No niestety
przyjdzie tobie płacić za to wszystko.Powodzenia....
 Bukiet dla świadkowej - kto ku...

     dodaj komentarz
Inga23.01.2004 / 16:352335
Bukiet dla świadkowej - kto kupuje: świadkowa czy młoda para?
 Re: Bukiet dla świadkowej - kto ku...   (26.01.2004 / 11:12)  moni
      dodaj komentarz
para młoda
 Re: Bukiet dla świadkowej - kto ku...   (26.01.2004 / 12:07)  Inga
      dodaj komentarz
Dziękuję za odpowiedź
 Re: Bukiet dla świadkowej - kto ku...   (23.02.2004 / 10:23)  Agnieszka
      dodaj komentarz
A po co kupować świadkowej bukiet? Pierwsze słyszę. Świadkowej bukiet nie jest potrzebny. To ona wam kupuje kwiaty i wręcza przy składaniu życzeń.
 Bukiet raz jeszcze

     dodaj komentarz
Agusia19.06.2003 / 15:431937
Hej,

jest gdzies strona o bukietach - jakas pani doradza jaki wybrac. Czy ktoś pamięta adres?

 odp: Bukiet raz jeszcze   (20.06.2003 / 9:40)  M***
      dodaj komentarz
http://www.informator-weselny.pl/
 bukiet slubny

     dodaj komentarz
Bogna16.09.2003 / 16:482395
Witam.
prosze podajcie mi adresy jakichs stron gdzie mozna poogladac ładne bukiety slubne. Zupełnie nie mam pojecia jakie sie teraz "nosi". I powiedzcie mi, miała któraś z Was bukiet zupełnie biały, bez zadnych dodatków zielonych czy innych. Może tak byc czy to się zleje w jedną całośc z suknia? Jak by ktos miał takie zdjecie, to chetnie bym zobaczyła.
Dzięki z góry, pozdrawiam
 odp: bukiet slubny   (16.09.2003 / 19:26)  gk
      dodaj komentarz
bukiet biały zawsze się zleje bardzo ładnie wyglądaja bukiety kolorowe przejrzyj sobie komis jest na górze nad forum dyskusyjnym i tam własnie zobaczysz jak wygląda bukiet z kolorowych kwiatów a jak z białych

pozdrawiam
 odp: bukiet slubny   (16.09.2003 / 21:25)  mila
      dodaj komentarz
oj nie polecam bialego bukietu, bo to nie bedzie mialo zadnego wygladu, jezeli juz bardzo chcesz to pomysl jednak o dodatkach w innym kolorze aby troche urozmaicic. Mnie podobaja sie bukiety, ktore wyrozniaja sie kolorem na tle sukni, chociaz i tu nie mozna przesaadzac z bukietem mulitkolorowym bo wyjdzie kicz
 odp: bukiet slubny   (16.09.2003 / 22:53)  Hania
      dodaj komentarz
A ja mialam bukiet z kalii. pomaranczowo{rdzawy}-bordowy. To bardzo ozywilo moja biala suknie slubna! Polecam!
 odp: bukiet slubny   (17.09.2003 / 9:14)  M.
      dodaj komentarz
Haniu, gdzie zamowilas ten bukiet i ile kosztowal? Wlasnie o takim myslalam!
 odp: bukiet slubny   (17.09.2003 / 9:24)  anka
      dodaj komentarz
Ja miałam bukiet z łososiowych róż i ecru eustomy( te kwiatki są też w wersji białej). Chciałam, żeby kwiaty opadały w dół, a eustoma się do tego doskonale nadaje. Z mojego bukietu wystawała też "trawa" i bluszcz. Sama to wymyśliłam i poprosiłam o wykonanie panią w kwiaciarni, myśląc sobie, że jak wyjdzie, tak wyjdzie- najwyżej coś obetnę:) Bukiet zrobiono mi dokładnie taki, o jakim marzyłam! Polecam - Studio Florystyczne na ul.Bonifacego ileśtam:) Jest to na przeciwko bazarku na Sadybie(dalej znajduje się Sadyba BestMall) w nowym bloku obok centrum stomatologii. Powodzenia
 odp: bukiet slubny   (17.09.2003 / 12:56)  Bogna
      dodaj komentarz
Może faktycznie kolorowy? ... Dzieki za rady, a jak znajdziecie moze jakies stronki ze zdjęciami to tez pamietajcie.
pozdrawiam
 odp: bukiet slubny   (17.09.2003 / 18:35)  gk
      dodaj komentarz
czesc bogna jak chcesz to napisz adres e-mail to ci wysle zdjecie ja miałam różyczki w kolorze jasnego różu bez żadnej zielieniny taka kulke mi zrobiła bukiet mój numer gg 2658141gosia
 odp: bukiet slubny   (18.09.2003 / 8:31)  M.
      dodaj komentarz
Chce Ci polecic kubiet w kolorze kontrastujacym z Twoja sukienka. Ja stanowczo chcialm biale kwiaty, ale pani, u ktorej chcialam je zamowic bardzo namawiala mnie na zmiane tej decyzji. Poradzila mi pomaranczowe, zeby pieknie kontrastowaly. I zaryzykowalam. Jestem teraz bardzo zadowolona, kiedy ogladam nasze zdjecia slubne, bo faktycznie kwiaty w tym kolorze sa pieknym wykonczeniem calosci. Wciaz jestem wdzieczna tej pani.
 odp: bukiet slubny   (18.09.2003 / 10:57)  Bogna
      dodaj komentarz
mój mail to bogna.drzyzga@poczta.fm

Dzięki z góry
pozdrawiam
 odp: bukiet slubny   (18.09.2003 / 11:36)  mila
      dodaj komentarz
bogna koiecznie zajrzyj na
http://weselneforum.cjb.net/viewtopic.php?t=54057
no i napisz czy cos tam Cie zainteresowalo
 odp: bukiet slubny   (19.09.2003 / 9:26)  Patrycja
      dodaj komentarz
Brałam ślub 06.09.2003r. wiązankę robiła mi dziewczyna, która pracowała w kwiaciarni jako bukieciarka. Za wiązankę dla siebie , dla świadkowej i 2 szt. butonierek zapłaciłam 300 zł. Dziewczyna zrobiła wiązankę taką jaką chciałam- musiałam tylko przynieść zdjęcie na wzór Byłam bardzo zadowolona. I zaznaczę jeszcze jedno, że taka sama wiązanka w kwiaciarni kosztowałaby mnie 300 zł. - chodzi o wiązanke dla panny młodej. Jeżeli któraś z was jest zainteresowana to podam mój adres e-mail - patka23@tlen.pl
Tam podam telefon do tej dziewczyny
Pozdrawiam
 odp: bukiet slubny   (19.09.2003 / 15:49)  Hania
      dodaj komentarz
Czesc M.!Bukiet z kalii razem z butonierka kosztowal 160. W razie czego moge wyslac ci zdjecie.Jesli chcesz podaj swoj e-mail!
 odp: bukiet slubny   (19.09.2003 / 15:51)  Hania
      dodaj komentarz
Acha i zapomnialam napisac, ze zamawialam go w Poznaniu! Pozdrawiam wszystkie przyszle P.Mlode!
 odp: bukiet slubny   (21.09.2003 / 18:02)  balu21
      dodaj komentarz
Witaj pracuje w kwiaciarni Julia w Warszawie. Zajmujemy sie układaniem wiązanek slubnych oraz innymi rzeczami. Szczerze powiem ze teraz nie ma jakiejs tam mody na wiazanki slubne. Kazda pani wybiera to co jej sie podoba. Jednak ja tez musze odradzic ci biala wiazanke. Zleje sie z suknia. Postaraj sie wybrac cos do koloru dodatkow, makijazu. Ew. cos dla kontrastu np. czerwien lub pomarancz. pozdrawiam i zapraszam do kwiaciarni. mamy przystepne ceny. Jesli masz jeszcze jakies ptyania to moj gg 4695942 Katarzyna POZDRAWIAM........
 odp: bukiet slubny   (21.09.2003 / 21:59)  Anna
      dodaj komentarz
Ładne bukiety można zobaczyć na www.kwiaciarniaflora.com.pl Ja znalazłam tam inspirację dla siebie. Pozdrawiam:-)
 bus z Poznania?

     dodaj komentarz
Asia17.06.2003 / 13:081954
Czy ktoś z Was wynajmował bus w Poznaniu? Ile płaciliście, jak to wszystko zorganizowaliście - bus zawoził spod Kościoła i przyjeżdżał po gości o jakiejś konkretnej godzinie, czy był całą noc do dyspozycji? Będę wdzięczna za namiary.
 odp: bus z Poznania?   (17.06.2003 / 20:18)  B
      dodaj komentarz
Asia, niestety nie moge Ci pomoc, bo wlasnie sama mam takie pytanie. Byc moze zrobie wesele pod Poznaniem i bedzie bus potrzebny. Ale tez nie wiem jak to jest. Gdzie robisz wesele?
 odp: bus z Poznania?   (18.06.2003 / 7:59)  Asia
      dodaj komentarz
W Rogalinie i mam nadzieję, że wszystko się uda.
 butelki - pilne!

     dodaj komentarz
blue29.05.2004 / 12:501967
szukam informacji gdzie można kupić w dużej ilości szklane butelki takiego typu jak na wino tylko troszkę bardziej ozdobne... albo wszystko jedno, muszę kupić dużo szklanych butelek w dobrej czyli niskiej cenie.
jakby ktoś wiedział coś na ten temat, bardzo proszę o informację
blue001@poczta.fm
 butelki do wódki nowe

     dodaj komentarz
kasia17.08.2005 / 21:101814
może ktos wie gdzie można kupić butelki do wódki nowe w Warszawie
proszę pomóżcie
 Butle z helem w Warszawie

     dodaj komentarz
Olga13.01.2003 / 10:291828
gdzie wypozyczyc butle z helem zeby napelnic balony na przybranie sali weselnej?
 odp: Butle z helem w Warszawie   (11.02.2003 / 17:41)  Marzena
      dodaj komentarz
Firma Go Dan posiada takie butle.
 buty

     dodaj komentarz
anka08.06.2003 / 23:171868
Dziewczyny- od kiedy "rozchodzicie "swoje buty?! ja rzadko chodzę na obcasach i nie wiem ile czasu potrzeba by się nauczyć!! nie chcę zabić się przy ołtarzu :-)
 odp: buty   (09.06.2003 / 10:58)  M
      dodaj komentarz
ja wcale nie rozchodzilam a slub mam 15.06! Moze sie nie zabije, tez mam wysokie obcasy
 odp: buty   (09.06.2003 / 13:18)  carlina
      dodaj komentarz
ja co prawda jestem dopiero na etapie biegania za butami ale proponowałabym jednak rozchodzić. W końcu to nowe buty wiem z doświadczenia że mogą uczynić niemiłe niespodzianki ;) wystarczy że tydzień przed pochodzisz sobie po domu i będzie ok nie przesadzaj za bardzo bo sobie pozaginasz i b ędą nie ładnie wyglądać :)
 odp: buty   (09.06.2003 / 13:20)  carlina
      dodaj komentarz
a po za tym niezbyt ładnie wygląda jak młoda idąc do ołtarza się zatacza :)
 buty Ryłko

     dodaj komentarz
kasia02.10.2003 / 12:222380
wiecie może gdzie można kupić buty Ryłko w kolorze ecru, znalazłam je na Chmielnej ale nie mają rozmiaru 38 i niewiadomo kiedy będą mieli
 odp: buty Ryłko   (02.10.2003 / 15:05)  Magda
      dodaj komentarz
W Centrum Handlowym Targówek jest nowy salon Ryłko, może tam.
Ps. Jest duży wybór butów do ślubu.
 odp: buty Ryłko   (02.10.2003 / 16:06)  kasia
      dodaj komentarz
masz na myśli to Markach czy tam gdzie cerrfur Targówek ?
 odp: buty Ryłko   (06.10.2003 / 12:18)  Menia
      dodaj komentarz
W centrum handlowym na Wilenskim jest rowniez salon, w którym sprzedają buty Rylko. Gorzej wyposażony jak na Chmielnej, ale tez warto tam zajrzec. Nie pamietam jak się nazywa, ale mieści sie na parterze, na przeciwko Restauracji Hammurabi. Powodzenia!:-)
 odp: buty Ryłko   (06.10.2003 / 13:26)  Kasia
      dodaj komentarz
dzięki Menia
 buty Ryłko

     dodaj komentarz
kasia02.10.2003 / 12:222126
wiecie może gdzie można kupić buty Ryłko w kolorze ecru, znalazłam je na Chmielnej ale nie mają rozmiaru 38 i niewiadomo kiedy będą mieli
 odp: buty Ryłko   (02.10.2003 / 14:59)  Bogna
      dodaj komentarz
cześć, na sto procent kupisz w Katowicach :-))) a powaznie to faktycznie , ja szukałam białych a wszedzie były ecru, ale w końcu znalazłam w Sosnowcu. Ale kupiłam te na nizszym obcasie, z takim paskiem na wierzchu, na pewno wiesz jakie skoro oglądałas te kolekcję.
Powodzenia w szukaniu, pozdrawiam
 buty ślubne

     dodaj komentarz
monika1k@op.pl30.09.2004 / 8:452036
sprzedam piękne buty ślubne, włoskie, rozmiar 36, kolor ecru,delikatnie zdobione złotą nitką,obcas 9 cm, pięta odkryta. w środku skóra. stan idealny. mogę przesłać zdjęcia.
 buty ślubne

     dodaj komentarz
monika1k@op.pl19.10.2004 / 8:261914
sprzedam tanio piękne buty ślubne rozmiar 36, kolor ecru, delikatnie zdibione złotą nitką, obcas 9 cm, pięta odkryta, w środku skóra. Stan butów idealny.mogę przesłać zdjęcia
monika1k@op.l
 Buty w Warszawie

     dodaj komentarz
Ania17.06.2003 / 11:091857
Gdzie kupowałyście buty w Warszawie?
 odp: Buty w Warszawie   (17.06.2003 / 11:15)  Magda
      dodaj komentarz
pod pałacem kultury 150 zł, na chmielnej od120 do 700 / elizabeth/. zalezy od ceny. w salonach jest dosc drogo. na bokseskiej od 300 zl. moze warto kupic uzywane juz sprawdzone i nie zniszczone po 1 nocy. jezeli bys sie zdcydowala na uzywane polecam moje rozm 36-37 białe bez piet w b dobrym stanie / nie bylo wesela/ i wygodne za pol ceny.
 Buty w Warszawie

     dodaj komentarz
Ania07.07.2003 / 11:242004
Gdzie jest największy wybór butow ślubnych w Warszawie?
 odp: Buty w Warszawie   (07.07.2003 / 11:41)  M.
      dodaj komentarz
Sporo ladnych butow jest na Chmielnej w sklepie "elizabeth", ale ceny zwalaja z nog (750-950). Chyba, ze wybierzesz cos z ich przecen (ok. 350).
 odp: Buty w Warszawie   (07.07.2003 / 21:54)  S
      dodaj komentarz
Ja kupiłam swoje buty na ul Widok w malutkiej pracowni sukien...butów jest dużo do wyboru i cena 140 zł.Polecam...
 odp: Buty w Warszawie   (08.07.2003 / 13:52)  AJM
      dodaj komentarz
Na Chmielnej jest kilka sklepów, a jeśli ktoś lubi włoskie to w halah pod Palacem jest ogromny wybór, i tanio- 100- 150 zł. Jak na buty na raz- w sam raz.
 odp: Buty w Warszawie   (09.07.2003 / 15:22)  Gozo
      dodaj komentarz
Ja swoje kupiłam pod pałacem w najnowszej hali na stoisku J-32 (mam nadzieję że4 nie pomyliłam numeru) Dałam za nie 120 zł. Mnie się podobają i są przede wszystkim bardzo wygodne... Wiem że na bazarze Różyckiego i w jego okolicach jest niezły wybór... koleżanka kupiła swoje za 60 zł..
 Bydgoszcz! kto miał wesele w ......

     dodaj komentarz
Jola19.06.2003 / 23:051636
"Słonecznej" ? Proszę o opinie
 Byłem na przyjęciu weselnym w ...

     dodaj komentarz
jan 45 lat11.11.2005 / 3:432165
Byłem na przyjęciu weselnym w tym chlewie.Szkoda mi tylko młodej pary bo wstydzili sie ,az sie popłakali.Nie dajcie sie nabrac .Te kocmołuchu to banda solidarnościuchów-brudasów
 Re: Byłem na przyjęciu weselnym w ...   (11.11.2005 / 10:26)  KRZYSZTOF
      dodaj komentarz
Kolego ! jeżeli już się mówi A to trzeba powiedzieć B.
Napisz konkretnie o jaki tro lokal chodzi i gdzie, jeżeli jest coś źle.
 tez jestem ciekawa gdzie to? h...   (07.03.2006 / 15:37)  luba
      dodaj komentarz
tez jestem ciekawa gdzie to? hej odezwij sie i napisz nam to co zostalo urwane w twojej wypowiedzi,czekamy!!!
 tez jestem ciekawa gdzie to? h...   (07.03.2006 / 15:38)  luba
      dodaj komentarz
tez jestem ciekawa gdzie to? hej odezwij sie i napisz nam to co zostalo urwane w twojej wypowiedzi,czekamy!!!
 było super!

     dodaj komentarz
max09.10.2003 / 14:242040
Od ubiegłej soboty nie jestem już kawalerem!
Było super!!!!! Wszystko się udało!
Gorąco polecam salę w Seven on Heaven w Warszawskim Centrum Finansowym. Pełny profesjonalizm za śmieszne pieniądze. I do tego te widoki na panoramę Warszawy!
Co do fotogragfa to zachęcam do strony: marek@babirecki.com - gość robi mistrzowskie zdjęcia za normalną kasę.
Życzę wszytkim aby Wasz ślub i wesele byłu tak udane jak moje! Powodzenia.
 odp: było super!   (09.10.2003 / 14:26)  eliana
      dodaj komentarz
serdeczne gratulacje i najlepsze zyczenia!!!
 odp: było super!   (09.10.2003 / 14:29)  max
      dodaj komentarz
sorki - podałem błędny adres strony, powinno być:
www.babirecki.com
 cabrio do slubu szukam -jakieg...

     dodaj komentarz
jandzia7912.06.2007 / 5:152207
cabrio do slubu szukam -jakiegos cadilaca lub przedwojenne autko w okolicach Bydgoszczy..z gory wielkie dzieki...
 Cana???

     dodaj komentarz
Perełka17.08.2005 / 12:581879
Witam.Chciałabym się dowiedzieć,ile orientacyjnie potrzebuję pieniędzy na welese 120 osobowe,jednodniowe,organizowane w Domu Kultury na wsi,ile kosztują muzycy,skromna sukienka z dodatkami.Jeżeli ktoś już to przeżył i mógłby sie ze mną podzielic informacjami,byłabym wdzięczna.Pozdrawiam:-)
 canwa

     dodaj komentarz
Kasia01.07.2003 / 18:051828
Czy ktoś miał wesele w restauracji Canwa na Wale Miedzeszyńskim w Warszawie???? Jak tam jest???????
 odp: canwa   (02.07.2003 / 14:59)  kasia
      dodaj komentarz
jedzenie jest dobre szefowa taka sobie mało miła więc cała obsługa trochę mrukowata ale nie można nażekać
 odp: canwa   (02.07.2003 / 15:44)  Dorota W.
      dodaj komentarz
To ciekawe???? Ja byłam i naprawdę szefowa mnie zauroczyła, cudowna ciepła kobieta...mówiła sensownie i rzeczowo.
 odp: canwa   (03.07.2003 / 16:10)  kasia
      dodaj komentarz
tak wogule to nie odradzam może mieli kwaśne miny bo kazali im pracować w Wielkanoc
 catering

     dodaj komentarz
olo26.12.2007 / 14:072264
UWAGA! nie polecam cateringu WASZ STYL. Pracowałem u nich wiem jak to wyglada od kuchni... Zaczynajac od niezrownowazonej włascicielki Anety, ktora na samej uroczystosci wrzeszczy na kelnerow, bo tylko to umie nie ma nic zaplanowanego do konca, tam zawsze jest wielki burdel, ZERO zorganizowania co pozniej odbija sie na gosciach- dostaja zimne dania, brak sztuccow, brudne talerze... a jakosc(swiazosc) potraw daje wiele do myslenia- nikt na zapleczu wolal tego sie nie tykac(oczywiście nie wszystko)mowie tylko o jedzeniu zwozonym z poprzednich przyjec bo "trzeba wszystko wykorzystac jak najmniejszym kosztem". Jedyne co jej wychodzi to dekoracja sali, przy tym Tylko powinna pozostac a męża Roberta nie obwiniac za nic bo to ona sama wszystkim steruje a pozniej ma do wszystkich pretensje... Żenada sami zdecydujcie czy chcecie z takich usług korzystac bo ja szczerze nie polecam! znajdzcie sobie kogos zaufanego i sprawdzonego przez znajomych! Pozdrawiam i życze udanej uroczystości!
 Re: catering   (17.07.2008 / 15:04)  waszstyl
      dodaj komentarz
witam Panie olo,
niemiło jest czytać komentarz pana do naszej pracy - jeżeli używa pan oszczerstw pod naszym adresem, należałoby się przedstawić z imienia i nazwiska, a nie ukrywać się pod NICK-iem - będziemy mogli wówczas porównać pana opinie, kolegów, którzy z panem pracowali, nasze oraz klienta, dla którego wykonywaliśmy opisywaną usługę.
Naszym potencjalnym Klientom radzimy, aby zasięgnęli opinii innych osób lub firm, którzy dotychczas korzystali z usług naszej firmy - będzie to najbardziej obiektywna ocena!!!
Proszę o to tym bardziej, że znacząca większość realizowanych przez nas zleceń trafia do nas z polecenia, a przy standardzie, który pan opisał, byłoby to raczej trudne do osiągnięcia!!!
Przez naszą firmę przewija się wielu wartościowych pracowników, jednak zdarzają się niestety również "debile zawodowi",z ich usług korzystamy z reguły pierwszy i ostatni raz - ponieważ patrząc na ich pracę nawet najcierpliwszym mogą puścić nerwy. Niestety powoduje to wówczas silną frustrację z ich strony, co niesie za sobą powstanie komentarza, na który odpowiadamy
 Re: catering   (17.07.2008 / 15:05)  waszstyl
      dodaj komentarz
witam Panie olo,
niemiło jest czytać komentarz pana do naszej pracy - jeżeli używa pan oszczerstw pod naszym adresem, należałoby się przedstawić z imienia i nazwiska, a nie ukrywać się pod NICK-iem - będziemy mogli wówczas porównać pana opinie, kolegów, którzy z panem pracowali, nasze oraz klienta, dla którego wykonywaliśmy opisywaną usługę.
Naszym potencjalnym Klientom radzimy, aby zasięgnęli opinii innych osób lub firm, którzy dotychczas korzystali z usług naszej firmy - będzie to najbardziej obiektywna ocena!!!
Proszę o to tym bardziej, że znacząca większość realizowanych przez nas zleceń trafia do nas z polecenia, a przy standardzie, który pan opisał, byłoby to raczej trudne do osiągnięcia!!!
Przez naszą firmę przewija się wielu wartościowych pracowników, jednak zdarzają się niestety również "debile zawodowi",z ich usług korzystamy z reguły pierwszy i ostatni raz - ponieważ patrząc na ich pracę nawet najcierpliwszym mogą puścić nerwy. Niestety powoduje to wówczas silną frustrację z ich strony, co niesie za sobą powstanie komentarza, na który odpowiadamy
 :) "szanowny" wasz stylu ja ...   (17.07.2008 / 17:03)  olo
      dodaj komentarz
:) "szanowny" wasz stylu ja opisałem sytucje jakie MAJĄ stale miejsce a dopóki Sz.P. właścicielka nie zasięgnie porad specjalisty psychiatrii w kwestii nadpobudliwości i wyżywania swych emocji na ludziach, nie powinna brać sie za organizowanie wiekszych imprez, ponieważ przez jej zachowanie wszystko ulega dezorganizacji na waszych imprezach, brak jakichkolwiek wytyczonych standardów rujnuje wspaniałe imprezy które niestety przyszlo wam obsługiwac.
Co do "DEBILI zawodowych" ekipa zatrudniana przez Was pozostawia wiele do życzenia... nie należałoby wyzywać osób nie z branży tylko najpierw sprawdzic ich kwalifikacje... a wyzywanie odzwierciedla waszą desperację przy zatrudnianiu ekipy.
Zyczę tylko mniejszych imprez ktore bedziecie mieli szanse ogarną fizycznie jak również psychicznie. Pozdrawiam Olo
 aaaa zapomniałem nadmienić iż ...   (17.07.2008 / 17:12)  olo
      dodaj komentarz
aaaa zapomniałem nadmienić iż ów komentarz jest moją subiektywną opinią a wszystkich zainteresowanych zachęcam do kontaktu z osobami które miały niechlubną okazje korzystać z WS do zweryfikowania swieżości dań i ich "drugiej" jakości oraz "przykrego" nastroju załogi spowodowanym nieobliczalnym zachowaniem właścicielki, które to niestety odbija się na wszystkich.
Dziękuję
 Catering -poszukuję

     dodaj komentarz
aneta.bogdanska@polkomtel. com.pl02.02.2004 / 11:351928
Cześć, poszukuję sprawdzonej firmy cateringowej (z okolic warszawy lub Łodzi).
Pozdrawiam
 cena za odpis aktu chrztu

     dodaj komentarz
berry03.07.2003 / 9:342098
Pisze bo jestem wściekła na swoją głupotę. Zapłaciłam 20 złoty za odpis który powinien być bezpłatny. Byłam tak zaszokowana ceną że zapłaciłam bez mrugnięcia, jak w jakiejś hipnozie. No cóż Polak mądry po szkodzie. Pamiętajcie odpis chrztu jest BEZPŁATNY, chyba ze chcecie dać na ofiarę.
 odp: cena za odpis aktu chrztu   (03.07.2003 / 11:25)  Asia
      dodaj komentarz
Dla mnie akt brała babcia i ksiądz nic nie mówił leża tylko taki wiklinowy koszyczek i tam ludzie dawali albo nie...babcia dała 10 zł. Moim zdaniem ok..
 odp: cena za odpis aktu chrztu   (03.07.2003 / 15:13)  J&K
      dodaj komentarz
no to ja też się dałam zrobić na szaro u mnie ksiądz od razu powiedział 10 zł .... kurde gdybym to ja wiedziała że jest bezpłatne już ja bym sobie z nim inaczej rozmawiała ;) ... hihihi
 odp: cena za odpis aktu chrztu   (03.07.2003 / 15:14)  Patrycja
      dodaj komentarz
Ja w momencie odbioru mojego odpisu chrztu , podziękowałam bardzo ładnie i już miałam wyjść - gdy nagle siostra spojrzała na mnie takim wzrokiem i jeszcze trzymając za drugi koniec tego świstka wycedziła - "...opłata dobrowaolna.." no i zatkało mnie i dałam 10 zł. po czym ona już z pięknym uśmiechem odpowiedziała mi "... Bóg zapłać..."
 odp: cena za odpis aktu chrztu   (05.07.2003 / 20:33)  z
      dodaj komentarz
Ja tez dalam 20 zl.ksiadz powiedzial co laska a ja go pytam potchwytliwie ile?a on mi na to-bo jeszcze powiem za malo?ale sama bylam szczesliwa ze wydal mi dokument w niedziele a nie w dni urzedowania
 cenna wskazowka !!!!!!!!!!

     dodaj komentarz
A17.06.2003 / 17:271942
W ostatnia sob bylam na weselu u kolezanki i podziele sie z Wami kilkoma spostrzezeniami. Moze ktos potraktuje to jako wskazowke. A wiec Pnna Mloda byla przez caly slub i wesele byla usmiechnieta (szczerze i ladnie) i wyluzowana. Na weselu szalala z Mlodym. Tanczyli, smieli sie i wszedzie bylo ich pelno. A taka radosc i zabawa jest zarazliwa. Az milo bylo popatrzec na nich. A nie, niektore Mlode Pary to siada jak stare cepy i siedza. A z ich twarzy mozna wyczytac - "Goscie idzcie juz sobie......" Warto na to zwrocic uwage.
Przez jedna noc warto sie wysilic...
 odp: cenna wskazowka !!!!!!!!!!   (19.06.2003 / 8:34)  agnese
      dodaj komentarz
Strzał w diesiątkę! Cokolwiek by się nie działo uśmiech jest najważniejszy. Pozdr
 Centrum Fort Piontek

     dodaj komentarz
Monika29.09.2003 / 12:252122
Czy ktoś z Was robił tam przyjęcie weselne? Oglądałam tam sale i bardzo mi sie podobało. Będę wdzięczna za każdy komentarz.
 odp: Centrum Fort Piontek   (03.10.2003 / 14:43)  Elek
      dodaj komentarz
ja mam tam zarezerwowany termin na sierpnień przyszłego roku też szukam osób co by coś wiedziały ale niestety cisza... jak byś się coś dowiedziała to napisz do mnie elek.k@wp.pl
 Centrum Wizażu na Mokotowskiej?

     dodaj komentarz
Monique07.03.2004 / 12:151927
Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z Centrum Wizażu na ul.Mokotowskiej w Warszawie? Wiem,że robią tam fryzury, makijaże, paznokcie... Ciekawa jestem czy ktoś się zdecydował - jeśli tak, to jakie wrażenia i odczucia? Z góry dziękuję za wszelkie wypowiedzi!
 ceny zespołów Warszawa

     dodaj komentarz
IGUŚ10.10.2003 / 19:072127
ile trzeba zapłacić zespołowi w Warszawie za oprawe muzyczna?
 odp: ceny zespołów Warszawa   (11.10.2003 / 12:38)  P.A.S
      dodaj komentarz
IGUŚ my placimy 2 500, podobno mozna sie stargowac na 2 300.
Pozdrawiam Cie :)
 odp: ceny zespołów Warszawa   (13.10.2003 / 8:43)  kasia
      dodaj komentarz
nasi chcą 2400 ale stargowaliśmy na 2300
 CHCEMY POJECHAC DO SLUBU MERCE...

     dodaj komentarz
DANIEL I MONIKA20.01.2004 / 14:271960
CHCEMY POJECHAC DO SLUBU MERCEDESEM ML50 KTO WYNAJMUJE LUB GDZIE MOZEMY GO SZUKAC.
 chcesz wyglądać wyjątkowo????

     dodaj komentarz
kati22.09.2004 / 1:111965
Sprzedam przepiękną i bardzo elegancką etolę z piór marabuta.

Idealna dla jesiennej Panny Młodej.

Kolor - złamana biel - jasny krem, na białej podzewce, trzy możliwości zapięcia.
Pasuje do sukni w kolorze ecru jak i białej. .
Rozmiar 36/38/40 uniwersalny - ja noszę 38.
Sprowadzona przez salon Cymbeline na specjalne zamówienie.

Stan idealny bez czyszczenia. Nie zakładałam jej - bo było ciepło.

Możliwość obejrzenia w Warszawie lub w Częstochowie.

Cena do negocjacji.
Zapraszam

kati@mp.pl
0601-76-07-01 (po 18.00)
 chcę umieścic zdjęcie w ogłoszeniu

     dodaj komentarz
Paulina25.05.2003 / 17:201678
Jak umieścić zeskanowane zdjęcie w ogłoszeniu o sprzedaży sukni ślubnej? Chętnie wysłałabym je e-mailem, ale nie wiem, na jaki adres!
 Chciałabym polecić fotografa z KRAKOWA

     dodaj komentarz
Gosia02.07.2003 / 18:411848
Witam! Kilka dni temu brałam ślub. Wspaniałe zdjęcia zrobił mi Pan Jacek Taran, jesteśmy naprawdę zachwyceni, a przy tym cena wcale nie była wygórowana. REklamuje swoje usługi na stronie: http://www.fotografowanie.pl
- jesli ktoś w Krakowie lub okolicach poszukuje fotografa to gorąco polecam - profesjonalnie, szybko, solidnie! :)
 odp: Chciałabym polecić fotografa z KRAKOWA   (02.07.2003 / 18:42)  Gosia
      dodaj komentarz
Przepraszam - pomyliłam adres strony:
http://www.fotografowanie.w.pl
 chciałam prosić Was o wypowiedz

     dodaj komentarz
Monia13.09.2005 / 12:502093
Czy myślicie , że firma organizujące ślub/wesele to dobry pomysł? Myślicie, że byli byście w stanie skorzystać z jej usłu ? w jakim zakresie? z czym jest najtrudniej?
 Re: chciałam prosić Was o wypowiedz   (19.09.2005 / 20:23)  ola
      dodaj komentarz
Najtrudniej jest z zespołem.... Większość to chałturnicy, kicz i tandeta. Wykształcenie muzyczne pozostaje tylko zbyt wygórowanym wymysłem!!! Te śmieszne tria z mini discem, gitarzysta tzw. słup, wokalistka z czwóreczką bez głosu
pozdrawiam
 Re: chciałam prosić Was o wypowiedz   (19.09.2005 / 20:23)  ola
      dodaj komentarz
Najtrudniej jest z zespołem.... Większość to chałturnicy, kicz i tandeta. Wykształcenie muzyczne pozostaje tylko zbyt wygórowanym wymysłem!!! Te śmieszne tria z mini discem, gitarzysta tzw. słup, wokalistka z czwóreczką bez głosu
pozdrawiam
 Re: chciałam prosić Was o wypowiedz   (06.10.2005 / 16:04)  autor: bajrys@poczta.onet.pl
      dodaj komentarz
Witam
W temacie zespołów - nie chce nikogo obrażać - ale mój przedmówca ma całkowitą rację. Wiem coś o tym ponieważ sam prowadzę zespół od 4 lat. Mam średnie wykształcenie muzyczne i bogate doświadczenie. Przede wszystkim na początku dobrałem odpowiednich ludzi:
- pianistka Akademia Muzyczna;
- saksofon Średnia Szkoła Muzyczna;
- reszta po podstawowej muzycznej, ale jarzą i pracują uczciwie
to duży problem - dopiero po dwóch latach ciężkiej harówy doszliśmy do odpowiedniego poziomu. Teraz jest tak jak powinno być od A do Z. Rzadnego barachła i Disco Polo. Na około jest mnóstwo takich sobie szarpidrutów, którzy coś tam grają, ale jak przyjdzie do konkretów to mizeria totalna. Jestem zdania, że ponownie powinni wprowadzić weryfikację tego zawodu. Dziwię się tylko tym Parom Młodym, że jeszcze się dają tak nabierać, ale cóż każdy ma inny gust, a jak go nie ma to slucha co inni, nie zawsze fachowcy w tej branży powiedzą. Zabawa w granie na żywo kosztuje sporo szmalu - jest tylko tak naprawdę satysfakcja i to się liczy !
Pozdrawiam
 Chętne do rozmowy .....

     dodaj komentarz
myszka18.06.2003 / 10:501858
hej dziewczyny, może podacie swoje nr gg to poplotkujemy troszkę o przygotowaniach do naszych slubów.
 odp: Chętne do rozmowy .....   (18.06.2003 / 12:49)  Aga
      dodaj komentarz
Bardzo chętnie...2346998...ale w tej chwili coś mi nie działa:(
 odp: Chętne do rozmowy .....   (18.06.2003 / 14:29)  Patrycja
      dodaj komentarz
Witam, Proszę bardzo - 1004494 - Pozdrawiam
 odp: Chętne do rozmowy .....   (26.06.2003 / 11:58)  joanna
      dodaj komentarz
i ja sie dołaczę 1640648
 odp: Chętne do rozmowy .....   (28.06.2003 / 1:14)  megi
      dodaj komentarz
jestem zielona co to jest nr gg jeśli możesz to mi daj znać chętnie z wami pogadam
 odp: Chętne do rozmowy .....   (05.07.2003 / 8:00)  gk
      dodaj komentarz
chetnie z wami tez poklikam jestem juz po slubie służe radami 2658141

pozdrawiam
 Chętni na promocyjne fotki w STUDIO w Trójmieście

     dodaj komentarz
Gosia01.05.2003 / 16:151856
nowootwarte studio zaprasza na sesje fotograficzne pary chętne udostepnić fotki ze swoich sesji jako materiał pokazowy, cena sesji promocyjna do końca maja br. Zainteresowanych proszę o kontakt 0502064949 lub e-mail findesiecle@poczta.onet.pl
Co do fotek które pokazuje findesiecle na swojej stronie - powiedzieć można tylko jedno - ludzie nie dajcie się ogłupić czasy gdy za zdjęcie w formacie 10*15 płaciło się 7 zł dawno minęły - poszukajcie innych tańszych i lepszych rowiązań takich jak cyfrowe fotki. Jakość pokazanych na stronie zdjęć budzi wiele do życzenia, a ceny są z kosmosu.
40 szt. format 10 x 15cm 280,00 PLN
90 szt. format 10 x 15cm 420,00 PLN
140 szt. format 10 x 15cm 560,00 PLN
180 szt. format 10 x 15cm 670,00 PLN
220 szt. format 10 x 15cm 800,00 PLN

http://www.findesiecle.republika.pl/poczatek.htm - może tak autor stuknie się w głowę??
 odp: Chętni na promocyjne fotki w STUDIO w Trójmieście   (05.05.2003 / 21:04)  Gosia
      dodaj komentarz
najłatwiej krytykować, pokaż swoje zdjęcia, ujawnij swoje imię a nie tak po pseudonimie
 chętnie nabędę koronkę na gors...

     dodaj komentarz
kasia14.05.2006 / 19:054206
chętnie nabędę koronkę na gorset., cielisty kolor z chawtem ,bardzo delikatnym ,ładną z klasą ,dł 1,5 mtra.BARDZO PROSZĘ O WIADOMOŚĆ GDZIE MOGĘ JĄ NABYĆ WARSZAWA I OKOLICE
 CHOJNICE- KUCHARKA NA WESELE POTRZEBNA

     dodaj komentarz
izabell2609.10.2007 / 11:292344
POSZUKUJE KUCHARKI NA WESELE W CHOJNICACH 8.08.2008

WESELE NA 60 OSOB
 Chryslerem 300M do ślubu na te...

     dodaj komentarz
autobialystok@interia.pl04.09.2004 / 13:311972
Chryslerem 300M do ślubu na terenie Białegostoku i okolic.
WWW: http://autobialystok.w.interia.pl
Email: autobialystok@interia.pl
Tel. 0 888 129 918
 CIASTA,CIASTKA,CIASTECZKA-LUBLIN

     dodaj komentarz
KAŚKA14.08.2002 / 0:472035
bARDZO PROSZĘ O ADRESY DOBRYCH CIASTKARNI W LUBLINIE(OSTATNIO BYLAM NA WESELU,TEGO SIE NIE DALO JESC:))))!!!!)I MOZE JESZCZE JAKIES DOBRE TORTY??? Z GÓRY DZIĘKUJĘ


KAŚKA Z LUBLINA
 odp: CIASTA,CIASTKA,CIASTECZKA-LUBLIN   (26.08.2002 / 21:47)  życzliwa z Lublina
      dodaj komentarz
bardzo dobre torty robią w Aldiku,cukiernia Chmielewskiego piecze bardzo dobre ciastka
życzę smacznego oraz wszyskiego naj,naj
 Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?

     dodaj komentarz
aa09.07.2003 / 10:301930
Tak z ciekawości - ktoś może wie jak im się tam wiedzie?
 odp: Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?   (09.07.2003 / 11:27)  <*_*>
      dodaj komentarz
a kogo to obchodzi... litości
 odp: Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?   (09.07.2003 / 13:51)  Aga
      dodaj komentarz
Nie są
 odp: Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?   (09.07.2003 / 17:30)  ww
      dodaj komentarz
naprawde nie są??????????????????
skąd o tym wiesz jak mozesz to napisz o tym
 odp: Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?   (10.07.2003 / 10:11)  aa
      dodaj komentarz
a jednak kogoś to obchodzi!:-)))
 odp: Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?   (10.07.2003 / 23:43)  <*_*>
      dodaj komentarz
ale zainteresowanie wątpliwe...
 odp: Ciekawe czy Markoccy z Baru sa nadal razem?   (15.07.2003 / 20:13)  ww
      dodaj komentarz
a jednak jestem zainteresowana jak byś mogła cos wiecej o tym napisac dzieki
 Ciekawość o pewną suknię ślubną:)

     dodaj komentarz
Anula07.05.2003 / 13:161625
Cześć wszystkim. Ciekawa jestem czy może jakaś panna młoda (juz teraz mężatka) brała ślub w sukni z kolekcji HERVE, model DORURE? Jest to suknia z najnowszej kolekcji a pytam bo......................ja sobie zamówiłam. Chciałam dowiedzieć się o ewentualne wrażenia.
 cienie pod oczami

     dodaj komentarz
anka13.06.2003 / 14:521912
Dziewczyny- co zrobić z cieniami pod oczami? mam taką urodę i sińce są bez względu na to czy się wyspię czy nie!! używam już kremu ale zbytnio nie działa- ślub biorę w lipcu więc pudru też za dużo nie nałożę!! ja to zatuszować?
 odp: cienie pod oczami   (13.06.2003 / 14:58)  eliana
      dodaj komentarz
to raczej niemozliwe. ale jak sie ladnie opalisz to beda mniej widoczne. pozatym dobry fofograf zawsze retuszuje takie sprawy, ludzie zapomna a zdjecie zostanie na lata. poszukaj wiec dobrego fotografa.
 odp: cienie pod oczami   (13.06.2003 / 17:35)  B
      dodaj komentarz
Popytaj w dobrych drogeriach, bo sa zdaje sie specjalne korektory rozjasniajace na cienie pod oczami.
 odp: cienie pod oczami   (16.06.2003 / 13:52)  AJM
      dodaj komentarz
Super korektor pod oczy ma Laurent, ale jest b. drogi- około 150 zł. Jest wart ceny- REWELACJA- nie zbiera się w "zmarszczkach" i bardzo długo dobrze wygląda. Jeśli Cię nie stać polecam trochę gorszy Bourjois - ale też jest spoko.
 odp: cienie pod oczami   (26.06.2003 / 18:38)  J.
      dodaj komentarz
albo zatrudnij porzadna babke do makijazu..jesli jest fachowcem to ukryje ci cince..:)
 Cieszycie się czy denerwujecie?

     dodaj komentarz
EWA G.20.05.2003 / 1:181804
cała jestem w nerwach-nie umiem po prostu się cieszyć tym ślubem.Wciąż kwestie finansowe-kredyt na wesele itpA wy?
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (20.05.2003 / 8:15)  Iza
      dodaj komentarz
ja biore slub za 18 dni ciesze sie ale coraz bardziej denerwuje ,ze cos zapomne cos nie wyjdzie , samochod nie przyjedzie itd. spisuje juz sobie wszystko na katreczkach co pokolei robic w dniu slubu , o co jeszcze zapytac w restauracji itp mam nadzieje ze to mi pomoze.
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (20.05.2003 / 16:06)  a
      dodaj komentarz
Nie panikujcie, ja mam slub za 4 dni i wciaz zyje bez rozstroju nerwowego. To kwestia podejscia.
A kredyt na wesele to jakas paranoja, nie lepiej zrobic taniej, skromniej i nie wchodzic na nowa droge zycia z dlugami.
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (20.05.2003 / 18:51)  EWA
      dodaj komentarz
ślub i wesele urządzamy bardzo skromne-tylko 30 osób,własny transport, zaproszenia, tanie stroje.
Wszystko to jednak kosztuje, a my nie mamy bagatych rodziców.
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (20.05.2003 / 19:02)  gk
      dodaj komentarz
nie denerwujcie sie na zapas bo to nie potrzebne bop potem bedziecie żałowały że zamiast sie cieszyc tym dniem to sie denerwowałyscie i za szybko wam przeleciał i wtedy bedziecie żałowały posłuchajcie mojej rady ja brałam slub w zeszłym roku a wiec wiem co to znaczy pozdrawiam wszystkie panny młode
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (21.05.2003 / 10:36)  Magda
      dodaj komentarz
Droga Ewuniu,
Nie denerwuj sie, bo nie warto. Ciesz sie swoim szczesciem i nie daj sie zlym myslom. Wszystko sie ulozy, a kredyt (wiem, ze czasem nie da sie tego uniknac) moze uda sie splacic szybciej niz myslisz, np. z pieniedzy-prezentow od gosci. Najwazniejsze, abys zdala sobie sprawe, ze liczy sie tylko to, ze znalazlas swoja "druga polowke", zakladasz rodzine i zaczynasz nowa droge zycia, w ktorej bedzie Ci towarzyszyc ukochana osoba. Ciesz sie wiec tym faktem i zrob wszystko, aby radowac sie tą piekna chwilka, ktora przydazy Ci sie tylko raz.
Zyczę Ci tego z calego serca.
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (28.05.2003 / 8:45)  beti
      dodaj komentarz
do mojego ślubu jeszcze troszkę daleko -- 4.10.2003r.. ale już się troszkę denerwuję...czy wszystko zrobiłam co powinnam w takim okresie przed ślubem...już troszkę czuję to napięcie...
 odp: Cieszycie się czy denerwujecie?   (30.05.2003 / 15:19)  M.
      dodaj komentarz
Zgadzam sie z Magda! Chociaz to pewnie latwo powiedizec, a trudniej zrealizowac. No i moze tez sie troche madrze, bo wszystko dopiero przede mna (wrzesien). Moj problem polega na tym, ze ja nie mieszkam na stale w Polsce, a slub ma byc wlasnie w ojczyznie. Kiedy zauwazylam u siebie pierwsze objawy popadania w paranoje, troche odpuscilam. Doszlam do wniosku, ze zrobilam wszystko, co moglam, ze jesli czegos nie zrobilam, to nawet o tym nie wiem, wiec tym bardziej nie ma sensu sie tym zamartwiac. W tym calym zamieszaniu naprawde latwo zgubic to, co najwazniejsze. Nie pozwol na to!
Trzymaj sie i pamietaj, ze przeciez jest Was dwoje!
 Ciete kwiaty

     dodaj komentarz
Marika28.07.2003 / 21:491805
Słyszałam,że bardzo czesto zdarza sie tak, ze zamiast cietych kwiatow przyskladaniu zyczen mlodzi zbieraja np na dom dziecka.Wydaje nam sie, ze to jest bardzo dobry pomysl, bo poxniej te kwiaty usychaja i tak sie marnuja, dlatego postanowilam, ze poprosze gosci zeby zamiast kwiatow kupili jakas zabawke dla naszego dziecka(mamy 5 miesieczna Hanusie:)) mamy dosc liczna rodzine i tych zabawek moze byc bardzo duzo dlatego zastanawiam sie czy to dobry pomysl...POZDRAWIAM
 odp: Ciete kwiaty   (28.07.2003 / 22:09)  gk
      dodaj komentarz
Pomysł jest dobry zostaw czesc zabawek dla swojego dziecka a reszte czyli większosc zabawek podaruj dla domu dziecka- te dzieci napewno będa ci wdzięczne

pozdrawiam
 odp: Ciete kwiaty   (28.07.2003 / 22:50)  eliana
      dodaj komentarz
pracowalam kiedys w domu malego dziecka. te dzieci maja naprawde duzo zabawek i one im szczescia nie dadza. beda bardziej wdzieczne za papmersy. dzieciaki nosza je na tylkach bardzo dlugo-czesto juuz bardzo mokre, a pozniej maja chore dupcie. oszczednosc na kazdym kroku. ucieszą takie dzieci rowniez ubranka, kosmetyki-oj naprawde wszystko. zabawkami nie ma sie z nimi kto bawic.

popieram te idee, zeby zamiast kwiatow bylo co innego. sama sie nad tym zastanawialam, ale moi goscie nie poszli by na to. wiec byly3 skrzynki kwiatow. a szkoda w pewnym sensie.

widzialam tez cos takiego, ze przed kosciolem stala pani z domu dziecka z taka skrzynka /puszka na pieniazki, ktore trafialy tam zamiast kwiatow. nawet ta pare lokalna gazeta opisala-chyba w krakowie-ale nie jestem pewna.
ale skoro sami macie dziecko, hmm trzeba by sie bylo zastanowic.
 odp: Ciete kwiaty   (29.07.2003 / 6:45)  gk
      dodaj komentarz
wiesz jeden dom dziecka stac na dużo zabawek a drugi nie i dzieci nie maja zabawek a pozatym troszke głupio by było jak by powiedziała goscom słychajcie pzryniescie pampersy zamiast kwiatów a zabawka to zabawka

pozdrawiam
 odp: Ciete kwiaty   (29.07.2003 / 9:54)  AJM
      dodaj komentarz
A ja uważam, że choć inicjatywa z obdarowaniem Dzieci jest szczytna, DZIEWCZYNY, nie zapominajcie, że to Wasz dzień! Dajcie sobie szansę być wyróżnione w tym dniu. Nigdy w życiu nie dostaniecie tyle kwiatów co w dniu ślubu - no chyba, że jesteście primabelerinami....
My zawczasu kupiliśmy kilka przeźroczystych, plastikowych wiaderek (7 zł, ikea) i cieszyliśmy się mieszkaniem w kwiatach przez prawie dwa tygodnie.
A datki lub pieniądze na Dzieci, można zbierać niezależnie. I nie tylko przy okazji ślubu.
 odp: Ciete kwiaty   (01.08.2003 / 9:24)  monia
      dodaj komentarz
Pracuje w kwiaciarni i ostatnio dosc czesto dowiaduje sie o takich modnych slubach. Jest to troche nie sprawiedliwe, ale nie tylko dla nas kwiaciarzy, ale rowniez dla Was dziewczyny, ten dzien to Wasz dzien, kwiat powinien byc bo on wyraza cos wyjatkowego, nie wazne ze on zwiednie, wszytsko sie niszczy i umieraale Wy same sobie odbieracie to czego kazda kobieta pragnie kwiatow, i tylko raz w zyciu sie dostaje taka ilosc. A na domy dziecka mozna przeznaczyc jakas czesc z zebranych pieniedzy skoro ktos juz tak bardzo chce
 odp: Ciete kwiaty   (01.08.2003 / 11:39)  Marika
      dodaj komentarz
Ale janie mam zamiaru zbierac na Dom Dziecka, bo mam swoje, a za kwiatami nie przepadam wiec pewnie nie bedzie mi szkoda. Lubie kwiaty, ale jak sobie rosna w ogrodku:):):)
 ciężko znaleśc ciekawe miejsce na wesele pod Warszawa

     dodaj komentarz
malowniczejajo198327.03.2009 / 14:362214
Koniec marca 2009 roku dla wszystkich spóźnialskich mam dobrą nowinę :) !
Przyznam szczerze że ze względu braku czasu osobistego jak i terminów w
salach weselnych w Warszawie , doszłam do wniosku iż na 2009 rok
pozostanie mi przełożenie najważniejszego dnia w mym życiu na rok 2010!
Od początku marca szukam Sali na Wesele a uwierzcie mi termin są albo na
rok następny , albo owe &#8222;sale weselne&#8221; wyglądają niczym
trzoda chlewna ; ( . Jednak miłym zaskoczeniem w ostatnich dniach , było
odkrycie słowa Karczma &#8230;
Mimo iż miejsce o którym mam zamiar Was poinformować nie ma na swej
stronie galerii zdjęć, to na chwilę obecną uznam to za atut tej karczmy,
gdyż pierwsze wrażenie zrobiła na mnie ogromne. Na zewnątrz niczym
staropolska chata a w środku luksusowa restauracja ! Wszystko dopięte
na ostatni guzik, detale genialnie współgrające z całością, toalety
czyste i miłe dla oka, a co więcej na zewnątrz przecudnie urządzony ni
to ogród , ni miejsce spotkań letnich. Mimo iż na chwilę obecną jest
szaro błotnie i ponuro , moja wyobraźnia letnich chwil tam ..hmmm.. nie
mogę się doczekać.
Jednym słowem dla osób szukających miejsca z szykiem a zarazem nutką
ludowej natury miejsce to będzie odpowiednie .
 Re: ciężko znaleśc ciekawe miejsce na wesele pod Warszawa   (23.02.2010 / 16:32)  anna80
      dodaj komentarz
Hej, zarezerwowałam karczmę na wesele we wrześniu tego roku:)
Bardzo pozytwne wrażenia,znajomi robili komunie córki i byli mega zadowoleni
 Re: ciężko znaleśc ciekawe miejsce na wesele pod Warszawa   (23.02.2010 / 16:33)  anna80
      dodaj komentarz
Hej, zarezerwowałam karczmę na wesele we wrześniu tego roku:)
Bardzo pozytwne wrażenia,znajomi robili komunie córki i byli mega zadowoleni
 Classa

     dodaj komentarz
yola77@o2.pl11.10.2006 / 12:452836
Mam do sprzedania piękną suknie z firmy Classa model c370 w kolorze ecru rozm 38. Zainteresowanym przesle zdjecia na e-mail.
pozdrawiam
 Co dalej ?????

     dodaj komentarz
gk18.05.2003 / 14:011781
Co robiecie po ślubie ze swoimi sukniami???????????????
 odp: Co dalej ?????   (18.05.2003 / 16:31)  carlina
      dodaj komentarz
moja jest dość droga więc mam nadzieję że uda mi się ją sprzedać lub wstawić do komisu ale na cuda nie licze :) (sama przecież też nie chciałam sukni z komisu ) no ale może ktoś się skusi
a jak nie to gorset wykorzystam a spódnica pójdzie na poszewki - moja mama mi tak przygaduje :)
 odp: Co dalej ?????   (18.05.2003 / 16:37)  gk
      dodaj komentarz
ja swoją zostawiłam sobie i leży w szafce na pamiątke
 odp: Co dalej ?????   (18.05.2003 / 18:43)  Kutasica
      dodaj komentarz
Zostawiłam sobie suknię, ale przefarbowałam ją na czarno. Chcę być w niej kiedyś pochowana do grobu, tak jak moja babcia.
 odp: Co dalej ?????   (19.05.2003 / 15:29)  Aga
      dodaj komentarz
Raczej sprzedam, choć jeszcze nie wiem w jakim będzie stanie;)...oczywiście wolałabym zachować ją na pamiątke, ale nie mam dla niej miejsca...
 odp: Co dalej ?????   (19.05.2003 / 20:33)  nn
      dodaj komentarz
droga kutasico pewnie do twarzy ci w tej czarnej sukni będzie a zwłaszcza jak bedziesz lezała w trumnie
 odp: Co dalej ?????   (28.05.2003 / 8:41)  beti
      dodaj komentarz
ja zostawię sobie suknię na pamiatkę:) nie będę mogłą się z nią rozstać i wcale nie chcę...na przyszłe rocznice slubu będę ją zakładać...i wspominac ten piękny dzień jeszcze mocniej..tak też chce mój kochany mężczyzna:)
 Co mam zrobić ?

     dodaj komentarz
luna01.08.2003 / 11:081957
Wszystko jest już prawie gotowe, na koniec śierpnia odbieram suknię ale... chyba zakochałam się ze wzajemnością w koledze w pracy. Czy pownnam wychodzić zamąż, jest mi wstyd i nie mam odwagi powiedzieć o tym mojemu " przyszłemu" mężowi.Chętnie wycofałabym się z tego całego zamieszania ślub 27-09. Pomóżcie co robić???
 odp: Co mam zrobić ?   (01.08.2003 / 11:26)  Marika
      dodaj komentarz
Najpierw zastanow sie zy zeczywiscie sie zakochalas, a jesli tak jest(zrobisz oczywiscie jak zechcesz)to nie marnuj sobie zycia i nie wychodz teraz za maz, bo nawet jesli tak nie jest to sam wakt, ze oczarowal cie inny facet moze swiadczyc o tym, ze nie jestes pewna swoich uczuc do tego, ktorego masz zamiar poslubic.
Zycze powodzenia i trafnego wyboru:)
 odp: Co mam zrobić ?   (01.08.2003 / 11:47)  marcin
      dodaj komentarz
nie rozwijajcie tego tematu to kolejna podpucha
 odp: Co mam zrobić ?   (01.08.2003 / 13:38)  pewna
      dodaj komentarz
a jaka masz suknię? może odkupie? ...
 odp: Co mam zrobić ?   (01.08.2003 / 15:18)  Szeryf
      dodaj komentarz
Dlaczego nie rozwijac... przeciez od czasu do czasu trzeba się posmiac i odprezyc:)
 odp: Co mam zrobić ?   (05.08.2003 / 10:50)  luna
      dodaj komentarz
Masz na imię jak mój "przyszły" mąż
 odp: Co mam zrobić ?   (06.08.2003 / 11:50)  Wiola
      dodaj komentarz
ja mam nieco inną sytuację , ale też coś w tym rodzaju. Z tym że ja sobie to wytłumaczyłam w nieco inny sposób , powidziała bym w bardzo prosty : Każdy lubi mimo wszystko zawiesić oko na kimś innym , nawet może tą osobę bardzo pociągać , a może jej się wydawać że jest zakochana , ale pomyśl tylko czy on przyniesie ci gorący rosołek gdy leżysz chora w łożku , czy potrzym,a Cię za rękę w momencie kiedy będziesz miała wszystkiego dość i tp. I zastanów się przede wszystkim : A czy było mi źle z moim obecnym dopóki nie poznałam tego kolegi ...?
Jeżeli odpowiedź na to pytanie będzie brzmiała nie to masz już sprawę rozwiązną . Ja tak zrobiłam ( mimo , to że moja rada brzmi wręcz banalnie ) i jestem zadowolona . W kwietniu wychodzę za mąż i .. ...nie za kolegę z pracy. Powopdzenia .
 Co mnie denerwuje?

     dodaj komentarz
Ivy03.05.2003 / 16:321878
Od dawna przeglądam forum. Od wczoraj stwierdziłam, "Czemu nie napisać?" Prawie wszystkie tematy so ok, ale...No właśnie jest pewna sprawa, która denerwuje mnie na forum, tzn. Dlaczego ludzie zamieszczacie ogłoszenia właśnie tu? Przecież do tego jest komis. Nie wiem jakie jest wasze zdanie na ten temat.
 odp: Co mnie denerwuje?   (04.05.2003 / 15:31)  mania
      dodaj komentarz
masz racje zamieszczajcie ogłoszenia w komisie a nie tutaj tu sie zamieszcza różne tematy a nie ogłoszenia komisowe


pozdrawiam
 Co myślicie o nowym forum weselnym?

     dodaj komentarz
Wasze Wesele27.05.2002 / 15:061923
Z przyjemnością informujemy, że od dzisiaj działa na naszym portalu "Forum Dyskusyjne". Napiszcie do nas co myślicie na ten temat i jakie macie uwagi.
Redakcja serwisu Wasze Wesele
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (29.05.2002 / 12:02)  Karol
      dodaj komentarz
Pomysł bardzo mi się podoba. Musicie jednak bardziej wyeksponować, że pojawiło się coś nowego.
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (28.05.2002 / 14:06)  Artek
      dodaj komentarz
mało firm informujących o usługach
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (27.05.2002 / 15:38)  stała bywalczyni
      dodaj komentarz
no i ktoś musi zacząć, więc zaczynam


 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (06.06.2002 / 16:37)  Afro
      dodaj komentarz
coś mało osób u was pisze
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (17.06.2002 / 14:01)  Krzysiek z Warszawy
      dodaj komentarz
Bardzo dobry pomysl fantastyczny.Jest tylko troche schowane i tylko ktos kto na prawde interesuje sie zywo slubem i myszkuje po tych stronach moze znalezc to forum .Gratyluje pomyslu ale przydaloby sie jakos wyeksponowac i moze zareklamowac?
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (06.08.2002 / 12:33)  aga
      dodaj komentarz
fajnet to forum ktos kasuje posy czyli bewicie sie w cenzure milo czy tylko tak sobie znikaja niektore posty !
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (21.09.2002 / 11:47)  Marta
      dodaj komentarz
uważam że to świetny pomysł. Ja mam wiele problemów i zapytań w końcu to mój pierwszi ślub. Mam nadzieję, że znajdą się jakieś przyjazne dusze które pomogą mi je rozwiązać.
pozdrawiam
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (12.01.2003 / 12:51)  ja
      dodaj komentarz
naprawdę śietna rzecz
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (01.04.2003 / 17:00)  Aga
      dodaj komentarz
Wedlug mnie jest bardzo potrzebne, mozn awymienic tutaj swoje doswiadczenia (dobre i zle) i podsunac pomysly.
Naprawde dobry pomysl.

Pozdrawiam
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (09.07.2003 / 10:26)  punka
      dodaj komentarz
Jesteście poprostu rewelka!!! Na dzień dzisiejszy nic mi tu nie brakuje. Trochę mało ludzi pisze na forum, ale nie jest też tak źle. Bardzo fajny pomysł z komisem. Ja bym tylko te stare ogłoszenia pousuwała, jest ich troche za dużo.
 odp: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (05.09.2003 / 22:16)  krrulik
      dodaj komentarz
Nieee!
Proszę niczego nie usuwać!
Ja wychodzę za mąż dopiero za rok i jestem na forum pierwszy raz a już widzę że znajdę tu dużą pomoc. Tylko nic nie usuwajcie, niech słuzy następnym pokoleniom panien młodych ;-)

 Re: Co myślicie o nowym forum weselnym?   (28.06.2006 / 17:58)  karolinka
      dodaj komentarz
ja chcialam prosic o przeslanie piosenki pt Cudownych rodzicow mam Urszuli Sipińskiej a to moj emailo rusin11@o2.pl
 Co na obrączkach?????????????

     dodaj komentarz
*****19.05.2003 / 22:401943
Co wygrawerować na obrączkach????????
 odp: Co na obrączkach?????????????   (20.05.2003 / 8:23)  Iza
      dodaj komentarz
Imiona i data slubu.
 odp: Co na obrączkach?????????????   (20.05.2003 / 8:46)  go
      dodaj komentarz
ale na mojej obrączce ma być jego imię i na odwrót , czy dwa imiona?????
 odp: Co na obrączkach?????????????   (20.05.2003 / 9:18)  Ewa
      dodaj komentarz
Na obrączce żony-imię męża i data ślubu, a na obrączce męża imię żony i data ślubu. My tak zrobiliśmy, ale jak ktoś ma ochotę można wygrawerować coś w stylu " na zawsze Twój, Twoja" itp. kwestia gustu. Uważam jednak, że ładnie wyglądają same imiona z datą, no i wiadomo-miejsce za dużo nie ma na obrączce.
 odp: Co na obrączkach?????????????   (20.05.2003 / 13:08)  Aga
      dodaj komentarz
Można też wygrawerować same inicjały narzeczonych tzn. np. A&M (Agnieszka i Maciek) i datę ślubu..i na obu obrączkach byłoby to samo. My chyba tak zrobimy:)))
 Co na obrączki? -zamiast daty i/lub imion

     dodaj komentarz
Lidka22.06.2003 / 0:101749
Może macie jakieś pomysły. Pilne. Pozdrawiam
 odp: Co na obrączki? -zamiast daty i/lub imion   (22.06.2003 / 11:22)  Martuśka
      dodaj komentarz
Niektrzórzy piszą Kocham Cie+imię wybranki, a moja koleżanka ma "wyskrobane" imię swego męża, ale inaczej- Misiek, bo ma na imię Michał, a on ma "wyskrobane" Tunia, to skrót od jej imienia Marta- Martunia. Ale przeważnie wygrawerowuje się pełne imię + datę , ja tak będe miała zapewne, tylko nie wiem, czy z datą, czy bez.
 odp: Co na obrączki? -zamiast daty i/lub imion   (22.06.2003 / 12:44)  carlina
      dodaj komentarz
my coprawda mamy imiona i datę ale koleżanka ma tak: na jednej " na zawsze" a na drugiej " razem " = na zawsze razem co niejako podkresla nierozłączność.
Wydaje mi sie to ciekawe ale każdy postępuje wg. swego uznania
 odp: Co na obrączki? -zamiast daty i/lub imion   (22.06.2003 / 14:40)  gabi
      dodaj komentarz
my z mężem mamy wygrawerowany napis w znakach runicznych oznaczający- pierścień miłości- mąż jest fanem hobbitów:)
 odp: Co na obrączki? -zamiast daty i/lub imion   (28.06.2003 / 0:37)  kika
      dodaj komentarz
zapraszam do zakupu ozdobnych kokard na napoje weselne-cały zysk przeznaczm na leczenie,więcej w komisie
 co na oczepiny?

     dodaj komentarz
Jowita11.07.2002 / 13:574898
Potrzebuje jakieś zabawy na oczepiny!!!Pomóżcie!!!
Można pisać na e-mail:
jowitasz@mw.mil.pl
 odp: co na oczepiny?   (01.08.2002 / 10:43)  MB
      dodaj komentarz
Proponuję zabawę taniec z balonami, zgadywanie płci dziecka, taniec na gazecie, zabawa z krzesłami ( kto ostatni usiądzie odpada), taniec z przekładaniem marynarki.
 odp: co na oczepiny?   (29.10.2002 / 15:14)  Ewa
      dodaj komentarz
Ja też poszukuję zabaw na oczepiny, ale zależy mi na ciekawy, niebanalnych, nieoklepanych... Razem z narzeczonym nie chcemy by oczepiny trwały bardzo długo, a goście byli znudzeni i zdegustowani. Będę naprawdę wdzięczna za ciekawe pomysły... Pozdrawiam
 co na pierwszy taniec???

     dodaj komentarz
ropuszka23.08.2006 / 21:014185
Poszukujemy nadal... pioseknki na pierwszy taniec ;-) zostało nam zaledwie
miesiąc do ślubu a my nadal nie wiemy jaki utwór wybrać. Zastanawialiśmy się
nad "Moje jedyne marzenia" Anny Jantar
Prosze o radę, może ktoś zna fajną piosenkę.
Zapraszamy równiez do pamiętika przedśubnego, fajnie tak pisać blog;-)

www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietnik i.php?mod=show&id=106
 Re: co na pierwszy taniec???   (24.08.2006 / 7:47)  Aga
      dodaj komentarz
Ja też miałam taki problem, aż przypadkowo usłyszałam w radiu piosenke Seweryna Krajewskiego "Wielka Miłość" tak mi się spodobała, że od razu zdecydowałam o jej wyborze na pierwszy taniec. Znasz ją? Może tobie też spasuje. Pozdrawiam.
 Re: co na pierwszy taniec???   (24.08.2006 / 7:47)  Aga
      dodaj komentarz
Ja też miałam taki problem, aż przypadkowo usłyszałam w radiu piosenke Seweryna Krajewskiego "Wielka Miłość" tak mi się spodobała, że od razu zdecydowałam o jej wyborze na pierwszy taniec. Znasz ją? Może tobie też spasuje. Pozdrawiam.
 Re: co na pierwszy taniec???   (29.08.2006 / 23:08)  AGA
      dodaj komentarz
może być "Bo jesteś TY' Krawczyka albo "Próćz Ciebie nic" Kayah i Kijański.Nie bierzcie "Moje jedyne marzenie" wszyscy to biorą a to jest klepane i tandetne...
 Re: co na pierwszy taniec???   (30.08.2006 / 15:09)  h_ania
      dodaj komentarz
a ja miałam "oczarowanie" wodeckiego, piękny walc.................
 Re: Re: co na pierwszy taniec???   (06.09.2006 / 11:56)  agusia
      dodaj komentarz
a ja będę miała Enya - Caribbean BLUE
 Re: Re: co na pierwszy taniec???   (06.09.2006 / 11:56)  agusia
      dodaj komentarz
a ja będę miała Enya - Caribbean BLUE
 Re: Re: co na pierwszy taniec???   (06.09.2006 / 11:57)  agusia
      dodaj komentarz
a ja będę miała Enya - Caribbean BLUE
 Re: Re: co na pierwszy taniec???   (03.11.2006 / 12:55)  stokrotka
      dodaj komentarz
Najlepiej jest pójść na kurs tańca, albo wziąść parę lekcji prywatnych wtedy nauczyciele pomagają wybrać muzykę no i uczą zatańczyź do niej ;) Polecam tą szkołę tańca towarzyskiego w warszawie www.tango-argentino.pl :)
 Re: co na pierwszy taniec???   (21.02.2007 / 9:58)  adriana
      dodaj komentarz
Witajcie.
Nazywam się Adriana Kowalska i jestem konsultantem ślubnym.
Mam propozycję napierwszy utwór co wy na to?
Piosenka Ewy bem

Cały świat
Mój cały wielki świat
To w Twych oczach śmiech
To w Twych oczach blask

Milion gwiazd
I tysiąc pięknych miast
Nie potrafi mnie
Zachwycić tak

Więc niech po kres
Oceany lśnią
Nie dla mnie szczyty gór
Skryte mgłą
I na nic czar egzotycznych plaż
Od kiedy w myślach mam Twoją twarz

Paru słów
Zaledwie kilku słów
Potrzebujesz by
Zdarzył mi się cud

Nigdy nikt
Przed Tobą nigdy nikt
Nie uczynił świąt
Ze zwykłych dni

Więc niech po kres
Oceany lśnią
Nie dla mnie szczyty gór
Skryte mgłą
I na nic czar egzotycznych plaż
Od kiedy dobrze znam Twoją twarz

Kiedyś tak
Przerażał mnie ten świat
Dziś go schować chcę
W ramiona swe

To co trwa
Co Twoje imię ma
Jak słoneczny blask
Ogrzewa mnie
Więc niech po kres
Oceany lśnią
Nie dla mnie szczyty gór
Skryte mgłą
I na nic czar
egzotycznych plaż
Od kiedy kocham tak Twoją twarz

oraz pioesenkę zespołu Wawele "biały latawiec"
Białym latawcem dzień wypłynął
Nad wzgórzami biała sukienka
Sen się skończył ale nie miłość
Stoi w oknie stoi panienka.

Popłyniemy białym latawcem
On przyrzeka ona mu wierzy
Wiatr na wzgórzach zbiera dmuchawce
Ktoś na alarm w górę uderzył.


Płynął, płynął, płynął nad ciszą
Pewnie siebie już nie usłyszą
On ją woła ona nie słyszy
Sen bezsenny sen ją kołysze
On latawcem białym na niebie
Ona płynie dokoła siebie
Płoną chmury w pijanej bieli
Rozpłynęli się rozpłynęli się

Białym latawcem dzień wypłynął
Białe wino w jeziorach szklance
Przyjechało ruchome kino
Świat się kręci w szalonym tańcu.

Popłyniemy białym latawcem
On przyrzeka ona mu wierzy
Będę twoim nadwornym krawcem
Centymetrem miłość wymierzę

pozdrawiam
 co na szyje?

     dodaj komentarz
eliana05.05.2003 / 12:491917
jakie macie ozdoby na szyje? moja sukienka bedzie taka typowa z gorsetem bez ramiaczek zastanawiam sie jak "przyozdobic" szyje/uszy. ogladajac zdjecia widzialam u wiekszosci panien mlodych zwykly lancuszek z krzyzykiem-subtelna, ladna i zawsze legancka prostota. a co wy bedziecie miec na szyi/uszach przyszla panny mlode?
 odp: co na szyje?   (05.05.2003 / 16:42)  A.
      dodaj komentarz
Do takiej sukni swietnie pasuje kwiat na szyje, piekne ozdoby wykonuje salonik Angelika na Nowolipkach 24 m.100. Koszt 35 zl.
Ladne sa tez perelki na zylkach lub inne koraliki. Na Chmielnej jest spory wybor.
Ja mam w gorsecie szelke wiec nic nie bede miala.
 odp: co na szyje?   (06.05.2003 / 11:39)  Magda
      dodaj komentarz
ja na szyję będę miała krótki łańcuszek z wisiorkiem z małą cyrkonią i do kompletu delikatne kolczyki.
 odp: co na szyje?   (06.05.2003 / 14:44)  Agnes
      dodaj komentarz
ja będę miała skromny naszyjnik z opala/ opalu czy jak to się wymawia takie biało kremowe kamyki ( 1 większy i 2 mniejsze na łańcuszku) + skromne kolczyki wykonane z tego samego" minerału"
 odp: co na szyje?   (07.05.2003 / 18:32)  Joanna
      dodaj komentarz
Zdecydowalam sie na zestaw Swarowskiego, tzn. diadem, delikatne kolczyki i naszyjnik z pieknych, blyszczacych krysztalow. Moja suknie wybieralam wlasnie z mysla o tej bizuterii - zby nie wygladac jak "choinka" zdecydowalam sie na skromna (tzn. bez falban, perel, bufow itd.) suknie z trenem.
 odp: co na szyje?   (07.05.2003 / 23:47)  anita
      dodaj komentarz
Asia D.-G.??
 odp: co na szyje?   (08.05.2003 / 10:01)  Ewa
      dodaj komentarz
Polecam coś delikatnego-sama mam łańcuszek tzw. żmijkę z wisiorkiem-tylko mała cyrkonia.
 Co na szyję?

     dodaj komentarz
Olka12.05.2003 / 20:291794
Mam może nieduży problem,ale problem. Suknię ślubną będę miała na szelce, gorset delikatnie przyozdobiony cyrkoniami.Nie wiem co najbardziej będzie pasowało do tego typu gorsetu. Może któraś z was doradzi?
 odp: Co na szyję?   (13.05.2003 / 12:16)  Andie
      dodaj komentarz
Mam dość podobny problem. Nie mam pojęcia co założyć na szyję. Mój gorset z kolei jest ozdrobiony drobnymi hafcikami i maleńkimi różyczkami w kolorze ecru. Dodatkowo dekolt obszyty jest lamówką w w/w kolorze. Najchętniej to nie zakładałabym biżuterii, niestety wszyscy mówią, że muszę coś mieć na szyi. Najgorsze jest to, że nikt nie potrafi powiedzieć - co.

Jeśli chodzi o Twój problem, to proponowałabym delikatny naszyjnik z cyrkoniami- doskonale współgrałby z Twoją sukienką. Bardzo fajne są również naszyjniczki z przezroczystych kryształków i żyłek (tych ostatnich zupełnie nie widać).
Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia
 odp: Co na szyję?   (13.05.2003 / 14:28)  a.
      dodaj komentarz
Do gorsetow z szelka (jednym ramiaczkiem) nie zaklada sie nic na szyje. Tak dowiedzialam sie w kilku salonach szukajac dodatkow do mojej sukni, tez z szelka.
 odp: Co na szyję?   (14.05.2003 / 7:10)  Andie
      dodaj komentarz
Mój gorset ma krój tzw. koszulki (grubsze ramiączka) i raczej maleńki dekolt. Jeśli o mnie chodzi to chciałam zrezygnować z jakiejkolwiek biżuterii, niestety za namową rodziny muszę się za czymś rozejrzeć. Myślałam o delikatnych perełkach. Ciekawa tylko jestem jakiego rzędu jest to koszt.
Pozdrawiam i proszę o radę.
 odp: Co na szyję?   (15.05.2003 / 10:58)  a.
      dodaj komentarz
Jesli sztuczne perelki to koszt rzedu 50 zl.
 odp: Co na szyję?   (17.05.2003 / 15:30)  ???
      dodaj komentarz
jeśli prawdziwe to 250 ( wczoraj akurat oglądałam) ale podobno się pereł nie ubiera - grozi zdradą co jak co ale tego akurat nie chcę sprawdzać :))))
 odp: Co na szyję?   (19.05.2003 / 15:57)  Joanna
      dodaj komentarz
Ja szukalam sukni z mysla o bizuterii :-). Wiem, chyba oszalalam, ale mialam w glowie obraz jak to powinno wygladac w calosci :-) - no i udalo sie! Suknia jest przy dekolcie i na rekawach wyszywana krysztalami Swarowskiego, do tego bardzo delikatny naszyjnik (Swarowski 600zl), drobne kolczyki (Swarowski, nie pamietam ceny ale nie sa drogie) i diadem albo tiara - tu nie potrafie sie zdecydowac bo diadem bedzie latwiejszy do wykorzystania pozniej, ale tiara w nowej kolekcji jest ladniejsza (Swarowski, ok. 2000 zl). To moze troche drogo, ale zawsze do wykorzystania na innych przyjeciach :-). Acha, moj 4m welon jest tez w niektorych miejscach wyszywany krysztalkami, ale bardzo delikatnie - mieni sie jak mgielka :-).

Trzeba uwazac z ta bizuteria, zeby nie wygladac jak choinka. Jednak uwazam, ze calkowity brak bizuterii odbiera troche delikatnosci. Wszystko zalezy od typu urody, strojnosci sukni (przy skromniejszej mozna sobie pozwolic na ozywienie ja bizuteria), a nawet miejsca, w ktorym ma odbyc sie wesele.
Nasze przyjecie bedzie w palacu i chce w ten dzien wygladac jak ksiezniczka. :-)

Pozdrawiam wszystkie Panny Mlode i zycze duzo szczescia!!!
 odp: Co na szyję?   (25.05.2003 / 20:31)  Olka
      dodaj komentarz
Serdeczne dzięki za rady, zdecydowałam jednak, że nie zakładam nic na szyję, by nie przesadzić ze świecidełkami-w końcu sukienka będzie miała na gorsecie cyrkonie.
 co należy do obowiązków świadka?

     dodaj komentarz
świadkowa10.06.2003 / 23:031901
po raz pierwszy zostałam poproszona o swiadkowanie na slubie. co nalezy do moich obowiazków? znacie jakieś przesądy? czy to prawda, że nalezy ukraść podwiazkę dla panny młodej, gdyż to przynosi szczęście? nie chcę dać plamy w tak ważnym dniu dla panny młodej...
 odp: co należy do obowiązków świadka?   (11.06.2003 / 9:48)  carlina
      dodaj komentarz
ja jak byłam swiadkiem miałam zorganizować koronę i ozdobić samochód i złożyć podpisy w Kościele ( ś. Konkordatowy) i pilnować by przy oczepinach goście się dobrze bawili - właściwie tym zajął się starszy i zespoł. Ale o kradzieży podwiązki nic nie słyszałam. Nie uważam by KRADZIEŻ mogła przynieś szczęście. Nawet gdyby gdziekolwiek był tak głupi zwyczaj napewno bym go nie realizowała. Zwyczaje zwyczajami ale trochę rozsądku trzeba mieć .... tak ja uważam :) Fajnie jest być starszą będziesz się super bawić
 odp: co należy do obowiązków świadka?   (11.06.2003 / 12:20)  M***
      dodaj komentarz
1. organizacja wieczoru panieńskiego,
2. przy składaniu życzeń świadkowie odbierają prezenty i kwiaty, tak żeby młodzi mieli wolne ręce, a później dbają o ich złożenie i przewiezienie,
3. jeżeli na stołach nie ma winietek rozsadzają gości, tak żeby uniknąć zamieszania i bałaganu
....i co jeszcze, pomóżcie dziewczyny
 odp: co należy do obowiązków świadka?   (11.06.2003 / 13:06)  Bianka
      dodaj komentarz
Mysle, ze swiadkowie powinni po prostu miec w dniu slubu glowe na karku. Pilnowac, czy wszystko gra, czy mlodzi niczego nie zapomnieli, kontrolowac przebieg, pomagac przy odbieraniu prezentow, dogladac, czy wszystko dobrze na weselu i rozne takie.
 odp: co należy do obowiązków świadka?   (14.06.2003 / 19:01)  agnese
      dodaj komentarz
W łódzkiem pierwszy taniec młodzi tańczą w sercu ułożonym z wiązanek. Serce to po szampanie układają świadkowie. Podpisy w kościele, odbieranie kwiatów, zdjęcie welonu przy oczepinach.
 co o tym myślicie?

     dodaj komentarz
sebastian_maj03.10.2002 / 20:491770
Witam wszystkich obecnych jak i przyszłych małżonków! Ja żenię się z moją ukochaną 02.08.2003 roku i już nie możemy doczekać się tego dnia. Męczy nas jednak pytanie czy po ślubie nic się nie zmieni w naszych uczuciach. Jesteśmy razem 3 lata a znamy się już w sumie 8 lat i jest nam razem bardzo dobrze! Jednak ostatnio słyszeliśmy z telewizji, że co czwarty Polak uważa, że małżeństwo to koniec miłości! Osobiście nie zgadzamy się z tym ale dręczy nas ta nie pewność. Więc mamy do Was zapytanie co o tym myślicie i jakie są Wasze odczucia!Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuję!
 odp: co o tym myślicie?   (03.10.2002 / 20:58)  monika
      dodaj komentarz
Czesc ja wychodze za maz 05.07.2003.I rowniez jest we mnie wiele niepewnosci.jest mi bardzo dobrze z moim narzeczonym w takiej sytuacji w jakiej jestem obecnie i powiem szczerze ze to bardziej on tego chce niz ja.Nie dlatego ze go nie kocham, tez ciesze sie na mysl o tym wyjatkowm dniu ale po prostu boje sie wszystkiego co nowe.Ciezko znosze kazde nowe doswiadczenie zyciowe i towarzysza temu niepozytywne uczucia.moze to jest powodem rozczarowania pomalzenskiego.Z jednej strony bardzo tego chce a z drugiej boje sie ze zawiode.nie ma chyba reguly...
 odp: co o tym myślicie?   (04.10.2002 / 21:19)  sebastian_maj
      dodaj komentarz
Dzięki Moniko za odpowiedź! Widzę, że masz takie same wahania jak my. Czasami zastanawiam się czy jestem na to gotowy i czy to odpowiednia pora na podjęcie tego wyzwania. Jesteśmy jednak dobrej myśli i mamy nadzieję, że się wszystko poukłada. Narazie jest między nami "ok" ale nie wiadaomo zawsze jak będzie gdy będziemy widzieć się praktycznie codziennie i dzielić wspólne troski i problemy! Czekam na dalsze odpowiedzi! Za wszystkie jeszcze raz dziękuję!
 odp: co o tym myślicie?   (18.10.2002 / 11:46)  Kasia
      dodaj komentarz
Cześć ja jestem juz mężatką od 14/09/02 przed ślubem znaliśmy się 11 lat a byliśmy razem 10. O ślubie rozmawia liśmy dużo ale cały czas odwlekaliśmy tem moment coraz bardziej sie bojąc. Decyzje o tym że się pobieramy podjeliśmy 20/06/02 a date ślubu wyznaczyliśmy na 14/09/02 czasu było nie wiele ale się udało i wszystkim podobała. My mieliśmy przed ślubem takie same obawy, patrząc na to co dzieje sie w koło nas. Ale jak na razie odpluć, odpukać jest super. Czasem nawet wydaje mi sie że lepiej niż przed ślubem. Więc bądzcie dobrej myśli.
 odp: co o tym myślicie?   (23.10.2002 / 23:12)  autor: Tlasek25@poczta.onet.pl
      dodaj komentarz
JA żenię się z moją ukochaną 4 stycznia 2003 i powiem że nie mogę się doczekac tego dnia ,kiedy ona zostanie moją żona , nie wiem czy może jest to cos dziwnego , ale jak ją spotkałem i porozmawiałem wiedziałem że to ona będzie moją jedyną , jednak przyszedł moment rozstania musiałem wyjechać poza granice Polski i wtedy to miałem obawy czy ona będzie tutaj czekać na mnie nie znaliśmy sie dobrze , bo tylko tydzień , lecz po powrocie obiecałem jej że nie wyjadę bez niej nigdzie , i spotykaliśmy sie dalej , choć nie było to łatwe bo odległość jaka nas dzieliła była dość długa około 70 KM tozawsze czejkałem na te ukochane weekendy z ukochaną moja , czułem że nie mogę bez niej żyć , chodziłem smutny dopuki ona nie znalazła sie obok mnie, teraz po pewnym czasie spotkań , a nie był to jakiś długi okres stwierdziłem że nadszedł czas żeby się ustatkować , założyć rodzinę , gdyż wiedziałem ,że to jest ta której chcę poświęcić swój czas na całe życie i wiem też jedno niebęde żałował tego , Pozdrawiam
 co robia swiadkowie konkretnie??

     dodaj komentarz
Madzia22.08.2003 / 23:412083
mam pytanie.jakie sa obowiazki swiadka na weselu?we wrzesniu bede swiadkowa i nie wiem jaka jest moja rola na weselu...co powinnam zrobic,co kupic i czym sie zajac.bardzo prosze o pomoc.
 odp: co robia swiadkowie konkretnie??   (23.08.2003 / 11:19)  gk
      dodaj komentarz
świadkowie ubieraja samochód pomagają w roznoszeniu tortu dla gosci no i bawia się tez bardzo dobrze byłam świadkowa juz 2 razy było spoko nie się czego bać jest bardzo przyjemnie a i jeszcze jedno swiadek może na slubie podawac obrączki na moim slubie tak akurat było nie podawał kościelny tylko świadek ale to zależy od księdza

pozdrawiam
 odp: co robia swiadkowie konkretnie??   (23.08.2003 / 21:27)  eliana
      dodaj komentarz
jeszcze moga roznosic szampana zaraz po przywitaniu oraz obowiazkowo uczestnicza-albo przynajmniej sa chetni w zabawach oczepinowych. byloby tez milo, gdyby zostali do konca wesela i an poprawinach. moja swiadkowa w rozpaczy, ze nie zlapala welonu o2chciala isc do domu, a pozniej siedziala nabuczona w koncie sali. zdeterminowana przyszla mezatka hehehe
 odp: co robia swiadkowie konkretnie??   (25.08.2003 / 14:33)  M
      dodaj komentarz
swiadkowa powinna przygotowac wieczor panienski, na spolke ze swiadkiem przybrac samochod, pomagac mlodej w ubieraniu sie i ogolnie dbac o jej wyglad. poprawiac suknie welon itp. pomagac w trzymaniu sukni przy wsiadaniu do samochodu bo pan mlody nie ma o tym pojecia. podczas mszy przy skladaniu przysiegitrzyma bukiet mlodej, zabiera od niej kwiaty podczs skladania zyczen. na przyjeciu nie powinna zajmowac sie tylko zabawa ale w jakims stopniu dopilnowac wszystkiego. Brac udzial w zabawach oczepinowych, ogolnie dawac dobry przyklad. powodzenia
 odp: co robia swiadkowie konkretnie??   (25.08.2003 / 14:49)  Kutasica
      dodaj komentarz
Świadkowie są świadkami !
 co robić?

     dodaj komentarz
wiola16.07.2003 / 12:541834
Za trzy miesiące wychodzę za mąż, za mężczyzne którego znam od 6 lat i jak do niedawna myślałam kocham ponad życie. Wiem, że On zawsze będzie się starał zapewnić mi dużo szczęścia.
Ale niestety czuję pokochałam innego. Początkowa bardzo długa przyjaźń przerodziła się naprawdę w głęboką miłość i ogromne zrozumienie. Sprawa jest o tyle trudna, że On ma żonę. Nie chcę rozbijać ich małżeństwa. Tak bardzo chciałabym przestać Go kochać bo przecież wkrótce mój ślub z tym wymarzonym a nie mogę ograniczyć spotkań z mężczyzną z którym nie mogę być ponieważ razem pracujemy.
Co robić? Jak przerwać związek który i tak nie ma przyszłości mimo, że w głębi duszy tak tego nie chcę?
 odp: co robić?   (16.07.2003 / 14:59)  kasia
      dodaj komentarz
dobrze się zastanów czego chcesz, czy naprawdę warto jest ruinować tak długi związek dla jakiegoś żonatego faceta, zastanów sie może to tylko takie chwilowe zauroczenie. Z jednej strony jeśli nie kochasz narzeczonego to możesz mu zmarnować życie a z drugiej strony jeśli go kochasz i tylko się chwilowo zauroczyłaś to jeśli go zostawisz możesz tego potem bardzo żałować. Mi sie wydaje że to jest tylko chwilowe mi tez się zdaża że zmiękną mi nogi na widok jakiegoś faceta
 odp: co robić?   (18.07.2003 / 13:57)  ewa
      dodaj komentarz
Boże kochany 6 lat temu przeżyłam taki sam scenariusz 1:1 . Dziewczyno uciekaj od tego kolegi z pracy gdzie pieprz rośnie. Z tego nic nie będzie zmarnujesz życie sobie i innym . Jeśli nie czujesz się nasiłach wychodzić zamąż zostaw nażeczonego i wyjedź na rok. Odpoczniesz nabieżesz dystansu wróć . Miałam taką przygodę ... dobrze że mój mąż walczył o mnie teraz jesteśmy razem mamy 2 dzieci jestem szczęśliwa tylko czsem brzydzę się spojrzeć w lustro.
 odp: co robić?   (18.07.2003 / 16:34)  MeGaN
      dodaj komentarz
Zmień pracę-jak nie ufasz sobie!
 odp: co robić?   (23.07.2003 / 13:51)  wiola
      dodaj komentarz
Dziękuję Wam za wszystkie porady, rozsądek od dawna podpowiada mi podobnie. Niestety brnę w ten związek bez przyszłości coraz bardziej. Z drugiej strony ślub coraz bliżej. Nie wiem co będzie dalej.... Jak sobie radzić....
 odp: co robić?   (25.07.2003 / 18:14)  X
      dodaj komentarz
Miałam podobną sytuację i bardzo walecznego faceta i skutkiem tego będzie w najbliższym czasie nasz ślub. O tamtym tylko czasem myślę, a ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo szczęśliwa. Nasza miłość rozpoczęła się na nowo i rozkwita nadal. Wkrótce będę mężatką i się bardzo cieszę. Lepiej postawić na to co trwałe, a nie to co ulotne, a małżeństwo tylko odnowi wasz związek.
 co sadzicie o zespole Active Band?

     dodaj komentarz
Blanka14.10.2003 / 11:252024
prosze o opinie na temat tego zespolu z warszawy......
 odp: co sadzicie o zespole Active Band?   (14.10.2003 / 16:39)  romek
      dodaj komentarz
do bani szukaj innego
 odp: co sadzicie o zespole Active Band?   (14.10.2003 / 22:56)  Blanka
      dodaj komentarz
czemu tak sadzisz co jest z nimi nie tak? PS PROSZE O OPINIE NA KTORYCH MOZNA SIE W JAKIS SPOSOB OPRZEC BO ZALEZY MI ABY WYBRAC JAK NAJLEPIEJ...
 odp: co sadzicie o zespole Active Band?   (15.10.2003 / 13:51)  eliana
      dodaj komentarz
proponuje zapytac na warszawskim forum(dzial opinie), bedziesz miec wieksza szanse dowiedziec sie czegos bardziej konkretnego. podaje link:
http://www.slub.waw.pl/opinie.php
 co sadzicie o zespole MARAKAS?

     dodaj komentarz
Marcin07.10.2003 / 21:562036
Prosze o opinie na temat zespolu MARAKAS z warszawy bo niemoge sie zdecydowac kogo mam wybrac a chce trafic jak najlepiej dziekuje.....
 odp: co sadzicie o zespole MARAKAS?   (08.10.2003 / 17:59)  Agata
      dodaj komentarz
widze, ze nigdzie nie mozesz znalezc kogos, kto pomoglby Ci zdecydowac sie na zespol. My skorzystalismy z polecenia zespolu po czym dziewczyna na forum napisala, ze to byl blad i teraz juz zespolu by nie polecila. Jezeli podobali Ci sie ludzie z zespolu i to jak spiewaja chyba nie ma co dalej szukac. Nigdy do konca nie bedzie sie przekonanym do czegos. Moze akurat u Ciebie beda pelni energii a gdzie indziej beda na weselu odsypiac wczesniejsza impreze i zabraknie im juz werwy do grania. To chyba tyle. To jedyny sposob w jaki moglam pomoc
 Re: odp: co sadzicie o zespole MARAKAS?   (21.12.2004 / 17:16)  gosc
      dodaj komentarz
zespol do bani wiem co mowie pozatym wszystko idzie z dyskietek a o zywym graniu niema mowy zero profesjonalizmu a znam sie natym
 co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?

     dodaj komentarz
AQUA07.10.2003 / 10:542128
W PIATEK JADE NA ROZMOWE Z CZLONKAMI TYCH ZESPOLOW I CHCIALABYM WIEDZIEC CZY KTORYS Z NICH JEST GODNY POLECENIA BLAGAM POMOZCIE MOZE GRALI ONI U WAS ALBO JUZ ICH WIDZIELISCIE I SLYSZELISCIE Z GORY DZIEKUJE.....
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (07.10.2003 / 11:02)  była klientka
      dodaj komentarz
Grają ładnie, tylko po północy zrywają pijane kobiety z wesela i wychodzą z nimi na zmianę w wiadomym celu, a w tym czasie reszta zespołu gra w niepełnym składzie.
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (07.10.2003 / 11:06)  farmakolog
      dodaj komentarz
Trzeba im dosypać przy obiedzie do kawy bromu, to nie będą myśleć na temat sromu.
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (07.10.2003 / 11:08)  Ewka
      dodaj komentarz
Faktycznie grali na weselu mojego brata i dobierali się do mnie, gdy byłam druhną, ale powiedziałam, że mam ciotkę i zajęli się inną kobietą. Największy lubieżnik to ten wysoki.
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (07.10.2003 / 11:44)  semi
      dodaj komentarz
powiedzcie czy wy mowicie powaznie czy to tylko zarty musze wiedziec bo mam ich zamowionych na listopad..... pomocy
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (07.10.2003 / 11:46)  semi
      dodaj komentarz
powiedzcie czy wy mowicie powaznie czy to tylko zarty musze wiedziec bo mam ich zamowionych na listopad..... pomocy CHODZI MI O MARATON CZY TO ICH SIE TYCZY?
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (07.10.2003 / 15:37)  Sawka
      dodaj komentarz
Na moim weselu grał MARATON z Częstochowy. To fantastyczny zespół! Naprawdę gorąco polecam chłopaków. W mojej miejscowosci to było wesele stulecia i pewnie długo bedzie się o nim jeszcze mówiło. Niektórzy goście byli tak zachwyceni zespołem, że chcą juz tylko tę kapelę na swoje weselicho. I mam nadzieję, ze to nie o tym mowa, o którym powyżej (rozumiem, ze to jedna nazwa "Maraton i Marakas" - tego nie znam)
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (08.10.2003 / 12:24)  Magda
      dodaj komentarz
Ten wysoki to "pies na kobiety"
 odp: co sadzicie o zespole MARATON I MARAKAS?   (08.10.2003 / 13:24)  kati
      dodaj komentarz
ale z ktorego zespolu maraton czy marakas ( chodzi mi zespoly z warszawy)
 Co tańczyć żeby było łatwo (i niesztampowo)

     dodaj komentarz
księciuniu14.03.2006 / 12:372161
Hej,
mam problem, wesele (moje własne) się zbliża, a ja nie wiem co zatańczyć jako pierwszy taniec pary młodej (będzie grał zespół). Walc wydaje mi się strasznie oklepany, na innych się nie znam - i co najważniejsze nie mam za grosz poczucia rytmu (naukowo potwierdzone), a poza tym nie uśmiecha mi się zapisywać na specjalny kurs. Jakieś pomysły ??? (ktoś kiedyś podpowiedział mi walczyka ?).
Z góry dziękuję za pomoc.
 Re: Co tańczyć żeby było łatwo (i niesztampowo)   (18.04.2006 / 22:35)  radek
      dodaj komentarz
jesli walc jest dla ciebie oklepany to stary
nie bierz sie za tanczenie
walc jest cholernie trudny i szczerze nie widzialem jeszcze aby ktos na weselu poprawnie go zatanczyl
a jesli chcesz niesztampowo to proponuje tango argentynskie
latwe przyjemne i cieszy oko
poza tym idiotycznie podchodzisz do sprawy
pytasz o taniec a pozniej mowisz ze i tak nie masz zamiaru sie go uczyc
idiotyzm?
 Co teraz jest w modzie jako pr...

     dodaj komentarz
dkozdr@wp.pl11.05.2006 / 10:564725
Co teraz jest w modzie jako prezent ślubny? Czy kasa, czy może dać coś do urządzenia domu? Znalazłam trochę fajnych rzeczy na www.art4deco.pl, zwłaszcza ciekawie wyglądają albumy, ale może lepiej dać kasę?
 Re: Co teraz jest w modzie jako pr...   (12.05.2006 / 22:08)  Ania
      dodaj komentarz
Teraz nowożeńcy wolą pieniądze.I generalnie daje się pieniądze, prezenty juz sporadycznie są dawane. Ale jak chcesz dać prezent to zapytaj się młodych co chcieli by otrzymać.Czasami maja listę prezentów.
 Re: Re: Co teraz jest w modzie jako pr...   (12.05.2006 / 23:34)  autor: dkozdr@wp.pl
      dodaj komentarz
no tak, ale o pieniadzach zapomną. No chyba ze bym dała bardzo dużo. A moze pościel? Albo jednak album/księge z wdrukowanymi życzeniami?... Podobały mi się...
Oni listy prezentów nie mają...
 Re: Co teraz jest w modzie jako pr...   (12.05.2006 / 22:08)  Ania
      dodaj komentarz
Teraz nowożeńcy wolą pieniądze.I generalnie daje się pieniądze, prezenty juz sporadycznie są dawane. Ale jak chcesz dać prezent to zapytaj się młodych co chcieli by otrzymać.Czasami maja listę prezentów.
 Re: Co teraz jest w modzie jako pr...   (05.06.2006 / 13:08)  Gosia
      dodaj komentarz
My dostaliśmy w większości pieniądze, ale nieoczekiwanie dostałam piękny biały obrus Hawtowany z którego jestem bardzo zadowolona. Wczoraj miałam chrzest swojego dziecka (mój ślub był dwa lata temu) i była to idealna okazja na wykorzystanie tego prezentu:))
 Co to do k. nędzy jest!

     dodaj komentarz
Lexo06.01.2003 / 22:171629
Kto to wymyślił ?Z jakiej racji metryka chrztu jest ważna tylko 3 miesiące? Co? Kasiorki się czarnym zachciało tak? Bo przecież innego wytłumaczenia nie ma. Jak ktoś się urodził to chyba tylko raz nie? Ogólnie to skandal z tą biurokracją. Na cholerę komu jakieś bezsensowne nauki?Jakaś baba ględząca a potem poradnia małżeńska?Czyli co, jak lać żonę żeby widać nie było tak? Dramat! Czemu nie można sie ożenic jak Bóg przykazał tylko trzeba łazić i załatwiać jakieś bzdury tracąc przy tym czas no i oczywiście nabijając czanuchom kabze. Ma ktoś jakiś pomysł jak to gówno obejść? Pozdrawiam wszystkich zbuntowanych
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (07.01.2003 / 11:27)  uri
      dodaj komentarz
chłopie, to po co ci slub???????????????? skoros taki zbuntowany, nwoczesny i nie rozumiesz podstawowych zasad działania aparatu państwowego i koscielnego :):):) hahahaha wyzwolony sie znalazł !!!!!!!!!!!!!!!!
moze tak na kocia łapę???? będzie bez pappierków i poradni?????????
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (07.01.2003 / 16:28)  Stella
      dodaj komentarz
uri, ja tez jestem zbulwersowana tym, że metryka, chrztu czy świadectwo bierzmowania są ważne tylko 3 m-ce! Uważam, że to jest tylko i wyłącznie naciąganie ludzi na kasę! Sądzę, również że kilka nauk przedmałżeńskich nie zmieni czyjegoś poglądu na życie czy postępowania. Pozdrawiam
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (07.01.2003 / 20:18)  Paulinka
      dodaj komentarz
przepraszam bardzo a jakie to ma znaczenie ze dokument jest wazny przez 3 miesiace, a co w ogole ma wspolnego chrzest z data urodzenia???????? przeciez wystarczy dokumenty przyniesc do kosciola na 3 miesiace przed slubem, po co ci wczesniej?????? a poza tym za metryke chrztu czy zaswiadczenia o bierzmowaniu nic sie nie placi, placisz tylko za slub ok 300 zl, a to co robi ksiadz jest rowniez jego praca i powinien otrzymac za to jakies pieniadze, a za papierki to placisz w urzedzie, a jezeli uwazasz ze te nauki i to wszystko jest bezsensu to po jaka cholere bierzesz slub w kosciele idz do urzedu i nie narzekaj!!!!!!!!
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (09.01.2003 / 11:13)  oh
      dodaj komentarz
A po co Ci slub koscielny skoro tak bluźnisz?! idz do usc. te dokumenty w kosciele są za darmo
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (12.01.2003 / 13:03)  Stella
      dodaj komentarz
Do Pauliny

W moim miasteczku, za ślub kościelny płaci się 700 pln!!! Co Ty na to ?!
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (13.01.2003 / 19:28)  oh
      dodaj komentarz
"co łaska"
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (15.01.2003 / 0:26)  paulinka
      dodaj komentarz
do stelli
cena 300 zl jest ceną za slub, za ktory ja zaplacilam a bylo to w warszawie; do tego dochodza jeszcze kwiaty na wystroj kosciola, ale nie sadze by kosztowaly 400zl!!!! bardzo mi przykro ze u ciebie tyle sie placi ale ja podajac cene 300zl mialam na mysli wawe i nie sadzilam ze mozna gdzies zaplacic wiecej niz w stolicy. no ale niestety sa rozni ksieza tak samo jak rozni sa inni ludzie...pozdrawiam cie
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (15.01.2003 / 20:30)  Ania
      dodaj komentarz
Metryka jest warzna trzy miesiące bo jest w niej adnotacja o tym, że jesteś panną, kawalere, albo wdowcem, wdową. Jest ważna tyle czasu ile potrzeba na załatwienie formalności, a utrudnia bigamię.
Dokumenty cywilne tez są ważne trzy miesiące. Jeżeli chodzi o nauki to ja byłam na "Wieczorach dla zakochanych" w Świętym krzyżu w Warszaie. Prowadzili je dobrzy, mądrzy ludzie, którzy są ze sobę 36 lat i widać, że są szczęśliwi. Naprawdę mieliśmy szansę lepiej się tam poznać.
Pozdrawiam wszystkich
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (17.01.2003 / 21:18)  zakochani
      dodaj komentarz
My też jestem z Warszawy i powiedziano nam w kościele ,że płaci sie co łaska ale nie mniej niż 800,00 plus organista.
Nasza koleżanka z Pomiechówka zapłąciła 2 lata temu 1000,00.
Nas na to nie stać! Chyba sie rozmyślimy i zdecydujemy na cywilny.
Przecież nie wypada dać 300,00
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (28.04.2003 / 13:11)  Irek
      dodaj komentarz
Za ślub muszę zapłacić co łaska ale nie mniej niż 800. Sk-wysyny pasibrzuchy czarne. I nie ma mocnych na tą czarną zaraze.
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (09.05.2003 / 20:03)  ewa_p
      dodaj komentarz
do paulinki
za metryki chrztu trzeba w kościele zapłacić ( W OBU KOŚCIOŁACH) zresztą nie tylko z materyki bo ja jeszcze targowałam cenę za licencję bo ksiądz chciał 150 a dostał 100. a dodam jeszcze, że moja Mama poszła wpłacić 200 zł na marmury do kościoła (bo proboszcz płacze) a wiesz ile wpisał do papierów - 150 a co zrobił z resztą??? poza tym - czy godzi się księdzu brać tyle pieniędzy za godzinę mszy a do tego jeszcze zbierają na tacę............
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (09.05.2003 / 20:09)  ewa
      dodaj komentarz
do ani
dokumenty, które się skałada w USC nie mają określonego terminu ważności - SĄ BEZTERMINOWE.
Ja dałam akt urodzenia, który ma dwa dni mniej niż ja a lat mam 24.
 odp: Co to do k. nędzy jest!   (24.05.2003 / 12:22)  Hania
      dodaj komentarz
Pewnie kazdego irytuje nieskonczona biurokracja i zalatwianie masy pierdol. Zdystansuj sie do tego, to bedzie najlepiej. Przeciez w zyciu jeszcze nie raz takie cos Cie spotka. Ciesz sie ze slubu i olej reszte. Po prostu takie sa wymogi i nic nie zrobisz.
 CO TO ZNACZY NIE WYPADA???????

     dodaj komentarz
Paula20.01.2003 / 20:451641
Ludzie zlitujcie się, przecież jak ktoś nie ma na ślub kościelny 800 zl to niech da tyle ile ma lub tyle ile uwaza za stosowne, my sie w ogole nie przejmuje czy wypada czy nie wypada i ile wypada, daje księdzu 300 zl i tyle!!!!!! (no chyba ze ktos chce miec caly kosciol w rozach no to calkiem mozliwe ze wyjdzie 800 zl). Ja wiem ze są różni księża i że niektórzy są po prostu pazerni na forse, ale większosc naprawde taka nie jest!!!! A jezeli macie problem z księdzem w parafi lub wiecie ze problem moze sie pojawic to idzcie do innego kosciola i tyle, przeciez mozna brac slub w kazdym kosciele
pozdrawiam
 odp: CO TO ZNACZY NIE WYPADA???????   (21.01.2003 / 17:05)  abc
      dodaj komentarz
problem polega na tym ze istnieje zwyczaj albo obowiazek placenia mimo wszystko - nawet jesli sie nie bierze slubu w swojej parafii. w moim miescie to taki sam koszt jak gdyby sie ten slub tam bralo - czyli minimum 300 pln
 odp: CO TO ZNACZY NIE WYPADA???????   (22.01.2003 / 14:56)  Antonka
      dodaj komentarz
moje zdanie też jest takie, ale też dużo zależy na kogo się trafi.
Znam kilku ksieży naprawdę z powołania, ale znam też tych pazernych. No jak ksiądz odp. na pytanie ile kosztuje ślub? ile ludzie daą? odpowiada: "widzi pani ze cennika na biurku to ja nie mam, to zależy ile Pani chce dać 200, 300, 400, 500 zł. No wie Pani ślub jest tylko raz w zyciu i to nie tania impreza. Żeby do Pani mąż w przyszłości nie mówił - moja tania, tylko moja droga, to jak najwięcej trzeba za ślub zapłacić". Jeśli macie mało pieniędzy to wesela nie wyprawiajcie. Nie wiedziałam, czy miałam się śmiać, czy płakać, ale byłam w szoku, że w mojej prafi sa takie gnidy, nasz proboszcz choć wygląda miło to dobrze ich szkoli.
 CO TU DZIŚ TAK PUSTO!!!!!!!!!!!!!!?????????

     dodaj komentarz
*********29.06.2003 / 23:411714
:))
 Co tu tak cicho???

     dodaj komentarz
K03.10.2003 / 17:281966
Co tu tak cicho???
 odp: Co tu tak cicho???   (03.10.2003 / 21:22)  ..
      dodaj komentarz
jak chcesz żeby było głośno to włącz sobie radio
 odp: Co tu tak cicho???   (03.10.2003 / 22:23)  Jaga
      dodaj komentarz
Brakuje eliany i kutasicy, obie się wyniosły.
 Co ustala się w weselnym menu?

     dodaj komentarz
Magdalenka10.06.2003 / 19:371768
Czy wiecie jakie zaproponować ciekawe menu weselne? Chciałabym ustalić menu ciut inne niż powszechnie proponowane przez restauracje, lokale, jednocześnie chciałabym, aby zbyt mocno nie odbiegało od tradycyjnych (rosół, barszcz itp.)zestawów. czy macie ciekawe propozycje?
 odp: Co ustala się w weselnym menu?   (11.06.2003 / 12:41)  eliana
      dodaj komentarz
wszystko zalezy od waszych upodoban kulinarnych, ale nalezy pamietac o tym, aby cieple posilki byly serwowane co2godziny!
 CO WPIERW I KIEDY ???

     dodaj komentarz
mAgDa27.09.2003 / 13:592065
Chodzi mi co wpierw załatwic w kościele, i w jakim czasie przed ślubem, jakie dokumenty są potrzebne...???
 odp: CO WPIERW I KIEDY ???   (27.09.2003 / 21:49)  Kati
      dodaj komentarz
sprawy papierkowe załatwia sie dopiero 3 miesiace przed slubem ( oczywiscie oprocz zamowienia samego slubu najlepiej ok roku przed) w parafii dowiesz sie jakie sa potrzebne dokumenty niestety teraz nie pamietam jakie ale wejdz na strone www weselicho.pl tam jest to napisane pozdrawiam
 CO Z ALIMENTAMI???

     dodaj komentarz
ko27.05.2003 / 15:581813
Mój ojciec płaci na mnie alimenty. Czy sama powinna go poinformować, że wychodzę za mąż i obowiązek alimentacyjny wygasa, czy nie muszę nic robić i - nie wiem Urząd miasta czy Sąd - powiadomią go o tym?
Pytam bo sytuacja jest taka, że nie utrzymujemy rzadnych kontaktów (poza tymi w sądzie) i nie mam zamiaru wysyłac mu nawet zawiadomienia.
 odp: CO Z ALIMENTAMI???   (27.05.2003 / 17:17)  LK
      dodaj komentarz
ja bym mu powiedziała niech się tatuś "cieszy" i udławi swoimi alimentami pokazałabym mu że bez jego kasy też sobie radzę.
 odp: CO Z ALIMENTAMI???   (27.05.2003 / 22:26)  Dorota
      dodaj komentarz
Ale czy na pewno obowiązek wygasa ? Szałam, że istnieje, dopóki się uczysz, niezaleznie do tego, czy jesteś panną, czy mężatką.
 odp: CO Z ALIMENTAMI???   (28.05.2003 / 8:41)  Asia
      dodaj komentarz
Nie wiem jak mówi prawo. Ale jeśli musisz go jakoś powiadomić, to zrób to po ślubie. Tekst typu: Dnia tego i tego odbył się ślub....
 odp: CO Z ALIMENTAMI???   (29.05.2003 / 0:48)  ks. Marek (pleban)
      dodaj komentarz
Zaproś ojca na ślub!!!
 odp: CO Z ALIMENTAMI???   (18.07.2003 / 15:25)  MK
      dodaj komentarz
nie słuchaj ksiedza ............on (ten ktory placi alimenty ) nie jest twojm "ojcem" skoro nie interesowal sie Tobą.
wogole nie zawracaj sobie glowy ani powiadomieniem go o twoji slubie
 Co z antykoncepcją?

     dodaj komentarz
Olka20.06.2003 / 13:401874
co z antykoncepcją, chyba że od razu planujecie dzieci?
 odp: Co z antykoncepcją?   (20.06.2003 / 18:13)  J&K
      dodaj komentarz
my planujemy dzieci ale nie od razu po ślubie chcemy się soba nacieszyć ale też nie mamy ustalonej "konkretnej daty " poprostu jak będzie już to będzie tak samo kochane jak i póżniej
 odp: Co z antykoncepcją?   (20.06.2003 / 18:43)  Patrycja
      dodaj komentarz
Ja po ślubie nadal będę stosować antykoncepcję. Po co odrazu dziecko, najwpierw trzeba spłacić kredyty, później może z mężem wreszcie gdzieś spokojnie wyjechać. Wiem napewno, że trzy mięsiące przed planowanym zajściem w ciąże trzeba rzucić palenie, i dobrze jest brać kwas foliowy. No a później? - witajjjjcie pieluchy!!
 odp: Co z antykoncepcją?   (20.06.2003 / 19:43)  anka
      dodaj komentarz
my też będziemy dalej brać pigułki ale przed planowanym dzieckiem odstawimy-ponoć musi minąć trochę czasu żeby organizm się przygotował!! a kwas foliowy trzeba jeść żeby dziecko miało zdrowy ukł. nerwowy a tabletki dużo kwasu wypłukują !!
 odp: Co z antykoncepcją?   (22.06.2003 / 3:56)  Kutasica
      dodaj komentarz
Pierwej usunę spiralę, żeby nie poronić pierwszej ciąży. Rok wcześniej.
 odp: Co z antykoncepcją?   (22.06.2003 / 8:37)  siostra
      dodaj komentarz
nie wolno stosowac zadnych środków antykoncepcyjnych tylko naturalne drogie ndziewczyny czyli kalendazrzyk i juz ,nie mówił wam o tym ksiądz? Nieładnie , nieładnie
 odp: Co z antykoncepcją?   (22.06.2003 / 11:07)  Anka
      dodaj komentarz
Metody naturalne to nie tylko kalendarzyk. Jesteś niedoinformowana.
Kalendarzyk nie jest polecaną metodą ponieważ jest mało skuteczny.
Pozostałe metody naturalne jesli są dobrze stosowane dają 99,8% skuteczności.
Pozdrawiam
 odp: Co z antykoncepcją?   (22.06.2003 / 16:26)  siostra
      dodaj komentarz
najlepszą metodą jest wstrzemiężliwosc
 do siostry   (22.06.2003 / 20:21)  olka
      dodaj komentarz
dla siostry napewno:))
 odp: Co z antykoncepcją?   (24.06.2003 / 10:53)  "Salcia"
      dodaj komentarz
Nie wierzcie metodom naturalnym !!!!!, bawiłam się w to gówno przez pół roku przed ślubem. Wydawało mi się, że już wszystko jest dokładnie policzone, wykresy temperatrki i sluzu skrzętnie notowane, dodatkowo przed ślubem stosowalismy też dla pewności prezerwatywę, nawet w te niby niepłodne dni- tak dla wiekszej pewności. Po weselu 20 kwiecień wypadał niby 21 dzień cyklu- zwykle miałam 26-28 dni cykle wczesniejsze, jak ktoś tych bzdur na naukach w poradniach przykościelnych sluchał to bylo to po 6 dniu od szczytu sluzu i 7 dniu wzrostu temperatury, a więc według tych metod dzień niepłodny. Skoro miałam wyliczone dni , zmiezona temperaturke i zbadane pozostałe wskaźniki i męża u boku to czemu się bawić z prezerwatywą - naszym pomocnikiem sprzed ślubu, i zaufaliśmy NPR i dupa od nocy poslubnej jestem w ciąży . Pozdrowienia dla wszystkich NPR - owców, a na prawdę chciałam dobrze i pobawic sie sam na sam z męzem jeszcze przez rok tylko we dwoje!!!
Stres podczas przygotowań do ślubu robią swoje. Zapewne też zwiększają temperaturę i przestawiają cykl. I tak zapewne było i w moim przypadku. Ale mam nauczkę, nastepne dziecko bedzie planowane w inny sposób na pewno nie przez NPR.
 odp: Co z antykoncepcją?   (24.06.2003 / 23:38)  Zadowolony
      dodaj komentarz
NPR jest rewelacyjny ale oczywiscia stosowac go moga tylko dojrzale umysłowo pary. Nieukom pozostaje antykoncepcja
 Co z kosztami wesela?

     dodaj komentarz
M.27.07.2003 / 18:261927
Witajcie Czytelnicy forum.Proszę o podpowiedź.Jak dzielicie koszty wesela?Za co płaci mloda, a za co młody?Pozdrawiam
 odp: Co z kosztami wesela?   (27.07.2003 / 23:02)  Marika
      dodaj komentarz
U nas to jest tak,że rodzina mojego lubego jest o wiele większa niż moja w związku z czym to on pokrywa większa część wydatkow. Ja jestem odpowiedzialna jedynie za alkohol i napoje. Dlatego wydaje mi sie,że tak wlaśnie powinno być. Ta osoba< ktora ma większą rodzine powinna placic wiecej.Wiem równiez,ze kiedys to bylo tak,że rodzina Panny Mlodej szykowala dom weselny i posilki,a za reszte odpowiedzialny byl Pan Młody.
 odp: Co z kosztami wesela?   (28.07.2003 / 17:14)  Ivy
      dodaj komentarz
U mnie podobnie jak u Mariki. Proporcje gości 1:5, rodziny się spotkały i ustaliły, że koszty przyjęcia proporcjonalnie do liczby gości. Jeżeli chodzi o koszty ślubu, fotografa, zespołu etc. to po połowie.
 odp: Co z kosztami wesela?   (29.07.2003 / 12:14)  J&K
      dodaj komentarz
u nas też tak każdy płaci za swoich gości a że my mamy ich mniej to strona połówka płaci więcej a opłaty w USC Kościele i bukiet płaci młody a fotograf, kamerzysta, zespół, kucharki etc. pół na pół
 odp: Co z kosztami wesela?   (31.07.2003 / 10:56)  jaa
      dodaj komentarz
U mnie 25 osób odemnie i ok 50 od mojego narzeczonego. Tylko ,że własciwie to ja poniosee i tak te koszta, bo mój narzeczony bierzę pożyczkę i będziemy ja spłacać po ślubie :-(
 odp: Co z kosztami wesela?   (06.08.2003 / 12:15)  Wiola
      dodaj komentarz
z tego co ja słyszałam od rodziców to :
suknia i dodatki ( prócz bukietu ślubnego ) , poczęstunek ,sala to napewno należy do Pani Młodej . Do Pana Młodego : kamerzysta , obrączki , alkohol, orkiestra . Fotograf według uznania . Zresztą w tych czasach to najwżniejsza jest tu sytuacja finansowa osób organizujących i wcale nikt nie powiedział , że trzeba się sztywno trzymać ustalonych wcześniej przez kogoś reguł . Zresztą jak sami napewno zauważyliście to różne krążą wersje .
 odp: Co z kosztami wesela?   (15.08.2003 / 17:27)  Justyna
      dodaj komentarz
U nas każdy płaci za swoich gości a za alkohol - pół na pół (za gości i alkohol płacą rodzice). My kryjemy pół na pół koszty videofilmowania, zdjęć, auta, DJ, zaproszenia. Pan młody obrączki, bukiet i surdut. Panna młoda suknia, buty itp.
 co z nerwami?

     dodaj komentarz
Irulcia17.09.2002 / 17:181902
Zostalo mi jeszcze 24 dni do slubu !! (12 padziernik 2002) juz zaczynam sie denerwowac, nie wspomne ze w nocy snia mi sie koszmary typu: nikt nie przyszedl na slub :)
Jak sobie radziliscie z nerwami? Co z noca z piatku na sobote? mogliscie spac spokojnie? Ja chyba umre z wrazenia!
 odp: co z nerwami?   (17.09.2002 / 19:29)  ED
      dodaj komentarz
Spokojnie, będziesz miała tyle roboty na dzień przed ślubem, że wieczorem padniesz ze zmęczenia. A tak naprawdę, to po co się denerwować? To nic nie daję:-)))
 odp: co z nerwami?   (18.09.2002 / 8:43)  Maggie_rb
      dodaj komentarz
Mnie jeszcze do takiej gorączki daleko - wychodzę za mąż 1 marca 2003... Ale i tak denerwuję się - że nie zdążymy z przygotowaniami, że zabraknie pieniędzy, że coś mi wyskoczy na czole... ;) Przed pierwszym spotkaniem naszych rodziców umierałam ze strachu, nie wiem, co będzie przed samym ślubem...
 odp: co z nerwami?   (18.09.2002 / 14:08)  Irulcia
      dodaj komentarz
zdazyc to zdazysz ze wszystkim spokojnie :)
Wcale tak duzo tego zalatwiania zreszta nie ma. Na poczatek najwazniejsza sprawa to zdecydowac sie czy bedzie wesele czy przyjecie i na ile osob. My chcielismy wesele i zamowilismy sale w marcu chyba ale w sierpniu okazalo sie ze pieniazkow mamy malo a i ze goscie tez raczej wszyscy nie dopisza no i zmiana planow 2 miesiace przed slubem ! Termin w kosciele juz zamowiony, obraczki z wygrawerowana data tez :) wiec szukanie restauracji z wolnym terminem na 12.10.2002 :) No i znalazlam obok mojej pracy, ladnie, milo i chyba nawet taniej niz wszedzie.
Fakt ze trzeba zaczc duzo wczesniej ale bez przesady! Z zaproszeniami tez sie troche schodzi bo to do kazdego (prawie) trzeba najpierw zadzwonic pozniej jechac i kilka niedziel z rzedu mielismy zajetych. Do niektorych wysalismy poczta. Co do zaproszen to marzyly mi sie takie wloskie male , biale, drukowane, ale niestety sa drogie ( jakies 400zl na 100 osob) ale te gotowe teraz tez sa ladne i duzy wybor a i cena duuuzo nizsza (1,20 szt. ) wiec jesli ktos chce zaoszczedzic polecam gotowe.
Z butami mialam tez problem bo juz wlasciwie po sezonie i mojego numeru nigdzie nie bylo. W koncu znalazlam z wystawy bo juz nic inengo nie znalazlam. Radze nie kupowac butow w salonach w Warszawie bo sa duzo drozsze (360zl ze skory ) a w malych miasteczkach niedaleko Warszawy sa identyczne po 260 zl.
 odp: co z nerwami?   (18.09.2002 / 14:16)  Irulcia
      dodaj komentarz
po moim narzeczonym narazie nie widac by sie denerwowal ale ostatnio cos wspomnial o jakis proszkach uspakajajcych :)))))
 odp: co z nerwami?   (21.09.2002 / 23:54)  lola
      dodaj komentarz
Ja mam slub tego samego dnia co ty w prawdzie jedynie nerwy zżerają mnie sprawy finansowe. Wszystko bedzie dobrze glowa do gory
 odp: co z nerwami?   (23.09.2002 / 9:46)  Asia
      dodaj komentarz
a mi zostało tylko!!!!!!!! 5 dni - Ślub 28 września 2002. Jestem tak zmęczona przygotowaniami, ze nie mam czasu na nerwy. Jedynie martwie się pogodą ale na to nie mam żadnego wpływu. Pozdrawiam
 odp: co z nerwami?   (09.04.2003 / 23:01)  Joanna
      dodaj komentarz
a ja wychodzę za mąż dopiero w 2004 i już się boję.myślę ze wezmę jakąś tabletkę uspakajajacą przed samą uroczystością.Najbardziej boję się ceremonii w kosciele.Ale jakoś to bedzie!pozdrawiam
 CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!

     dodaj komentarz
OKULARNICA12.05.2003 / 14:211939
wiem że dla wielu z was wyda się to głupie ale ja mam dośc spory problem na codzień chodzę w okularach ale do ślubu za chiny ludowe nie pójdę w nich szkła kontaktowwe niestety też odpadają mam astydgmatyzm i co teraz ... iść na wesele i nie widzieć gości czy co...?
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (12.05.2003 / 14:50)  a.
      dodaj komentarz
Ja bym poszla w okularach, ale dobralabym oprawki do sukni. Albo wykorzstalabym takie bezoprawkowe. Samam mam ogromna wade ale nosze szkla wiec nie mam problemu, natomiast "na slepca" nigdy bym nie poszla.
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (12.05.2003 / 15:10)  była okularnica
      dodaj komentarz
a dlaczego kontakty odpadają??? Ja też mam astygmatyzm, ale od tego są tzw. szkła kontaktowe twarde. oczywiście odpowiednio droższe (moje za parę 600 zł., ale starcza na 2-3 lata albo nawet dłużej), ale oko trochę dłużej się przyzwyczaja niż do miękkich, jest to jednak do przejścia - pierwsze 2-3 tygodnie są trudne, a potem nic nie czujesz i jest bosko!!!!
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (12.05.2003 / 15:24)  okularnica
      dodaj komentarz
a czy te soczewki napewno na tyle wystarczają bo mi właśnie lekarz mówił że to są pół roczne więc dlatego się niechciałam zdecydować na nie bo to dla mnie ciut za duży wydatek jak na pól roku bo zasadniczo na codzień mi nie przeszkadzają ..ale ślub to co innego
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (13.05.2003 / 14:34)  a.
      dodaj komentarz
Nie kupuj twardych szkiel przed samym slubem, mozesz sie nie przyzwyczaic tak latwo. To zupelnie co innego niz miekkie kontakty. No i ta cena. A rzeczywiscie starczaja na kilkanascie miesiecy, tylko trzeba je pielegnowac. Z tego co wiem to tez ich sprowadzenie troche trwa, ale o tym moze wiecej powie poprzedniczka.
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (13.05.2003 / 22:51)  AJM
      dodaj komentarz
Myślę, że panna młoda w klasycznej "romantycznej" sukni i w okularach wygląda dość ...żałośnie -nikogo nie obrażając.
Ale jeśli jesteś choć trochę ekstrawagancka i dopasujesz suknię i fryzurę do okularów- to zupełnie co innego.
Noszę miękkie soczewki od 15 lat i bardzo je sobie chwalę, nie mam jednak astygmatyzmu. Moja znajoma ma astygmatyzm i też nosi miękkie, a do nich bardzo szybko można się przyzwyczaić i nie są drogie.
W żadnym wypadku nie idź na ślub bez korekcji wady!

 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (14.05.2003 / 12:53)  Ewkica
      dodaj komentarz
Ja również noszę (nosiłam), okulary i mam astygmatyzm. Byłam załamana bo mam wrażliwe oczy i wydawało mi się, że soczewki kontaktowe odpadają. Nic bardziej mylnego. Ślub mam w czerwcu a już od ponad miesiąca "chodzę" w soczewkach. Jest extra. Okuliści korygują astygmatyzm poprzez dopasowanie nieco mocniejszych soczewek-czego praktycznie się nie odczuwa. Te specjalne na astygmatyzm są faktycznie bardzo drogie. Na ślub nie warto. Nie wiesz przecież jak wogóle będziesz się czułą w soczewkach-lepiej nie ryzykować i kupić zwykłe-które podkreślam jeszcze raz naprawdę załatwiają całą sprawę. Ja jestem tak zadowolona, że zastanawiam się nad całkowitą rezygnacją z okularów-już na zawsze.
Oczywiście w odpowiednich okularach też możesz iść ale zależy co masz we włosach. Robiłam próby-mam welon-wyglądało niezbyt ciekawie. Ale to są bardzo indywidualne sprawy.
Ja osobiście będę Cię namawiała na soczewki-razem z badaniem, płynem i pudełeczkiem ochronnym zapłaciłam 60 zł. Polecam
Pozdrawiam!
 odp: do AJM   (14.05.2003 / 15:51)  okularnica
      dodaj komentarz
Lepiej wygladac zalosnie niz byc zalosnym jak w twoim przypadku AJM.
Zamierzam miec romantyczna suknie i pojsc do slubu w okularach, ktore nosze od ponad 10 lat i nie widze w tym nic zalosnego. Uwazam ze byloby to dziwne i nienaturalne gdybym nagle przed slubem radykalnie zmienila swoj wyglad, do ktorego wszyscy sa od lat przyzwyczajeni. Poza tym moj mezczyzna zakochal sie we mnie okularnicy a nie we mnie udajacej kogos innego. Troche rozsadku dziewczyny!
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (14.05.2003 / 19:17)  AJM
      dodaj komentarz
Panno, okularnico, jestes niegrzeczna i niekonsekwentna. Zdaje się, że to ty rozpoczęłaś temat okularów- bo nie byłaś pewna co robić. Wyglądaj więc sobie żałośnie jako romantyczna beza-okularnica. OHYDA panno okularnico.
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (14.05.2003 / 19:19)  AJM
      dodaj komentarz
Aha, a co do okularów ogólnie -nic nie mam przeciw nim, ale są takie chwile i takie stroje, do których po prostu OKULARY NIE PASUJĄ.
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (14.05.2003 / 22:11)  OKULARNICA
      dodaj komentarz
to " pierwotna okularnica" przepraszam że wydaje ci się ze jestem niegrzeczna ale to nie ja napisałam poprostu ktoś inny też się tak podpisał ja osobiście nie mam nic do twojej opinii po to rozzpoczełąm temat by wysłuchać wszystkich opinii a nie konicznie tylko tychsłodzących Uważam że właściwie to masz rację faktycznie są chwile gdy okulary nie pasują mimo iż na codzień dobrze się w nich czuję nawet wygladam w nich lepiej niż bez nich to chyba jdnak do ślubu cosik wymyślę ...zazełam od zmiany okulisty może jak zapoznam się z opinią innego fachowca okarze sie że nie mam się czym marwić wizyta we wtorek zobaczymy ...? a jak nie to najwyżej zmienię okulary na takie małe bezoprawkowe ..zawsze do zdjęc mogę zdjąc....
i jeszcze raz sorry ale to nie ja cię obrażałam
 odp: CO Z OKULARAMI ??????!!!!!!   (17.05.2003 / 9:50)  AJM
      dodaj komentarz
Ok Ok Ok
Pytałam koleżankę- osoba z astygmatyzmem moze "okazjonalnie" założyć po prostu mocniejsze soczewki i problem z głowy. Cena- da się przeżyć :)
Jesli masz prostą suknię, to okularki bezoprawkowe będą ok.
POZDRAWIAM!
 Co z pierwszym tańcem?

     dodaj komentarz
Monika01.09.2003 / 21:521977
Chciałabym bardzo żeby nasz pierwszy taniec jakoś wyszedł. Czy znacie może kogoś kto mógłby nam dać kilka lekcji tańca nie drogo w Krakowie?
 odp: Co z pierwszym tańcem?   (02.09.2003 / 3:55)  Ewa
      dodaj komentarz
W studio GALAXY mają instruktora. Zajrzyj na stronę: www.studiogalaxy.pl
tam jest nr tel.
 odp: Co z pierwszym tańcem?   (02.09.2003 / 6:57)  Aneta
      dodaj komentarz
Cześć jeśli masz ochotę to z chęcią nauczę Cię tanczyć, nie jestem instruktorem ale tanczyłam przez 6 lat taniec towarzyski turniejowo.Zresztą już uczyłam kilku znajomych i byli zadowoleni.Co do opłaty to wierz mi dogadamy się bo dla mnie taniec to już sama przyjemność. To mój nr tel.501414066
 odp: Co z pierwszym tańcem?   (02.09.2003 / 6:58)  Aneta
      dodaj komentarz
Cześć jeśli masz ochotę to z chęcią nauczę Cię tanczyć, nie jestem instruktorem ale tanczyłam przez 6 lat taniec towarzyski turniejowo.Zresztą już uczyłam kilku znajomych i byli zadowoleni.Co do opłaty to wierz mi dogadamy się bo dla mnie taniec to już sama przyjemność. To mój nr tel.501414066
 odp: Co z pierwszym tańcem?   (02.09.2003 / 7:13)  Aneta
      dodaj komentarz
sorrki dwa razy mi sie klikło .
 CO Z POCAŁUNKIEM

     dodaj komentarz
J&K14.07.2003 / 12:171940
dziewczyny mój facet mnie rozbroił ... co z pocałunkiem w Kościele? W sumie nie ma u nas takiej formułki jak na amerykańskich filmach" a teraz pan młody może pocałować panią młodą" itp i mój K. się mnie teraz pyta czy ma mnie całować czy nie? On to by chciał ale nie wie czy Ksiądz mu ekskomuniki nie da :)) Jak to jest wolno czy nie wolno?
 odp: CO Z POCAŁUNKIEM   (14.07.2003 / 15:46)  Joanna
      dodaj komentarz
moim zdaniem ksiadzni epowinien miec nic przeciwko- w koncu to wasz pierwszy pocalunek malzenski i jakby pieczec:)zawsze mozecie sie ksiedza zapytac:)
 odp: CO Z POCAŁUNKIEM   (14.07.2003 / 15:46)  Joanna
      dodaj komentarz
moim zdaniem ksiadzni epowinien miec nic przeciwko- w koncu to wasz pierwszy pocalunek malzenski i jakby pieczec:)zawsze mozecie sie ksiedza zapytac:)
 odp: CO Z POCAŁUNKIEM   (14.07.2003 / 18:53)  gk
      dodaj komentarz
Nam ksiądz sam pozwolił i powiedzial z usmiechem na twarzy tylko krótko

pozdrawiam
 odp: CO Z POCAŁUNKIEM   (16.07.2003 / 11:44)  Ewa
      dodaj komentarz
Najlepiej ustal to z narzeczonym..U nas sytuacja była komiskowa, ponieważ mój narzeczony chciał mnie pocałować a ja tego nie zauważyłam i odwróciłam głowę...w rezultacie dostałam buziaczek w policzek ;-)
 Co z rękawiczkami?

     dodaj komentarz
Kasik02.06.2003 / 14:341852
Dziewczyny będę miała do ślubu rękawiczki pełne.Na pewno muszę je zdjać w momencie zakładania obrączek ale czy przy składaniu życzeń muszę je też zdjąć?
 odp: Co z rękawiczkami?   (02.06.2003 / 14:39)  M.
      dodaj komentarz
Ja tez sie nad tym glowilam, bo ogolnie nie wypada podawac komus reki w rekawiczce, ale widzialam, ze dziewczyny nie sciagaja. Ja jednak ją sciagne. Dla mnie to zaden wysilek, a nie chce nikogo urazic. Tobie tez to proponuje, bo ludzie sa rozni i z niczego moze powstac niepotrzebny zgrzyt. A po co?
 odp: Co z rękawiczkami?   (02.06.2003 / 14:56)  S.Z.
      dodaj komentarz
Jestem juz po weselu. Ja np. nie sciągałam rękawiczek do życzeń z tego powodu,że brałam ślub w kwietniu i było mi w nich cieplej podczas kiedy stałam na dworzu ok. 40 minut.

Pozdrawiam
 odp: Co z rękawiczkami?   (02.06.2003 / 19:21)  J&K
      dodaj komentarz
ja akurat mam rękawiczki na jeden palec więc nie będę ściągała ( chyba) ale jakbym miała całe to bym ściągła. Przyjmowanie życzeń w rękawiczkach wydaje mi sie nie elegancmkie to tak jak byś była w czapce brrrrrrrrrr nie wiele to kosztuje a milej
 odp: Co z rękawiczkami?   (03.06.2003 / 11:09)  Agnesb
      dodaj komentarz
Przeczytałam Wasze wypowiedzi i jedno co mi się nasuwa to jest to ze dziewczyny jesteście na bakier z zasadami savuar vivru ( przepraszam może żle napisałam )

Dziewczyny absolutnie nie muszą zdejmować rękawiczek!!

A nie eleganckie to są , ale rękawiczki bez palców ( pseudo rękawiczki!)
 odp: Co z rękawiczkami?   (03.06.2003 / 17:33)  J&K
      dodaj komentarz
znalazła się pseudo ekspertka ....
 odp: Co z rękawiczkami?   (03.06.2003 / 22:33)  *****
      dodaj komentarz
Agnesb ma rację. nie zdejmuje się rękawiczek, które są częścią stroju. Zdejmuje to sie te które nosi się w zimie.................damulki.
 odp: Co z rękawiczkami?   (04.06.2003 / 16:13)  Ania
      dodaj komentarz
z tego co wiem kobieta- gdy ma eleganckie rękawiczki- nie ma obowiązku ich zdejmować!! ani na ślubie ani na balu- rękawiczki są po to żeby spoconą dłonią nie znięchęcać ludzi więc po co je zdejmować!!
 odp: Co z rękawiczkami?   (06.06.2003 / 21:56)  carlina
      dodaj komentarz
Ja też uważam że kobiety nie muszą ściągać rękawiczek ... wydaje mi się że nie jest to żaden nietakt z naszej strony ... może jestem nie kulturalna ale ja nie zamieezam zciagać
 co z suknią...

     dodaj komentarz
carlina29.04.2003 / 15:571634
mam małły problem właśnie dziś zamówiłam suknię jest śliczna gorset bordowy ze złotym ornamentem dół w kolorze toffi z lekko drapowanym tyłem i upinanymi bordowymi różyczkami..no po prostu bardzo mi się podoba Z tym że mam teraz zapytanie jaka jest wasza opinia na temat "kolorwych sukien ślubnych" czy gdzieś jest w końcu przykazane że suknia ma być biała
 odp: co z suknią...   (29.04.2003 / 16:29)  Agnieszka
      dodaj komentarz
Ja tez mam suknie z bordowym gorsetem i moja opinia to TAK! jak najbardziej pasuje. Nie kazdemy do twarzy w bieli. Ja np. wygladam strasznie trupio. Wiec po co straszyc.
 odp: co z suknią...   (29.04.2003 / 16:40)  panna młoda
      dodaj komentarz
Jak najbardziej jestem za. Ja również nie kupiłam białej czy ecru, tylko w kolorze jasnego złota. Jeśli taką wybrałaś, to na pewno było Ci w niej bardzo ładnie i o to chodzi!
Życze wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
 odp: co z suknią...   (29.04.2003 / 17:09)  milka
      dodaj komentarz
Przecież nik nigdzie nie nakazał że suknia ma być biała ...choć to podobno oznaka czystości i niewinności ale ja osobiście uważam że bordowa jest jak najbardziej OK tymbardziej że jak piszesz nie jest to cała bordowa. Podobają mi się również błękitne ... są bardzo zmysłowe i romantyczne
 odp: co z suknią...   (29.04.2003 / 17:13)  carlina
      dodaj komentarz
dzięki na taką właśnie odpowiedź liczyłam .... aż mi lżej :))
 odp: co z suknią...   (29.04.2003 / 20:08)  Magda
      dodaj komentarz
a ja mam inne zdanie. ślub zawsze kojarzy się z biała suknia. tak jest przyjęte taka jest tradycja i od małego dziewczynki marza zeby wystapić w białej sukni a nie snia o bordowej czy błekitnej. Biel to biel. bordowa czy inna moge sobie zalozyc na przyjecie czy sylwestra. ja moja suknie po slubie wlasnie chce przefarbowac na bordo / tzn gorset/ i bede miala na inne okazje. ale nie kazdy musi miec takie same zdanie. zeby nie wygladac jak trup wystarczy isc kilka razy na solarium itp.
 odp: co z suknią...   (30.04.2003 / 8:44)  Agnes
      dodaj komentarz
a że niby gdzie jest tak przyjęte że do ślubu biel i ciekawe skąd ta tradycja napewno nie z Polski jak chcesz wiedzieć to poczytaj o polskich tradycjach nigdy nie było białej sukni do ślubu panna młoda zawsze ubierała najładniejszą za swoich sukni dopiero ta durna tradycja przywędrowała do nas bodajże z Angli (tego akurat nie pamiętam dokładnie) bo jakaś królowa się ubrała na biało i od tamtej pory wszyscy chcą iść w bieli więć dziewczyno nie chrzań o tradycjach skoro takiej nie ma
 odp: co z suknią...   (01.05.2003 / 13:18)  Magda
      dodaj komentarz
AGNES jaka ty jesteś nerwowa !!!! że ty idziesz w kolorowej sukni , to nie musisz naskakiwać na wszystkie które ida w białej i lepiej ty nie chrzań , bo coś w tym jest ,że do slubu 99,9 % dziewczyn idzie w białej sukni. chyba masz jakieś kompleksy. ja powiedziałam , że to jest moje zdanie. Radzę wziąść coś na uspokojenie , bo twoj przyszły mąż będzie miał z tobą ciężkie życie jak o taką drobnostkę tak się denerwujesz.
 odp: co z suknią...   (01.05.2003 / 15:35)  Agnes
      dodaj komentarz
nie bój żaby ja się nie denerwuję a o mojefgo męża się nie martw lepiej zatroszcz się o własnego ...biedny ten facet jak mu sie chwa tradycjonalistka ze sztucznymi korzeniami .Jedyne co mnie wkurza to że ktoś używa słowa tradycja w odniesieniu do czegoś co nią nie jest ... żałosne
 odp: co z suknią...   (01.05.2003 / 22:18)  Joanna
      dodaj komentarz
A ja zgadzam sie z Magda - tylko, ze nie co do tradycji, ale co do tego, ze np. bordowa suknie chyba lepiej jest zachowac na Sylwestra. Nie uwazam, ze do slubu musi byc biel - blekit, stare zloto, zolty czy inne pastele ladnie wygladaja podczas slubu (najpiekniejsza panna mloda, ktora widzialam do tej pory, miala na sobie wlasnie zolta suknie przepieknie wspolgrajaca z jej sniada karnacja). Trzeba jednak przyznac, ze pastelowe suknie nadaja sie wlasciwie wylacznie na slub czy przyjecie zareczynowe. Sama zakochalam sie w bordowej sukni Pierra Cardina - zachowam ja sobie jednak na najblizszego Sylwestra, a na slub wybralam perlowa suknie z przecudownej kolekcji Hollywood :-).
 odp: co z suknią...   (01.05.2003 / 22:54)  Kwiatek
      dodaj komentarz
Skoro od kilkudziesięciu lat panny młode z reguły ida do slubu w białych sukniach, to chyba można mówić o narodzeniu sie takiej tradycji.
Moda na suknie kolorowe pojawiła sie rok, może dwa lata temu. Jeżeli komus podoba się takie rozwiązanie to czemu nie, niech sobie idzie w sukni bordo, błękitnej itd, choć jeszcze 10 lat temu w Polsce było to nie do pomyślenia. Obawiam się jednak że za nastepnych parę lat i ta moda przeminie jak każda i pozostaną suknie białe, zawsze modne i ponadczasowe tak, że osmiele się je nazwac tradycyjnymi.
Ja osobiście obtuje ze białą i mam nadzeję, ze nie dostanę za mój gust ochrzanu od pani młodej o innych poglądach za mój "konserwatyzm i ciasne poglądy".
 odp: co z suknią...   (02.05.2003 / 9:51)  Agnes
      dodaj komentarz
ludzie przecież ja nie napisałam że suknie ślubna nie powinna być biała, czytajcoie dokładnie napisałam że nie musi bo nie ma takiego obowiązku bo to żadna tradycja . Jeśli już tak bardzo chcecie wiedzieć ja nie mam bordowej tylko w kolorze ecru a właściwie coś pomiędzy ecru a złotym ale uważam że jak carlina chce mieć bordową suknię to nic nie stoi na przeszkodzie by taką właśnie założyła jeśli sie jej taka właśnie marzy, nie powinnyćie jej tego obrzydzać dziewczyna i tak ma doła a wy ją swoimi tradycjami dobijacie .... troszkę psychologii i taktu
A ty carlina się nie martw bordo jest jak najbardziej OK
 odp: co z suknią...   (02.05.2003 / 15:12)  ivy
      dodaj komentarz
Ja do Magdy. Mam cerę "opaloną" i włosy w kolorze brązu. Mierząc suknię w kolorze białym wyobrażałam sobie piękny kontrast. Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam zbyt duży kontrast zarówno z włosami. jak i z cerą. Mierząc tę w kolorze ecre okzało się, że nie ma kontrastu, a cera, włosy i kolor sukni harmonizują. Co do pytania każdy powinien iść do ślubu w takiej sukni w której się dobrze czuje, zarówno pod względem fasonu jak i koloru.
 odp: co z suknią...   (02.05.2003 / 19:09)  Agnes
      dodaj komentarz
i wreszcie ktoś mądry :)
 odp: co z suknią...   (02.05.2003 / 19:39)  magdalena
      dodaj komentarz
Agnes jestes zalosna.
 odp: co z suknią...   (02.05.2003 / 23:02)  Agnes
      dodaj komentarz
kto tu jest żałosny to przecież wyraźnie widać
 odp: co z suknią...   (02.05.2003 / 23:02)  Agnes
      dodaj komentarz
kto tu jest żałosny to przecież wyraźnie widać
 odp: co z suknią...   (03.05.2003 / 10:34)  Magda
      dodaj komentarz
Ivi ja nie powiedziałam,ze nie podobają mi się suknie ecru. białe i ekru są bardzo podobne i obie są piekne. Ja nie przepadam za kolorowymi sukniami so slubu kościelnego typu bordo.To jest tylko moje zdanie czemu tu wszyscy na siebie naskakują. nudno by było na świecie gdyby wszystkim podobało się to samo.
 odp: co z suknią...   (03.05.2003 / 16:22)  Ivy
      dodaj komentarz
Droga Magdo! Wcale na Ciebie nie naskakuję. Dziewczyna chciała znać opinię na ten temat to ją wypowiedziałam. Kierowałam się jedynie swoimi doświadczeniami. Co więcej przeglądając różne suknie czasami przemknęło mi przez myśl "ja bym czegoś takiego nie włożyła", ale zaraz się prostowałam przecież w tej sukni idzie zupełnie inna osoba, o innej figurze, o innym charakterze i osobowości. Jeżeli moja opinia Ciebie uraziła to przepraszam. Wiem jedno ja się czułam źle w białej sukni (pomimo,że nie jestem "biała jak trup"), a dobrze w kolorze ecre. Nie mierzyłam innego koloru, bo widząc swoje odbicie w lustrze stwierdziłam, że mi jest dobrze właśnie w tej.
 odp: co z suknią...   (03.05.2003 / 22:05)  Magda
      dodaj komentarz
Ivy wcale mnie nie uraziłaś, nie ma za co przepraszać , ale coraz częściej za wyrażenie swojego zdania ,które się komuś nie podoba dostaje się coraz częściej "upomnienie
 odp: co z suknią...   (06.05.2003 / 11:56)  Ivy
      dodaj komentarz
Magdo! Każdy ma prawo do wyrażania swojej opini.Ja napisałam o tym co sama przeżyłam. Wydaje mi się, że nawet gdy suknia byłaby Cardina i kosztowała milion, to kobieta, która będzie żle się w niej czuła (ze względu na fason lub kolor), będzie miała stracony dzień swojego ślubu.To prawie jak z perfumami, mogą być słynnych marek, a Tobie lub mi może się niepodobać.Pamiętaj to co dobre dla mnie nie zawsze jest dobre dla innego. Pozdrawiam serdecznie
 odp: co z suknią...   (06.05.2003 / 14:37)  carlina
      dodaj komentarz
OK dziewczyny proszę nie kłóćcie się chciałam tylko poznać wasze opinie i dziękuję za nie serdecznie naprawdę nie chcę aby forum przemieniło w pole bitwy dzięki za wypowiedzi dużo mi dały... pozdrawiam wszystkie panny młode w sumie to i tak będziemy najpiękniejsze cokolwiek byśmy nie włożyły ... bo jeśli nie my no to KTO? :)))
 co z tymi kokardkami??

     dodaj komentarz
Madzia10.09.2003 / 16:411702
nie wszędzie jest kultywowany ten zwyczaj. ale w moim regionie tak. Każdemu z gosci swiadkowie przypinaja male kokadrki. świadkowa powinna je kupic,albo zrobic sama. Problem tkwi w tym, ze slyszalam juz za duzo wersji, z ktores ztrony komu sie przypina. z lewej czy z lewej pannom i kawalerom. juz sie pogubilam!! Prosze o pomoc!! przy przypinaniu swiadek trzyma koszyczek z na pieniazki.... dla kogo jest kasa?? po polowie czy jak??przyciez swiadkowa ponosi koszty kokardek!!
 Co z welonem

     dodaj komentarz
paula30.04.2003 / 20:111898
Czy jest jakiś przesąd , przymus żeby w dniu ślubu -o północy ściągać welon?Czy też mozna się w nim bawić do samego rana
 odp: Co z welonem   (30.04.2003 / 21:50)  Agnes
      dodaj komentarz
wydaje mi się żeto zależy jaką masz suknię ja miałam z tym duży problem bo nie mam białej sukni tylko bordową góre i toffi dół więc welon też mam tofii jeśli chodzi o długość to też zależy od rodzaju sukniu od tego czy jesteś szczupła wysoka niska itp. dla szczpłej wysokiej ładnie wygląda taki do pasa tj. on ma kilka warstw jedna do ramion jedna do łopatek czy do pasa itp dla wykończenia welonów też są przeróżne jeśli suknie jest koronkowa to ładnie wygląda welon z wykończony taką samą lub podobną koronką ja mam np. gładki więc welon też zamawiałam gładki wykończony "tasiemką" w salonie Ci napewno pomogą wybrać.
Proponuję zwrócić uwagę na fryzurę... żeby póżniej nie wyglądać jak Kilimangaro :) no chyba że chcesz jakiś diadem do włosów podobno teraz modne choć mi się osobiście nie widzi
 odp: Co z welonem   (30.04.2003 / 21:55)  carlina
      dodaj komentarz
coś ty to poprostu taka sobie niby tradycja nie sądzę by był to jkaiś przesąd .... ale jeśli nie chcesz się rozstawać z welonem możesz zawsze prowadzącym uroczystość powiedzieć że nie chcesz i tyle twój ślub leb zawsze możesz rzucić bukiet... :))))
 odp: Co z welonem   (04.05.2003 / 15:41)  mania
      dodaj komentarz
Rzucanie welonu to cześć zabawy weselnej fajnie jest sie pozbyc welony po co w nim chodzic całą noc wystarczy że bedziesz miała suknie na sobie


pozdrawiam
 odp: Co z welonem   (05.05.2003 / 16:46)  A.
      dodaj komentarz
A czym rzucic gdy nie ma sie welonu, a bukiet sie nie nadaje do tego celu?
 odp: Co z welonem   (05.05.2003 / 19:07)  carlina
      dodaj komentarz
podwiązką hihihi .... :)
 CO Z WŁOSAMI?????

     dodaj komentarz
Paulinka20.03.2003 / 21:071962
czy ktos moglby mi napisac czy jest jakis inny sposob na upiecie welonu( ktory jest na grzebyku) niz kok - w wawie za te przyjemnosc musze zaplacic 200 zeta (100 probny no i 100 ten wlasciwy na slub), a poza tym wolalabym miec rozpuszczone wlosy
z gory dziekuje i pozdrawiam
 odp: CO Z WŁOSAMI?????   (21.03.2003 / 14:42)  Magda
      dodaj komentarz
ja umowilam sie z fryzjerka ktora przyjezdza do domu i za uczesanie bierze 50 zl. jezeli chcesz namiary odezwij sie na priva. jak chcesz miec rozpuszczone wlosy to tez raczej musi uczesac cie fryzjer a nie sama, jezeli bierzesz slub w letni dzien to lepiej i praktyczniej no i chlodniej jast w zwiaznych wlosach. kotek15@op.pl
 odp: CO Z WŁOSAMI?????   (23.03.2003 / 12:20)  Doradczyni
      dodaj komentarz
Można też dokonać całkowitej amputacji włosów i przykleić welon do skóry delikatnym klejem, było tak na jednym filmie. I po problemie.
 co z zaufaniem??!!

     dodaj komentarz
pilar29.07.2003 / 13:511746
Słuchajcie pomocy? Nie potrafie zaufac do kocna narzeczonemu. "Sprawdzilam" jak sie to brzydko mowi jego kontakty w GG 2 tyg temu i byla tam dziweczyna, z ktora obiecal mi zerwac kontakt. A jak mu o tym powiedzialam to sie wyparl!!! I powiedzial ze to pewnie przez przypadek przy instalowaniu systemu....Ludzie, mam wierzyc??? Wiem, ze sama zrobilam fatalnie sprawdzajac - teraz czuje sie fatalnie, ale pozostaje taka niepewnosc- ile on swojego zycia przede mnaukrywa? czy na sie ufac bezgranicznie czy jestem skazana na umiarkowane zufanie?
 odp: co z zaufaniem??!!   (29.07.2003 / 13:55)  j.
      dodaj komentarz
no to masz pecha
 odp: co z zaufaniem??!!   (29.07.2003 / 14:13)  eliana
      dodaj komentarz
jedno pytanie: czy ten post jest powazny, czy typu tych, w ktorym glownie sie odzywa np kutasnica, seksuolog - amator, pleban i jeszcze kilu forumowiczow.
sory pilar-ale ludzie sobie czasem jaja robia, apozniej "strach" sie odezwac, gdy ktos naprawde potrzebuje pomocy
 odp: co z zaufaniem??!!   (29.07.2003 / 14:25)  pilar
      dodaj komentarz
wiem, że zdarzają sie głupie posty - mój niestety jest prawdziwy. Muszę i tak przyznać, że to moje ulubione forum (za 3 miesiące ślub a ja dzięki temu forum kupilam moja wymarzona sukienke) i takich glupich postow zdecydowane nie jest zbyt duzo....
 odp: co z zaufaniem??!!   (29.07.2003 / 15:13)  eliana
      dodaj komentarz
a1981@op.pl
 odp: co z zaufaniem??!!   (29.07.2003 / 15:57)  M.
      dodaj komentarz
Dziewczyno, nie daj sie zwariowac jakiemus bezsensownemu kontaktowi na GG. Tylko od Ciebie zalezy, czy bedziesz zyla w spokoju, czy w ciaglym strachu, ze maz robi Cie w balona. Wychodze z zalozenia, ze jak ktos chce, to i tak zdradzi bez najmniejszego problemu, bo okazji ku temu jest wystarczajaco duzo. Kwestia, czy tego chcemy. A nawet jesli sobie gada z kims na GG? Eeee, dla mnie to chyba przesada panikowac w takim przypadku. Ale moze jestem zbyt wyluzowana. Radze Ci tylko zaufac swojej polowce, bo sie zameczysz.
 odp: co z zaufaniem??!!   (29.07.2003 / 16:47)  Agnes
      dodaj komentarz
A ja powiem Ci tak:mialam ten sam problem.Byłam z kims komu nie mogłam zaufac,ciagle byly jakies niedopowiedziane kwestie, wychodzace na jaw drobne tajemnice.Nie wiedziałam czemu tak jest ze mu nie ufam.Nawet byłam zła na siebie, swoja podejrzliwosc itp.W koncu zluzowalam a potem tak wyszlo ze sie rozstalismy, wylalam 1000łez, bo mimo tego wszystkiego kochałam go bardzo i nawet chciałam za niego wyjsc-czego zreszta on tez chcial.Poznalam kolejnego faceta,cudownego, który nawet jak wyjezdza sluzbowo na 2 tyg to jestem spokojna.Nie daje mi zadnych powodow do strachu i nie wytwarza wokół siebie jakiejs dziwnej, tajemniczej otoczki.A wracajac do tamtego-po 4 miesiacach od rozstania, przez przypadek dowiedzialam sie ze moj były prowadzil zupelnie inne zycie niz twierdzil.Niestety sprawdzilam to bo myslalam ze mnie ktos okłamal-niestety to byla prawda, mimo ze kiedys sie wypieral.Nie mowie ci zebys go zostawila ale na miom przykładzie mowie ci z pelnym przekonaniem, ze jezeli nie ufasz facetowi i intuicja ci mowi ze jest cos nie tak, to nie bedzie z tego nic dobrego.To cie zniszczy od srodka i jego tez-bo ile mozna zniesc awantur i klotni?Przemysl to.Powodzenia.
 odp: co z zaufaniem??!!   (30.07.2003 / 17:23)  Patrycja
      dodaj komentarz
Daj sobie spokój. Mój narzeczony to cały czas siedzi w GG i jak ja przeczytałam jego rozmowy z dziewczynami to się trochę zdziwiłam, że z niego niby taki ogierek. Spytałam go wprost, a on powiedział, że jak nie ma co robić to sobie tak żartuje z dziewczyn. Sprawa jest poważniejsza gdy zobaczysz w wychodzących rozmowach, że podał którejś swój numer telefonu. Ale ja i tak wychodzę z założenia "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal". Przestancie się dziewczyny zamartwiać - w końcu to TY będziesz jego żonką - i do CIEBIE będzie wracał po pracy. Ja uważam, że nie warto o tym myśleć, bo jak już się zacznie to byle głupota rozwali wasz związek.
 odp: co z zaufaniem??!!   (30.07.2003 / 21:03)  Ida
      dodaj komentarz
Podziwiam Patrycje, mnie